Coraz więcej niepewności na rynkach

wykresgielda
Ilustr. www.freedigitalphotos.net

Gołębi wydźwięk minutes z ostatniego posiedzenia FOMC nie zdołał wywrzeć pozytywnego wpływu na globalny rynek w trakcie wczorajszej sesji. Inwestorzy skupili się raczej na obawach jakie amerykańscy bankierzy centralni podnosili odnośnie perspektyw dla gospodarki USA, co w kontekście ostatnich sygnałów z Chin wzmocniło obawy światowy wzrost.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Indeksy giełdowe w Europie spadały od początku dnia, na czym korzystały obligacje. Dane z USA miały mieszany wydźwięk. Z jednej strony, tygodniowa liczba nowych bezrobotnych była nieco wyższa od oczekiwań i to ona miała wczoraj największy wpływ na notowania. Wpisała się bowiem w ton minutes FOMC zapewniając dodatkowe wsparcie dla obligacji i jeszcze bardziej osłabiając dolara. Indeks Philly Fed wzrósł w sierpniu mocniej od oczekiwań, a liczba sprzedanych domów na rynku wtórnym zwiększyła się trzeci miesiąc z rzędu osiągając najwyższy poziom od lutego 2007, ale odczyty te nie zdołały odwrócić trendów obserwowanych od początku wczorajszej sesji. Opublikowany dziś rano wstępny indeks PMI dla Chin był ponownie słabszy od prognoz, co dodatkowo pogorszyło nastroje na rynkach azjatyckich i prawdopodobnie pogłębi awersję do ryzyka w czasie dzisiejszej sesji w Europie.

Kolejnym negatywnym czynnikiem jest powrót niepewności politycznej w Grecji po tym jak wczoraj grecki premier Aleksis Tsipras podał się do dymisji i zapowiedział przyspieszone wybory we wrześniu. Ta decyzja zapewne spowolni wprowadzanie w życie reform w Grecji (konieczne dla późniejszych rozmów o restrukturyzacji długu i dla decyzji MFW o zaangażowaniu w pomoc), ponieważ rząd techniczny, który ma zostać powołany w najbliższym czasie raczej nie będzie się podejmował kontrowersyjnych decyzji do czasu wyborów. Również prezydent Turcji zapowiedział wczoraj, że w jego kraju mogą się odbyć przyspieszone wybory w tym roku.

Ryzyko geopolityczne dodatkowo zwiększyła wymiana ognia pomiędzy Koreą Północną i Południową. Kurs EURUSD kontynuował wczoraj od początku sesji wzrosty zainicjowane w środę wieczorem przez publikację minutes z ostatniego posiedzenia FOMC. Również dzięki słabszym danym z rynku pracy USA kurs zdołał na koniec polskiej sesji przebić 1,12 i rosnąć w kolejnych godzinach do 1,128 na dzisiejszym otwarciu.

Ostatnie trzy dni przyniosły silne wzrosty kursu, więc na koniec tygodnia pojawić się może chęć realizacji zysków, co nie powinno dziwić zwłaszcza po ostatnich informacjach z Grecji. Kursy EURPLN oraz USDPLN były wczoraj bardzo zmienne. Najpierw, złoty tracił wyraźnie do euro i dolara (do odpowiednio prawie 4,20 i 3,775) pod wpływem słabego początku sesji na globalnym rynku oraz pomimo gołębich minutes FOMC. Dopiero gorsze od prognoz dane z USA o liczbie nowych bezrobotnych pomogły krajowej walucie odrobić część strat – EURPLN spadł do 4,175, a USDPLN do 3,74. Odreagowanie do euro okazało się jednak tylko chwilowe, bowiem niepokojące wieści z Grecji i Chin sprawiły, że dziś rano EURPLN jest blisko 4,20. Kurs zbliżył się istotnie do lokalnego szczytu na prawie 4,22 i słaby nastrój na początku sesji może sprawić, że kurs na koniec tygodnia zostanie na podwyższonym poziomie.

Na krajowym rynku stopy procentowej rentowności i IRS mocno obniżyły się na początku sesji pod wpływem tonu minutes FOMC. W kolejnych godzinach rynek zdołał jeszcze nieznacznie zyskać dzięki danym z amerykańskiego rynku pracy i ostatecznie rentowności spadły o 2-6 pb, a IRS o 1-3 pb. Niemiecki 10-letni dług zyskał w podobnej skali co polski, więc spread nie zmienił się wczoraj znacznie.

Po piątkowych i środowych słabszych od oczekiwań danych z kraju wczoraj pojawił się w końcu bardzo pozytywny sygnał w postaci poprawy indeksów koniunktury konsumenckiej publikowanych przez GUS. Bieżący indeks wzrósł w sierpniu najwyżej od września 2008. Do poprawy przyczyniły się lepsze oceny obecnej i przyszłej sytuacji ekonomicznej kraju. Poprawiły się też oceny sytuacji finansowej gospodarstw domowych, które znajdują się obecnie na najwyższych poziomach w historii tego badania (od 1997 r.). Wczorajszy odczyt łagodzi nieco niepokój zasiany przez środowe dane o sprzedaży detalicznej i daje nadzieję, że popyt konsumentów będzie nadal silnym wsparciem dla dynamiki wzrostu gospodarczego.

Minutes z lipcowego posiedzenia RPP pokazały, że większość jej członków spodziewa się stopniowego przyspieszania tempa wzrostu cen w kolejnych latach, ale w średnim terminie nie ma ryzyka przekroczenia celu inflacyjnego. Niektórzy z członków sugerowali, że w kolejnych kwartałach uzasadnione mogą być podwyżki stóp m.in. z powodu stopniowego spadku do zera realnych stóp procentowych (w wyniku wzrostu inflacji). Ogólnie, wczorajszy dokument nie wnosi wiele nowego do perspektyw polityki pieniężnej i warto pamiętać, że przedstawia on ocenę sytuacji sprzed prawie dwóch miesięcy.

Prezydent Andrzej Duda zapowiedział wczoraj, że oprócz referendum 6 września, w dniu wyborów parlamentarnych na jesieni odbędzie się referendum w sprawie zniesienia obowiązku szkolnego dla sześciolatków, obniżenia wieku emerytalnego i ochrony lasów państwowych.

Dodaj komentarz