Słabnie aktywność w chińskim przemyśle

Chiny_Dom
Fot. Ingo Ehrich.

Brak dużych niespodzianek w publikacjach danych, a przede wszystkim nieobecność londyńskich inwestorów spowodowała, że tak jak przypuszczaliśmy początek tygodnia na globalnym rynku był bardzo spokojny. Kursy walutowe oraz rentowności na bazowych i peryferyjnych rynkach długu wahały się w pobliżu poziomów z otwarcia.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Nieco więcej działo się na giełdach, gdzie swoje piętno odcisnęła poniedziałkowa przecena z chińskiego parkietu. Najbardziej zmieniły się ceny ropy naftowej, które poszybowały w górę (wzrost o ok. 25% w ciągu trzech sesji), do najwyższego poziomu od końca lipca.

Wstępna sierpniowa inflacja dla strefy euro była nieco wyższa od oczekiwań, ale odczyt nie miał wyraźnego wpływu na notowania. Opublikowane dziś rano wskaźniki PMI dla Chin potwierdziły spadek aktywności, na co negatywnie zareagowała chińska giełda.

Kurs EURUSD wahał się wczoraj w przedziale 1,12-1,125. Skala i dynamika zmian była niewielka z powodu zamkniętego rynku w Londynie oraz braku niespodzianek w publikowanych danych makro. Dzisiaj wahania EURUSD mogą być istotnie wyższe niż wczoraj, bowiem poznamy ważne dane o sierpniowej aktywności w przemyśle. Odczyty dla Niemiec i całej strefy euro nie powinny się dużo różnić od wstępnych szacunków, więc kluczowy może być indeks dla USA. W lipcu ISM spadł nieco z najwyższego poziomu w tym roku i teraz rynek oczekuje dalszej lekkiej zniżki. Jeśli dane zaskoczą na plus, wtedy dolar mógłby zyskać do euro (po porannym wzroście EURUSD do 1,128).

Kursy EURPLN i USDPLN wzrosły lekko na początku dnia, ale było to tylko przejściowe i na koniec polskiej sesji wahały się już blisko poziomów z otwarcia. Dziś rano poznamy dane o indeksach aktywności w przemyśle. Nasza prognoza PMI dla Polski (54,7) jest powyżej konsensusu, więc taki odczyt mógłby nieco wesprzeć krajową walutę. Lipcowy indeks dla Węgier był bardzo słaby i dziś rynek węgierski może być znowu bardzo wrażliwy na ten odczyt (ale trzeba pamiętać, że indeks dla tego kraju jest bardziej zmienny niż inne).

Na krajowym rynku stopy procentowej rentowności długu wzrosły o 2-5 pb w ślad za wzrostem rentowności na globalnym rynku (głównie na długim końcu krzywych). Rentowności 10-letnich niemieckich Bundów wzrosły pod koniec dnia do 0,8%, najwyżej od połowy lipca, co zbiegło się w czasie z mocnym wzrostem cen ropy naftowej. Dodatkową presję na polski rynek mogła wywierać informacja o planowanej podaży na przyszłotygodniowej aukcji (szczegóły poniżej). Tymczasem, polskie IRS pozostały stabilne. Publikowane dziś wskaźniki aktywności w sektorze przemysłowym (PMI dla strefy euro i krajów europejskich, w tym Polski, oraz ISM w USA) mogą w krótkim terminie ustalić trend na rynkach długu.

Ministerstwo Finansów podało, iż we wrześniu odbędą się dwie aukcje obligacji, na których zaoferowane zostaną obligacje za łącznie 4-10 mld zł. W przyszły czwartek resort chce uplasować nową długoterminową obligację DS0726 oraz WZ0126 za 2-4 mld zł.

Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że lipiec był trzecim z rzędu miesiącem, kiedy inwestorzy zagraniczni kupowali polskie obligacje. Na koniec lipca posiadali oni dług o wartości nominalnej niemal 205 mld zł (najwięcej od maja 2013), o ponad 1,2 mld zł więcej niż na koniec czerwca. Duże zakupy poczyniły zagraniczne zakłady ubezpieczeniowe (718 mln zł) i fundusze emerytalne (509 mln zł), natomiast banki i fundusze inwestycyjne sprzedały polski dług za odpowiednio 642 i 622 mln zł. Patrząc na zmiany posiadania pod kątem geograficznym, kraje strefy euro sprzedały krajowe obligacje za nieco ponad 1 mld zł, a inwestorzy z Ameryki Północnej dokonali zakupów w podobnej skali. Polskie banki sprzedały tymczasem krajowy dług o wartości 1,3 mld zł i była to pierwsza redukcja od kwietnia i największa od czerwca 2014.

Oczekiwania inflacyjne konsumentów wyniosły w sierpniu 0,2% r/r i pozostają na tym poziomie już 13 miesięcy. Dzisiaj o 9:00 poznamy sierpniowy indeks PMI dla polskiego przemysłu. Większość wskaźników aktywności gospodarczej Niemiec poprawiła się w sierpniu, sugerując że wpływ zawirowań w Chinach (jak na razie) jest ograniczony. Pozwala to nam wierzyć, że PMI dla Polski też lekko wzrośnie lub przynajmniej ustabilizuje się na wysokim poziomie. Zwłaszcza, że ostatnie inne niż PMI badania koniunktury dla Polski były dość optymistyczne, sygnalizując dalsze nieznaczne ożywienie gospodarcze.

Dodaj komentarz