Exposé premier Szydło w środę

Beata Szydło
Na zdj. premier Beata Szydło w Augustowie, jeszcze podczas kampanii. Arch. Niebywałych Suwałk, 2015

Podwyższona awersja do ryzyka wywołana przez słabe dane z Japonii i atak terrorystyczny w Paryżu utrzymywała się jedynie na początku wczorajszej sesji i w kolejnych godzinach sytuacja nieco się uspokoiła. Indeksy giełdowe w Europie dość szybko zniwelowały poranne spadki, obligacje nie utrzymały zysków z początku dnia, a euro radziło sobie do dolara lepiej niż w trakcie sesji azjatyckiej.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

 

Lekkim wsparciem dla wspólnej waluty mogły być październikowe dane inflacyjne ze strefy euro, które pokazały nieznaczne przyspieszenie. Wiceprezes EBC, Vitor Constancio, powiedział, że zamachy w Paryżu mogą negatywnie wpłynąć na nastrój na rynku. Odnosząc się do polityki pieniężnej strefy euro podkreślił, że pozostanie ona bardzo luźna przez długi czas i że dostępne są dodatkowe narzędzia, których można użyć w razie potrzeby. Jego komentarz nie miał wczoraj istotnego wpływu na notowania. W USA, ale również i w Azji sesje na giełdzie zakończyły się dość wyraźnymi wzrostami indeksów.

Prezydent Andrzej Duda powołał Beatę Szydło na prezesa Rady Ministrów. Powołany został również cały nowy rząd, zgodnie z przedstawionymi tydzień temu kandydaturami. Elżbieta Witek, rzeczniczka rządu, poinformowała, że premier Beata Szydło w środę w Sejmie wygłosi exposé. Henryk Kowalczyk, minister w Kancelarii Prezesa RM, przewodniczący Komitetu Stałego RM, poinformował w wywiadzie radiowym dla PR1, że rząd na początek zajmie się realizacją obietnic przedwyborczych, a w szczególności programem prorodzinnym „500 plus”, którego koszt w 2016 r. szacowany jest na ok. 15-16 mld zł, a w kolejnych latach na nie więcej niż 21,5 mld zł rocznie. Dodał, że program ten będzie wprowadzony w marcu-kwietniu przyszłego roku. Dodał, że przyszłoroczny deficyt budżetowy może wzrosnąć o 1-2 mld zł, jednak rząd chce zachować deficyt na poziomie poniżej 3% PKB.

Kurs EUR/USD poruszał się wczoraj w trendzie bocznym wokół 1,073. Dane inflacyjne ze strefy euro ani kolejne sygnały z EBC lekko wsparły wspólną walutę, ale nie zdołały wywołać wyraźniejszego ruchu w czasie europejskiej sesji. Dopiero po zamknięciu krajowej sesji dolar zaczął wyraźniej zyskiwać do euro i dziś rano EUR/USD jest blisko 1,065, poniżej zeszłotygodniowego dołka. W trakcie dzisiejszej sesji zostanie opublikowanych więcej danych niż wczoraj, które mogą wpłynąć na notowania. Wydaje się, że inwestorzy mogą być szczególnie wrażliwi na popołudniowe dane z USA, które będą interpretowane w kontekście najbliższej decyzji FOMC ws. stóp. EUR/USD waha się blisko wielomiesięcznego minimum i jeśli dane z USA publikowane dzisiaj i w dalszej części tygodnia zaskoczą na plus, wtedy kurs mógłby spaść mocniej w kierunku 1,05.

Kursy EUR/PLN i USD/PLN nie uległy wczoraj dużymi zmianom i przez cały dzień wahały się blisko lokalnych maksimów na 4,245 i 3,96. Większe zmiany w regionie zanotowano na rynku rubla, który najpierw umocnił się do ok. 65,75 za dolara, ale szybko wrócił w okolice 66,5. Impuls spadkowy EUR/PLN zatrzymał się w zeszłym tygodniu dokładnie na 100-dniowej średniej kroczącej i od tego czasu kurs wzrósł o ok. 4 grosze. Wygląda na to, że musi pojawić się kolejny pozytywny czynnik, by złoty mógł znowu zacząć zyskiwać do wspólnej waluty. Zaplanowane na ten tydzień odczyty z Polski nie będą wg nas wspierające, więc pozostaje liczyć na czynniki ze zewnątrz (np. kolejne gołębie sygnały z EBC).

Na krajowym rynku stopy procentowej rentowności i IRS lekko spadły, głównie na długim końcu, w ślad za rynkami bazowymi (rentowności niemieckich obligacji obniżyły się o 1-2 pb, podczas gdy amerykańskich o 2-4 pb). Była to reakcja na na niezbyt dobry nastrój utrzymujący się na globalnym rynku i wzrost popytu na bezpieczne aktywa. Natomiast na głównych rynkach peryferyjnych odnotowano za to lekkie osłabienie. Ze względu na brak krajowych danych nastroje na krajowym rynku pozostaną pod wpływem czynników zewnętrznych (głównie danych z Europy i USA). W krótkim terminie mogą być one również kształtowane przez informacje o podaży SPW na zaplanowaną na czwartek aukcję zamiany, na której resort finansów planuje odkupić OK0116 i PS0416.

Wczoraj w Polsce opublikowane miary inflacji bazowej za październik. Inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii wzrosła do 0,3% r/r z 0,2% r/r miesiąc wcześniej. Nieznaczny wzrost odnotowano również w przypadku inflacji bazowej po wyłączeniu cen administrowanych, podczas gdy pozostałe dwie miary CPI po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych oraz tzw. 15% średnia obcięta pozostały na poziomie z poprzedniego miesiąca.

Spodziewamy się, że najbliższe miesiące przyniosą dalszy stopniowy wzrost miar inflacji bazowej.

Ministerstwo Finansów podało, że na koniec października deficyt budżetowy wyniósł prawie 34,5 mld zł, tj. 74,8% rocznego planu. Dochody zrealizowano w 80,4%, a wydatki w 79,6%. Tymczasem nowy minister finansów, Piotr Szałamacha, powiedział wczoraj, że w grudniu przedstawiona zostanie autopoprawka do budżetu zakładająca wzrost deficytu o 1-1,5 mld zł w 2016 r.

Dodaj komentarz