
Poniedziałkowa sesja na rynku walutowym i kapitałowym była względnie spokojna, ponieważ nie pojawiły się nowe dane, a inwestorzy wyczekiwali na wynik spotkania Eurogrupy ws. Grecji, z którym i tak nie wiązali zbyt dużych nadziei.
Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych
Zgodnie z oczekiwaniami spotkanie Eurogrupy nie przyniosło przełomu w negocjacjach. W komunikacie podsumowującym napisano, że negocjacje z Grecja posunęły się naprzód i są bardziej konstruktywne, jednak „potrzeba jest więcej czasu i wysiłków, aby pokonać różnice co do pozostałych otwartych spraw”.
Jednak europejski dług dalej tracił na wartości. Rentowność 10-latki niemieckiej wzrosła do 0,61%, a włoskiej i hiszpańskiej nieco powyżej 1,70%. Wydarzenia w Europie negatywnie wpłynęły również na wycenę amerykańskich obligacji – rentowność obligacji 10L jest już blisko ważnego oporu na 2,30%. W najbliższych dniach Grecja pozostanie w centrum uwagi. Wprawdzie wczoraj minister finansów Grecji wydał polecenie zapłaty 750 mln € transzy wobec MFW, jednak zasób środków na pozostałe zobowiązania coraz bardziej się kurczy, co zwiększa ryzyko niewypłacalności jeśli kraj nie porozumie się szybko z wierzycielami.
Ostateczne wyniki przedstawione przez PKW potwierdziły, że w drugiej turze wyborów, która odbędzie się 24 maja, wezmą udział Andrzej Duda (z poparciem 34,76% w pierwszej turze) i Bronisław Komorowski (33,77%). Wynik pierwszej rundy wyborów zwiększa naszym zdaniem niepewność odnośnie ostatecznego wyboru Polaków. Główny znak zapytania dotyczy tego jak zachowają się wyborcy popierający Pawła Kukiza, głównie ludzie młodzi, których w I rudzie było prawie 21%.
Prezydent nie ma w Polsce znaczącej pozycji rządzącej, jednak może on wetować propozycje parlamentu i przez to utrudniać funkcjonowanie rządu. Ponadto, nowo wybrany prezydent będzie wybierał nowych członków do RPP na początku 2016 r., a także mianował nowego prezesa NBP (połowa 2016 r.). Co więcej, wybory prezydenckie są traktowane jako test dla głównych partii politycznych przed jesiennymi wyborami do parlamentu. Dlatego też zaskakujące wyniki wyborów przyczyniły się do pewnego osłabienia krajowych aktywów i mogą nieco ważyć na nastrojach w najbliższych dwóch tygodniach.
Kurs EURUSD wahał się wczoraj w dość wąskim przedziale w okolicy 1,12. Zakres zmian był niewielki, bowiem nie poznaliśmy żadnych nowych danych i nie napłynęły żadne nowie doniesienia ws. rozmów nt. pomocy dla Grecji. Brak przełomu w negocjacjach nie osłabił euro i dziś rano EURUSD waha się tuż poniżej 1,12. Kurs pozostanie dziś zapewne w przedziale 1,105-1,145 w oczekiwaniu na kolejne impulsy.
Kursy EURPLN oraz USDPLN wahały się w pobliżu poziomów z otwarcia przez większą część dnia. Krajowa waluta straciła nieco na początku sesji, ale EURPLN utrzymał się poniżej piątkowego szczytu, podczas gdy EURHUF czy USDRUB wzrosły powyżej maksimów z końca tygodnia. Dziś także nie poznamy żadnych istotnych danych, a niepewność w sprawie Grecji i osłabienie rynku długu ciążą nastrojom na otwarciu – kurs EURPLN przebił dziś rano 4,09. Pewien potencjał od umocnienia krajowej waluty widzimy dopiero pod koniec tygodnia, kiedy to poznamy dane z Polski, które wg nas potwierdzą przyspieszenie wzrostu gospodarczego i zmniejszą szanse na wznowienie cyklu obniżek stóp przez RPP. Kolejny opór dla EURPLN to 4,11.
Na krajowym rynku stopy procentowej poniedziałkowa sesja stała pod znakiem wznowienia wyprzedaży. IRS i rentowności wzrosły o nawet 8 pb na długim końcu krzywych, w ślad za wyraźnym osłabieniem odnotowany na peryferiach oraz bazowym rynku europejskim. W kraju wzrosty rentowności obligacji były większe niż IRS, więc spready asset swap spread ponownie rozszerzyły się, w tym 10-letni osiągnął 25 pb.
Poniedziałek był kolejnym dniem wzrostów WIBOR-ów, tym razem o 1 pb wzrosły stawki od 6 do 9 miesięcy. Członkini RPP Elżbieta Chojna-Duch powiedziała wczoraj, że w obecnych warunkach nie ma powodów do zmian stóp NBP, ale Rada nie powinna deklarować, iż w tej kadencji koszt pieniądza nie ulegnie już zmianie. Członkini RPP podkreśliła, że Rada co miesiąc dokonuje oceny sytuacji i ma możliwość reagowania. W jej ocenie, kolejne decyzje ws. polityki pieniężnej zależeć będą „nie tylko od tempa wzrostu gospodarczego, ale i inflacji”. Wg nas, stopy procentowe pozostaną bez zmian w tym roku i przez większą część 2016. Dopiero w IV kw. przyszłego roku spodziewamy się pierwszych podwyżek stóp NBP.










