Słabsze dane i minutes Fed pozytywne dla obligacji

wykres_gielda_2
Ilustr. www.freedigitalphotos.net

W oczekiwaniu na wieczorną publikację minutes z ostatniego posiedzenia FOMC nastrój na globalnym rynku był dość słaby. Popytu na ryzykowne aktywa nie zdołały pobudzić nawet dane z USA oraz wydanie przez niemiecki parlament zgody na trzeci pakiet pomocowy dla Grecji.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Amerykańska inflacja była w lipcu nieco niższa od oczekiwań (w ujęciu miesięcznym), ale jedynie na chwilę osłabiło to dolara na globalnym rynku. Rentowności obligacji na rynkach peryferyjnych spadały, natomiast niemiecki i amerykański długu był relatywnie stabilny.

W opublikowanych wieczorem minutes z ostatniego posiedzenia Fed zasygnalizowano, że moment pierwszej podwyżki stóp się zbliża, ale warunki dla takiej decyzji jeszcze nie zostały spełnione.

Członkowie Fed uzależnili decyzję od dalszej poprawy na rynku pracy oraz sygnałów świadczących, że inflacja w USA wzrośnie. Nigdzie w dokumencie nie znalazła się też sugestia, że podwyżka stóp mogłaby nastąpić już we wrześniu (co jest naszym bazowym scenariuszem). W sumie, inwestorzy odebrali minutes jako gołębi sygnał, co przyczyniło się do umocnienia amerykańskich obligacji i osłabienia dolara.

Polska produkcja przemysłowa wzrosła w lipcu o 3,8% r/r (3,9% r/r po odsezonowaniu) a produkcja budowlano-montażowa obniżyła się o 0,1% r/r (i wzrosła o 0,3% r/r po odsezonowaniu). Sprzedaż detaliczna w cenach stałych wzrosła z kolei o 3,5% r/r. Dane były słabsze od oczekiwań i wskazują, że po rozczarowującym wstępnym odczycie PKB za II kw. 2015, również trzeci kwartał zaczyna się od nieco słabszych wyników. Wciąż uważamy, że jest zbyt wcześnie, by mówić o stagnacji w krajowej gospodarce i naszym zdaniem tempo wzrostu PKB w II połowie 2015 r. będzie wyższe niż w I półroczu, wspierane ożywieniem w strefie euro, które pociągnie w górę polski eksport, i wciąż mocnym popytem krajowym (mocna konsumpcja prywatna, której sprzyja dobra sytuacja na rynku pracy, oraz wysoki wzrost inwestycji). Ostatnie dane makro przesunęły bilans ryzyka dla wzrostu PKB nieco w dół, ale to naszym zdaniem nie uzasadnia aby rozważać wznowienie cyklu obniżek stóp procentowych w Polsce.

Podobnego zdania jest członkini RPP Elżbieta Chojna-Duch, która w opublikowanym dziś rano wywiadzie z PAP stwierdziła, że ostatnie dane makroekonomiczne nie stanowią wystarczającego uzasadnienia do zmiany polityki pieniężnej, a deklarowana przez RPP stabilizacja stóp proc. pozostaje aktualna. Co więcej, jej zdaniem jeżeli rozluźnienie fiskalne w 2016 roku miałoby okazać się „nadmierne”, to otwartą stanie się kwestia zacieśnienia polityki pieniężnej na początku 2016 roku, a nie jej poluzowania.

Dodatkowym argumentem przeciwko obniżkom stóp w Polsce będzie jej zdaniem normalizacja polityki pieniężnej w USA. Kurs EURUSD opadał od początku wczorajszej sesji, euro nie zdołało utrzymać nocnych zysków. Dane o amerykańskim CPI wywołały szybki wzrost kursu z 1,104 do prawie 1,108 (a więc nieco powyżej otwarcia), ale dolar szybko odrobił straty i kurs na koniec dnia był nieco powyżej lokalnego minimum na 1,102.

Wydźwięk minutes FOMC był raczej gołębi, co pchnęło wczoraj wieczorem kurs do1,115. Pomimo wzrostu wahań, EURUSD pozostał więc w przedziale 1,102-1,121 i dziś rano waha się w pobliżu 1,112. Podwyższona zmienność może się utrzymać w trakcie dzisiejszej sesji, bowiem po południu poznamy kolejne ważne dane z USA.

Kursy EURPLN i USDPLN rosły wczoraj od początku dnia do odpowiednio 4,175 i prawie 3,79. Na niekorzyść złotego działał najpierw słaby nastrój na giełdach w Europie, a potem słabsze od oczekiwań polskie dane o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej. Odczyt inflacji z USA nie miał dużego wpływu na krajową walutę. W regionie pod presją był też forint – EURHUF wzrósł chwilowo do 310 z 309. Pozostałe waluty CEE – rubel, korona i rumuński lej – były wczoraj dość stabilne. W nocy złoty stracił lekko do euro mimo gołębiego wydźwięku minutes FOMC (kurs EURPLN na otwarciu jest blisko 4,18), ale zyskał do dolara (USDPLN spadł do 3,75). Ani słabsze od prognoz dane z Polski ani minutes FOMC nie zdołały wywołać wyraźniejszego ruchu EURPLN i kurs nadal waha się poniżej lokalnego szczytu na ok. 4,22 i powyżej wsparcia na 4,135. Nie sądzimy, aby i dzisiejsza sesja zmieniła obraz rynku.

Na krajowym rynku stopy procentowej rentowności i IRS spadły o 1-2 pb pod wpływem umocnienia na peryferiach strefy euro, słabszych od oczekiwań danych z Polski i niższej inflacji w USA. W trakcie dnia skala ruchu była jeszcze większa, ale na koniec sesji rynek wytracił część umocnienia, bowiem inwestorzy czekali na wieczorną publikację minutes FOMC. Niemniej, 10-letni spread polskiego benchmarku do niemieckiego zawęził się wczoraj ósmą sesję z rzędu i osiągnął mniej niż 210 pb, najmniej od końca marca. Po gołębim wydźwięku minutes Fed i spadku rentowności US Treasuries dzisiaj rano możliwe jest umocnienie krajowego długu.

Dodaj komentarz