Jaćwież na wyciągnięcie ręki

Jacwingowie_
Eksponaty można oglądać przez najbliższy miesiąc w Bibliotece Publicznej w Jeleniewie.

Ekspedycje badawcze na Suwalszczyźnie przybliżyły zwyczaje Jaćwingów i choć wiele obszarów wymaga jeszcze zgłębienia, wkład małżeństwa profesorów Łucji i Jerzego Okulicz-Kozarynów trudno przy tej okazji pominąć. To właśnie ich imię nosi od dziś Izba Pamięci Jaćwieskiej w Szurpiłach. Uroczystości towarzyszyło otwarcie wystawy „Jaćwingowie. Zapomniani wojownicy”.

W piątek, 18 września w Szurpiłach została odsłonięta tablica pamiątkowa, będąca uhonorowaniem znakomitej działalności naukowej badaczy plemion pruskich. – Uchwałą Rady Gminy Izbie Pamięci Jaćwieskiej zostało nadane imię prof. Łucji i prof. Jerzego Okulicz-Kozarynów. To była inicjatywa nasza i Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie – powiedział Kazimierz Urynowicz, wójt gminy Jeleniewo.

Współpraca gminy i PMA cały czas się rozwija. – Zależy nam na tym, by skorzystać ze środków w ramach nowej perspektywy unijnej. Prowadzimy rozmowy z przedstawicielami PMA na temat odtworzenia części jaćwieskiej „infrastruktury” na Górze Zamkowej, bądź wytyczenia szlaku wokół jeziora Szurpiły – dodał wójt.

Izba Pamięci Jaćwieskiej to nie tylko miejsce ze sporym potencjałem edukacyjnym, to również spełnienie marzeń badaczy dziejów tego regionu. Anna Bitner-Wróblewska z PMA w Warszawie przypomniała, że prof. Jerzemu Okulicz-Kozarynowi bardzo zależało na tym, by zostawić trwały ślad odkryć na Górze Zamkowej. Pomysł realizacji miejsca pamięci, o które zabiegał zastępca wójta gminy Jeleniewo – Marek Waszkiewicz, okazał się strzałem w dziesiątkę. Od sierpnia ub.r, IPJ w Szurpiłach odwiedziło około 4,5 tys. osób z Polski i zagranicy.

Uroczystości nadania imienia IPJ towarzyszyło tego samego dnia otwarcie wystawy w Jeleniewie. W sali Biblioteki Publicznej przez najbliższy miesiąc (w godz. 9.00-17.00) będzie dostępna wystawa „Jaćwingowie. Zapomniani wojownicy”. Ekspozycja składa się z 11 plansz oraz 6 gablot z zabytkami. W sumie 141 prezentowanych przedmiotów (broń i elementy oporządzenia wojowników, ale także ozdoby jaćwieskie) to zbiory Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie, Muzeum Okręgowego w Suwałkach oraz Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie. Większość zabytków została odkryta właśnie na Górze Zamkowej w Szurpiłach.

Wystawa jest realizowana w ramach międzynarodowego projektu badawczego „Archeologia Jaćwieży”. Na przełomie października i listopada ekspozycja będzie dostępna w Ełku, a następnie dotrze do Norwegii. Kuratorami wystawy są: Anna Bitner-Wróblewska, Marcin Engel, Grażyna Iwanowska i Cezary Sobczak.

Śmierć wojownika (źródło: publikacja towarzysząca wystawie „Jaćwingowie. Zapomniani wojownicy”, autorzy: Anna Bitner-Wróblewska, Marcin Engel, Cezary Sobczak)

Wraz ze zmarłymi dostojnikami palono oręż, konie, służących, służebnice, szaty, psy myśliwskie, ptaki drapieżne i inne przedmioty niezbędne w rycerskim rzemiośle. Tak o zwyczajach pogrzebowych Prusów, w tym również Jaćwingów, pisał Piotr z Dusburga. Jest to jedna z nielicznych wzmianek kronikarskich dotyczących traktowania zmarłych u plemion pruskich. Nie dowiemy się z niej niczego o lokalizacji cmentarzysk oraz formach i konstrukcjach grobów. Do niedawna także archeologia miała niewiele do powiedzenia w tych kwestiach. W przypadku Jaćwingów dominował pogląd o obrządku pogrzebowym z IX-XIII w. nie pozostawiającym śladów uchwytnych do zbadania metodami archeologicznymi.

Badania ostatnich lat przyniosły wiele nowych informacji. W okresie wikińskim na terenach jaćwieskich zmarłych palono na stosach, następnie składano do płytko wkopanych grobów jamowych wraz z darami grobowymi. Cmentarzyska lokowano w pobliżu siedzib ludzkich. Na stoku grodziska w Szurpiłach odkryto grób młodego wojownika, prawdopodobnie wodza. Spalone szczątki złożono w kilku małych jamach, przykrytych brukiem kamiennym. Pochówek otoczony był wieńcem kamiennym. W podróż w zaświaty zmarłemu dano kilka przedmiotów, które podkreślały jego pozycję społeczną za życia. Całemu założeniu grobowemu towarzyszyły tajemnicze obiekty z kośćmi zwierzęcymi, węglami drzewnymi, a nawet pojedynczymi elementami uzbrojenia. Fakt, że grób ten był współczesny warowni obronnej może wskazywać, że razem z żywymi obrońcami duch wojownika miał strzec grodu przed atakami wrogów.

Nadal nie mamy pełnej wiedzy, jak wyglądały groby jaćwieskie w XII-XIII w. Wiemy, że zmarłych również palono na stosie, a po złożeniu do grobu obdarowywano znaczną liczbą przedmiotów brązowych, przede wszystkim ozdób. Większość z nich była celowo niszczona. Groby lokowano w bezpośrednim sąsiedztwie gospodarstw i znaczono je na powierzchni konstrukcjami kamiennymi.

Fot. Niebywałe Suwałki

Dodaj komentarz