Prokuratura Rejonowa w Augustowie wszczęła i prowadzi śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Suwałkach. Dodatkowo, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego sprawdza przypadki naruszania prawa na poziomie statutu i ustawy.
Autor: Iwona Danilewicz
Od kilku miesięcy Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Suwałkach znów jest w centrum zainteresowania śledczych. Prokuratura nie informuje o szczegółach postępowania, zasłaniając się dobrem śledztwa. Wiadomo jedynie, że „śledztwo dotyczy różnych wątków, a w zainteresowaniu organów ścigania są różne osoby”. – Nie mogę podać kogo personalnie dotyczy [postępowanie – red.], jakie czynności podjęto i wykonano. Śledztwo w tej sprawie wszczęto 7 września 2015 roku [Prokuratura Rejonowa w Augustowie – red.], natomiast czynności były prowadzone od 22 czerwca 2015 roku w Prokuraturze Rejonowej w Suwałkach – informuje Ryszard Tomkiewicz, rzecznik prasowy i prokurator Prokuratury Okręgowej. Tomkiewicz dodaje, że po zebraniu „odpowiedniego materiału dowodowego”, w czasie, gdy nie będzie to godziło w interes śledztwa – poda więcej okoliczności związanych ze sprawą. Kiedy to nastąpi, nie wiadomo.
Więcej światła na sytuację panującą w PWSZ w Suwałkach rzuca rzecznik prasowy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Resort, co prawda anonimowo, jednak już kilka miesięcy wcześniej został poinformowany o przypadkach nieprawidłowości w suwalskiej Alma Mater. Było to w lipcu. – W zgłoszeniu wskazano kanclerz uczelni, Annę Poźniak oraz Pana Rektora, podnosząc m.in. kwestie zatrudniania w uczelni bez przeprowadzania konkursów osób nieposiadających odpowiednich kwalifikacji oraz bierności w związku ze złą sytuacją uczelni i kierowanymi w tej sprawie zgłoszeniami – wskazują służby prasowe MNiSW.
Rzecznik prasowy dodaje, że przedstawione informacje potraktowano w resorcie jako poważny sygnał dotyczący nieprawidłowości w funkcjonowaniu uczelni, dlatego też zwrócono się do rektora PWSZ o pilne przekazanie wykazu osób zatrudnionych w ostatnich latach oraz informację o warunkach i trybie zatrudniania. Rektor prof. Jerzy Sikorski został wówczas zobligowany do przedstawienia stanowiska w kwestii zarzutów dotyczących złej sytuacji w uczelni oraz informacji o podjętych w tym zakresie działaniach. Jak twierdzą przedstawiciele resortu – rektor wskazał, że żadnych działań nie podjął, ponieważ… nie otrzymał żadnych skarg. Jak wynika z korespondencji wymienianej między uczelnią a resortem, kwestie zatrudnienia w latach 2014 i 2015 zostały wyjaśnione. – Przyjęci do pracy w tym okresie nauczyciele akademiccy byli – zgodnie z przepisami – zatrudniani w drodze konkursów, których ogłoszenie było także publikowane na stronie internetowej MNiSW. W przypadku zatrudnienia osób niebędących nauczycielami akademickimi, przeprowadzanie konkursów na stanowiska nie jest wymagane – informuje rzecznik ministerstwa.
To jednak nie koniec sprawy. Wskazówkami, że w PWSZ w Suwałkach może dziać się źle, są kolejne pisma kierowane do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Przedstawiciele tego resortu regularnie otrzymują donosy. – Analiza otrzymywanych od pewnego czasu pism (także anonimowych) pozwala stwierdzić, że środowisko pracowników PWSZ w Suwałkach jest wewnętrznie skonfliktowane, bowiem skargi do MNiSW piszą zarówno osoby od dawna będące pracownikami, jak i ci, którzy są wymieniani w gronie osób przyjętych w ostatnim czasie, w stosunku do których formułowane są zarzuty protekcji – zaznacza rzecznik resortu.
Co więcej, w kwestię wyjaśnienia sytuacji panującej na uczelni zostali włączeni niedawno także posłowie. – W ostatnich dniach MNiSW otrzymało także za pośrednictwem posłów na Sejm RP plik korespondencji kierowanej przez pracowników PWSZ w Suwałkach do posłów, a także bezpośrednio do jej rektora. Korespondencja ta potwierdza, że w uczelni dochodzi do nieprawidłowości w zarządzaniu i stosowaniu prawa (przypadki naruszania prawa na poziomie statutu, a także ustawy). W tej sprawie został przygotowany list do rektora, wzywający do złożenia w trybie pilnym wyjaśnień na temat wskazanych przypadków naruszania prawa – dodają pracownicy służb prasowych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Nasza redakcja na początku października również otrzymała anonimowy list z informacjami na temat nieprawidłowości i nieuczciwych praktyk stosowanych przez kierownictwo PWSZ w Suwałkach. Do tego tematu z pewnością wrócimy.
Jeśli zarzuty dotyczące nieprawidłowości zostaną potwierdzone, będzie to kolejny przypadek naruszenia prawa w PWSZ w Suwałkach. Przypomnijmy, że były kanclerz uczelni, Zdzisław Siemaszko poszukiwany jest od kilku lat listem gończym. Z kolei były rektor, Michał Bołtryk był skazany prawomocnym wyrokiem za sfałszowanie podpisu.










