Fed głównym wydarzeniem tygodnia

0
218
wykres_gielda_2
Ilustr. www.freedigitalphotos.net

Wstępne lipcowe PMI dla usług oraz przemysłu w strefie euro i Niemczech rozczarowały i przeważyły nad lepszymi od prognoz kwartalnymi wynikami europejskich spółek. Pozytywne wieści z rynku giełdowego nie wystarczyły do zatrzymania deprecjacji euro do dolara i wspólna waluta oddała większość umocnienia z poprzedniego dnia.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Pod presją były też waluty CEE. Rublowi w dalszym ciągu ciążył spadek cen ropy na globalnym rynku i na koniec minionego tygodnia rosyjska waluta była najsłabsza do dolara od początku marca. Na słabszych danych ze strefy euro korzystały natomiast obligacje z rynków bazowych oraz peryferyjnych. Dane z rynku nieruchomości USA tym razem rozczarowały, sprzedaż nowych domów była najsłabsza od listopada 2014. Odczyt ten przesądził o tym, że nastrój na koniec tygodnia był raczej słaby, co m.in. przesądziło o spadkach na amerykańskiej giełdzie.

Dziś rozpoczynają się negocjacje pomiędzy Grecja a jej wierzycielami odnośnie nowego pakietu pomocowego dla rządu w Atenach w wysokości ok. 86 mld €. W piątek minister finansów Grecji wysłał oficjalne zaproszenie do szefowej MFW Christine Lagarde z formalną prośbą o uczestnictwo, które zostało przyjęte.

Wg nieoficjalnych źródeł rozmowy na szczeblu technicznym mogą rozpocząć się dopiero we wtorek. Problemy z rozpoczęciem negocjacji mogą zostać negatywnie odebrane przez inwestorów co może ciążyć nastrojom rynkowym na otwarciu tygodnia. Kurs EURUSD spadł na początku piątkowej sesji do 1,094 z ok. 1,10 pod wpływem słabszych od prognoz danych ze Eurolandu.

Rozczarowujący odczyt z USA pomógł euro odrobić część strat do dolara, kurs odbił do 1,096. Od początku tego tygodnia ruch wzrostowy został wznowiony i dziś rano EURUSD jest blisko 1,103, najwyższego poziomu od połowy lipca. Piątkowe wstępne PMI dla przemysłu Niemiec i strefy euro rozczarowały. Jeśli dzisiejszy odczyt Ifo zaskoczy na plus, może zatrzeć złe wrażenie tych danych i pchnąć EURUSD jeszcze wyżej. Jednocześnie, potencjał do silnych ruchów jest wg nas ograniczony, bowiem najważniejszym wydarzeniem tygodnia będzie decyzja FOMC.

Kursy EURPLN i USDPLN rosły w piątek od początku dnia pod wpływem ogólnie słabego nastroju na rynku CEE. Złoty osłabił się znowu do 4,13 za euro i ponad 3,77 za dolara. Tymczasem kurs EURCZK nadal flirtuje z poziomem 27,0. Czeski bank centralny interweniował już w lipcu i sądzimy, że jego dalsza aktywność na rynku jest możliwa w najbliższych dniach. Po zyskach forinta odnotowanych w reakcji na ogłoszenie końca cyklu luzowania polityki pieniężnej przez węgierski bank centralnych już nie ma śladu, w piątek EURHUF testował 311 wobec jeszcze 307 dwa dni wcześniej. Miniony tydzień był natomiast już piątym z rzędu rosnącego USDRUB i widzimy potencjał do kontynuacji tego ruchu. Dziś na otwarciu EURPLN oscyluje blisko 4,14. Ostatnie dni pokazały, że globalny nastrój jest ważniejszy od ruchów EURUSD.

Dziś rano kontrakty na europejskie indeksy spadają, co może ciążyć krajowej walucie. Szansą dla złotego są dane z Niemiec, które mogłyby ożywić popyt na ryzykowne aktywa. Na krajowym rynku stopy procentowej rentowności oraz IRS spadały od początku sesji, co w dużym stopniu było zasługą wyraźnego umocnienia na rynkach peryferyjnych i bazowych. Na koniec sesji krzywa obligacyjna była 1-5 pb niżej niż dzień wcześniej (najmniejsze zmiany zaszły na krótkim końcu), a IRS przesunęła się w dół o 1-2 pb. 10-letni spread asset swap oddalił się więc od oporu na ok. 33 pb i osiągnął w piątek 26 pb.

W tym tygodniu w centrum uwagi znajdzie się decyzja i komunikat FOMC. Nasze i rynkowe oczekiwania wskazują, że stopy pozostaną bez zmian na lipcowym posiedzeniu, więc komunikat Fed będzie kluczowy dla inwestorów. Warto mieć na uwadze, że do połowy września (kiedy to rynek oczekuje pierwszej podwyżki), poznamy pierwszy oraz drugi szacunek PKB USA za II kw. br., a także dwa miesięczne raporty z amerykańskiego rynku pracy. Z perspektywy tak ważnych danych uważamy, że FOMC nie wystosuje jednoznacznego i konkretnego komunikatu. W naszej ocenie, jego ton będzie raczej zachowawczy i wskazujący, że decyzja o stopach jest bardzo zależna od napływających danych.

Taki wydźwięk może według nas mieć korzystny wpływ na waluty z rynków wschodzących, w tym na złotego, jak też na inne ryzykowne aktywa, w tym polskie obligacje. Jednocześnie, niezbyt jastrzębi komunikat może osłabić dolara na globalnym rynku. W tym tygodniu Ministerstwo Finansów przedstawi plan podaży obligacji na sierpień. Biorąc pod uwagę wysoki poziom pokrycia tegorocznych potrzeb pożyczkowych, resort będzie zapewne elastyczny odnośnie oferty SPW. Nie spodziewamy się istotnych zmian w podaży wstępnie szacowanej na 1-2 mld zł.

Leave a Reply