Rada Polityki Pieniężnej w cieniu raportu ADP

praca_zespolowa_krawaty
Fot. www.freedigitalphotos.net

Obawy o spowalniającą chińska gospodarkę dominowały na globalnym rynku w trakcie wtorkowej sesji. Indeksy giełdowe w Europie i USA spadły w większości o ponad 2%, ale nie lepiej radziły sobie obligacje z rynków peryferyjnych, gdzie również zanotowano wyraźne osłabienie.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Zyskiwał za to dług z rynków bazowych, głównie Treasuries, gdzie dla 10 lat rentowność spadła o ponad 5 pb, poniżej 2,20%. Po południu opublikowano słabsze od prognoz dane z USA. Amerykański indeks ISM dla przemysłu spadł w sierpniu mocniej niż oczekiwano, co jeszcze bardziej umocniło dług USA i obawy o światową gospodarkę. Finalne dane o PMI dla Europy były zbliżone do wstępnych szacunków i nie miały trwałego wpływu na rynek. W ciągu nocy negatywne nastroje na rynkach utrzymały się. Giełdy azjatyckie ponownie spadały w obawie o Chiny, ceny ropy naftowej gwałtownie skorygowały poniedziałkowy wzrost, pod presją znalazły się waluty rynków wschodzących. Przewodniczący Fed z Bostonu Eric Rosengren powiedział, że spowolnienie gospodarcze za granicą i wahania na rynkach mogą spowodować obniżenie prognoz wzrostu amerykańskiej gospodarki, co zmniejszy jego przekonanie, że inflacja powróci do celu.

Indeks PMI dla polskiego przemysłu zanotował w sierpniu nieoczekiwany i gwałtowny spadek do 51,1 pkt z 54,5 pkt w lipcu. Konsensus rynkowy wynosił 54,2 pkt, a nasza prognoza zakładała 54,7 pkt. Największy od stycznia 2005 miesięczny spadek indeksu sprowadził go do najniższego poziomu od września 2014.

Pogorszenie sytuacji nastąpiło we wszystkich składowych indeksu. Znaczne spowolnienie wzrostu odnotowano dla produkcji oraz zamówień, także tych eksportowych. Marnym pocieszeniem jest tylko nieznaczne spowolnienie tempa wzrostu zatrudnienia. Zwracamy jednak uwagę, że inne sierpniowe wskaźniki koniunktury w przemyśle pokazały całkiem pozytywny obraz, a nawet pewną poprawę w ostatnim miesiącu, więc odczyt PMI jest na tym tle obserwacją bardzo nietypową. Być może słaby wynik był skutkiem pogorszenia nastrojów ankietowanych menadżerów pod wpływem przejściowego ograniczenia w połowie sierpnia dostaw energii z powodu suszy. Niemniej, obserwowane przez nas dane o zużyciu energii wskazują, że pomimo przejściowej przerwy w dostawach prądu roczna dynamika zużycia energii w sierpniu była najwyższa od 2011 r., więc naszym zdaniem wpływ tego czynnika na produkcję przemysłową nie powinien być znaczny. W dalszym ciągu oczekujemy solidnego wzrostu produkcji w sierpniu (o ok. 7% r/r) i nasza prognoza jest powyżej oczekiwań rynkowych.

Kurs EURUSD wahał się wczoraj dość dynamicznie. Niedługo po rozpoczęciu sesji wzrósł nagle do 1,133, do czego w pewnym stopniu przyczynić się mogły dane z Niemiec. W dalszej części dnia kurs był pod wpływem globalnej awersji do ryzyka i mimo słabszych od oczekiwań danych z USA EURUSD zakończył polską sesję niezbyt daleko od dziennego minimum na 1,123. Dzisiaj na otwarciu kurs jest nieco poniżej 1,13. Po południu poznamy kolejne ważne dane z USA, tym razem raport ADP z rynku pracy. Może to być bardzo istotny odczyt, bowiem może stanowić dla rynku wskazówkę odnośnie piątkowego odczytu rządowego. Do momentu publikacji dzisiejszych danych kurs może pozostać w przedziale 1,123-1,133.

Kursy EURPLN oraz USDPLN wzrosły wczoraj pod wpływem nagłego pogorszenia globalnego nastroju, ale skala osłabienia była stosunkowo niewielka i nie odnotowano też żadnej istotnej reakcji na słaby polski PMI. Złoty osłabił się przejściowo do ok. 4,24 za euro oraz 3,77 za dolara. Słabiej w relacji do wspólnej waluty radziły sobie forint i rumuński lej. Krajowa waluta traci na początku dzisiejszej sesji i EURPLN waha się blisko 4,25, ale nastrój na początku dnia jest istotnie lepszy niż wczoraj. Indeksy w Europie rosną po wczorajszej przecenie, co może działać stabilizująco na krajową walutę. Nie sądzimy, aby wynik posiedzenia RPP miał wyraźny wpływ na złotego, istotniejsze będą dane z USA.

Na krajowym rynku stopy procentowej krzywe obligacyjna oraz IRS wystromiły w wyniku znacznego osłabienia na środku i długim końcu. Polskie rentowności oraz IRS wzrosły o 3-8 pb w wyniku gwałtownego pogorszenia globalnego nastroju. W trakcie dnia skala osłabienia była jeszcze większa, ale dzięki danym z USA udało się odrobić część strat. Dzisiejsza sesja będzie również przebiegała pod wpływem nastrojów na rynkach bazowych, przysłaniających krajowe wydarzenia (posiedzenie RPP). Obawy o dalszy rozwój sytuacji w Chinach i niepewność co do działań Fed będą ciążyły wycenom krajowego długu w najbliższych dniach.

Spodziewamy się również utrzymania dużej zmienności na rynku stopy procentowej. Ministerstwo Finansów poinformowało, że „w najbliższym czasie” odbędzie się emisja obligacji denominowanych w euro. Szef Departamentu Długu, Piotr Marczak, powiedział, że w przyszłym miesiącu resort będzie chciał zamknąć finansowanie tegorocznych potrzeb pożyczkowych.

Dziś poznamy wynik wrześniowego spotkania RPP. Pierwsze posiedzenie Rady po wakacjach nie zapowiada istotnych niespodzianek. Stopy zostaną stabilne, a komunikat nie zasugeruje konieczności zmian w polityce pieniężnej.

Dodaj komentarz