Chiny dewaluują swoją walutę

jen_gielda
Ilustr. www.freedigitalphotos.net

Poniedziałkowa sesja na globalnym rynku przebiegała w dość spokojnej atmosferze. Europejskie indeksy giełdowe lekko rosły, podczas gdy zmiany na rynku walutowym i stopy procentowej były nieznaczne.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Piątkowe dane z rynku pracy USA dostarczyły sporo wahań na koniec ubiegłego tygodnia, więc najwyraźniej na początku nowego inwestorzy powstrzymywali się przed podejmowaniem poważnych decyzji. Brak znacznych wahań mógł też wynikać z braku publikacji nowych danych makro z globalnej gospodarki i wyczekiwaniem na odczyty zaplanowane na kolejne dni. Wczoraj pojawiły się doniesienia mówiące, że nawet 10 mld € mogłoby trafić do greckich banków z pakietu pomocowego dla tego kraju jeszcze przed zakończeniem przez EBC stress testów. Wyniki stress testów będą podstawą dla EBC do oceny ile dodatkowego kapitału potrzebują greckie banki. Dziś rano minister finansów Grecji Euklid Cakalotos poinformował o zakończeniu całonocnych rozmów z międzynarodowymi wierzycielami Aten w sprawie trzeciego pakietu ratunkowego. Wg nieoficjalnych źródeł wynika, że Grecja porozumiała się z wierzycielami ws utworzenia funduszu, do którego Ateny przekażą majątek z przeznaczeniem do prywatyzacji oraz odnośnie tego jak poradzić sobie z pożyczkami niespłaconymi w terminie (NPL).

Dziś rano bank centralny Chin zdewaluował swoją walutę o 1,9% (podwyższając dzienny fixing USDCNY do 6,2298 z 6,1162 dzień wcześniej), najmocniej w historii. W komunikacie po tej decyzji bank centralny napisał, że jest to decyzja jednorazowa i wynika ze zmiany sposobu ustalania kursu – od dziś uwzględniany jest m.in. poziom zamknięcia z poprzedniej sesji. Ta decyzja pokazuje obawy władz chińskich o kondycję tamtejszej gospodarki.

Kurs EURUSD wahał się wczoraj prze cały dzień lekko poniżej piątkowego szczytu na ok. 1,098. Dziś poznamy dane z Niemiec o sierpniowym indeksie ZEW. Lipiec przyniósł wzrost po dwóch miesiącach spadków i teraz rynek oczekuje dalszej poprawy. Mimo ostatnich publikacji ważnych danych z USA, na rynku nie znalazło to odbicia w postaci silnych ruchów. Okres wakacyjny nie sprzyja silnym trendom, dlatego i dzisiaj reakcja inwestorów może być ograniczona.

Kursy EURPLN i USDPLN wzrosły wczoraj o ok. 2 grosze. Złoty osłabił się do 4,20 za euro i 3,84 za dolara. Pod presją był także forint; EURHUF powrócił powyżej 311 z ok. 310. Wczoraj złoty był najsłabszą walutą CEE do euro i dolara, a do obu tych walut był od piątku trzeci najsłabszy spośród walut z rynków wschodzących. Oprócz perspektywy podwyżek stóp przez Fed, dodatkową presję na złotego wywierać może też niepewność związana z dalszym losem projektu ustawy o hipotecznych kredytach walutowych. Czeska inflacja zaskoczyła lekko w dół, ale tak jak sugerowaliśmy przed jego publikacją, nie miał on w trakcie wczorajszej sesji wyraźnego wpływu na notowania. Na dzisiejszym otwarciu EURPLN jest blisko 4,20 i próbuje przebić zeszłotygodniowy szczyt. Pozytywne wieści ws. Grecji nie mają wyraźnego wpływu także i na inne waluty regionu. Jeśli kurs przebije 4,20, wtedy celem na kolejne dni/tygodnie będzie 4,24, szczyt z początku lipca.

Na krajowym rynku stopy procentowej IRS i rentowności spadły wczoraj dość wyraźnie. Krzywa IRS przesunęła się w dół o 3-7 pb, najmocniej na długim końcu, a obligacyjna o ok. 3-5 pb. Na korzyść polskiego rynku działało umocnienie na peryferiach strefy euro, podczas gdy dług z rynków bazowych zanotował w poniedziałek osłabienie (rentowność 10-letnich Bundów odbiła o 2 pb, a Treasuries o 5 pb). Po wczorajszych ruchach 10-letni polski spread asset swap znalazł się ponownie blisko oporu na ok. 33 pb.

Wczoraj Polskie Sieci Elektroenergetyczne wprowadziły ograniczenia w dostawach i poborze energii w całym kraju dla dużych odbiorców. Decyzja ta wynikała przede wszystkim z czynników pogodowych sytuacją hydrologiczną. Dzisiaj rząd zajmie się tą kwestia i będzie debatował nad utrzymaniem tych ograniczeń do końca sierpnia. Ograniczenie produkcji energii będzie miała niekorzystny wpływ na produkcję przemysłową za ten miesiąc.

Dodaj komentarz