W oczekiwaniu na kandydatów do RPP

pieniadze_PL

Piątkowa sesja na rynkach walutowym oraz stopy procentowej przyniosła kontynuację trendów obserwowanych w czwartek. Na rynku długu rentowności obligacji spadły całkiem wyraźnie, na rynkach peryferyjnych oraz bazowych podobnie jak dzień wcześniej.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Kursy głównych walut pozostały dość stabilne, a większość walut z rynków wschodzących zakończyła piątek zyskiem. Przy braku publikacji nowych danych ze światowej gospodarki inwestorzy zdecydowali się na realizację na giełdach, ale dynamika zmian nie była istotna.

Według wstępnych wyników wyborów w Hiszpanii, rządząca obecnie w tym kraju partia konserwatywna PP wygrała wybory parlamentarne, ale straciła większość bezwzględną, a dobry wynik uzyskały partie lewicowe oraz nowe ugrupowania wyborcze. Wynik wyborczy może oznaczać trudności ze sformowaniem rządu.

Kurs EURUSD wahał się od początku sesji wokół 1,083, lekko powyżej lokalnego minimum na 1,08 ustanowionego niedługo po rozczarowującej decyzji EBC. Dynamika zmian była niewielka. Po zamknięciu polskiej sesji euro zaczęło zyskiwać do dolara i dziś na otwarciu EURUSD oscyluje nieco poniżej 1,09. Dzisiaj nie poznamy żadnych ważnych danych makro, a dodatkowo aktywność inwestorów będzie spadać wraz ze zbliżającym się końcem roku. Spodziewamy się, że kurs pozostanie dzisiaj powyżej lokalnego minimum na 1,08.

Kurs EURPLN spadł w piątek piątą sesję z rzędu i osiągnął 4,26. Ostatni raz taka seria miała miejsce na początku października kiedy złoty zyskiwał do euro przez sześć kolejnych sesji. Koniec tygodnia był też dobry w wykonaniu krajowej waluty do dolara – USDPLN spadł przejściowo do 3,93 z 3,98. Spośród pozostałych walut CEE wyraźne umocnienie do euro odnotował także forint – kurs EURHUF spadł do 313 z 316. Złoty i forint były w piątek odpowiednio drugą oraz trzecią najmocniejszą walutą z rynków wschodzących do euro i dolara.

Dziś na otwarciu EURPLN jest blisko 4,27. Złoty zyskał dość wyraźnie w minionym tygodniu i wg nas w najbliższym czasie trudno może być utrzymać tempo aprecjacji z poprzednich kilku dni. Koniec roku powinien być wg nas dość dobry dla krajowej waluty, nie spodziewamy się, aby EURPLN zanotował istotny wzrost.

Na krajowym rynku stopy procentowej IRS i rentowności spadły o kolejne kilka punktów bazowych w ślad za umacniającymi się obligacjami w Europie. Obie krzywe przesunęły się w dół o 2-7 pb, w tym rentowność 10-latki spadła na koniec tygodnia do 2,90%. W weekend pojawiły się doniesienia mówiące, że dług Skarbu Państwa posiadany przez banki zostanie wyłączony z sumy aktywów branych pod uwagę przy liczeniu wysokości podatku bankowego, co może mieć pozytywny wpływ na wycenę krajowych obligacji. Dziś na otwarciu rentowności obligacji w Europie rosną, ale ostatnie doniesienia z kraju mogą sprawić, że polskie obligacje będą sobie radziły nieznacznie lepiej niż dług państw strefy euro. Poza tym, skala osłabienia powinna być ograniczana przez lekko negatywny nastrój panujący dziś na otwarciu.

Na koniec tygodnia pojawiły się kolejne spekulacje dotyczące potencjalnych kandydatów na członków nowej Rady Polityki Pieniężnej. Anonimowe źródło podało, że kandydatami Sejmu będą prawdopodobnie Grażyna Ancyparowicz, Eryk Łon i Jerzy Żyżyński, a Senatu Eugeniusz Gatnar, Jerzy Kropiwnicki oraz Marek Chrzanowski. W tym tygodniu powinny się oficjalnie pojawić trzy nazwiska z Senatu i dwa z Sejmu, a ostatnia osoba z Sejmu powinna być znana najpóźniej na początku 2016 r. Pierwsze wypowiedzi oficjalnych kandydatów będą kluczowe aby ocenić ich poglądy w temacie polityki pieniężnej.

Według Dziennika Gazety Prawnej, do ustawy o podatku bankowym zgłoszono poprawkę wyłączającą obligacje skarbowe. Obligacje skarbowe w rękach polskich banków są warte ok. 160 mld zł, więc wyłączenie tych aktywów z podatku zmniejszyłoby wpływy budżetowe o ok. 600 mln zł w skali roku.

Z drugiej strony, pojawił się też plan objęcia podatkiem niebankowych instytucji finansowych. Według NBP, wprowadzenie podatku bankowego może mieć negatywny wpływ na efektywność polityki pieniężnej i skutkować wzrostem marż i kosztów kredytów a w długim okresie doprowadzić do niekorzystnych zmian w akcji kredytowej banków. NBP nie widzi też uzasadnienia dla stosowania wyższych stawek podatku dla ubezpieczycieli.

Ministerstwo Finansów poinformowało, że jednym z jego priorytetów na 2016 r. będzie weryfikacja cen transferowych, co w praktyce oznacza próbę zmniejszenia luki podatkowej CIT. Obecnie roczne wpływy podatkowe z tytułu CIT wynoszą ok. 25 mld zł.

Dodaj komentarz