Dziś dane z rynku pracy w USA

Waszyngton
Waszyngton z lotu ptaka (fot. David Mark).

Czwartek był kolejnym dniem, kiedy na globalnym rynku główną rolę odgrywały obawy o gospodarkę Chin. Europejskie indeksy giełdowe ponownie mocno spadły, na wartości straciły również obligacje, którym nie pomógł odwrót od ryzykownych aktywów i dalsza przecena ropy naftowej. Cena baryłki Brent znalazła się przejściowo na prawie 32$, najniżej od kwietnia 2004.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Odczyt z rynku pracy USA wpisał się w panujący nastrój i pokazał wzrost liczby nowych bezrobotnych nieco mocniejszy od oczekiwań. Indeksy giełdowe w USA zakończyły sesję pod kreską (spadki wahały się między 2%-3%) w reakcji na sytuację w Chinach. Sytuacja na chińskiej giełdzie poprawiła się w piątek i indeksy giełdowe dość znacząco wzrosły. To efekt decyzji chińskiego regulatora giełdowego, który zawiesił przepis mówiący o wstrzymaniu sesji giełdowy w momencie 7% spadku głównego indeksu, ale również wyższego fixingu chińskiej waluty oraz rekomendacji kupna akcji wydanej przez fundusz kontrolowany przez rząd. Poprawa sytuacji na chińskiej giełdzie powinna być impulsem do odreagowania wczorajszych spadków również w Europie. Reakcja rynkowa może być jednak ograniczona oczekiwaniami inwestorów na popołudniowe dane z rynku pracy USA.

Dane z Niemiec dotyczące eksportu i produkcji przemysłowej nieco rozczarowały. W listopadzie produkcja przemysłowa wzrosła o 0,1% r/r wobec oczekiwań wzrostu o 0,5% r/r, podczas gdy dynamika eksportu w listopadzie wyniosła 0,4% m/m, nieco mniej niż prognozowano (0,5% m/m).

Kurs EURUSD rósł wczoraj od początku dnia i zniwelował duży spadek odnotowany we wtorek. Dzięki utrzymaniu się obawo o Chiny – co w ocenie inwestorów zmniejsza szanse na podwyżki stóp Fed w najbliższych miesiącach – euro zyskiwało do dolara.

Potencjał do umocnienia amerykańskiej waluty ograniczały też nieco gorsze od prognoz tygodniowe dane z rynku pracy USA. W czasie azjatyckiej sesji kurs tymczasowo osiągnął 1,094, jednak na otwarciu dnia znajduje się w okolicach 1,086. Dzisiaj uwaga inwestorów skupi się na miesięcznym raporcie z rynku pracy w USA. Jeszcze na początku tygodnia w ocenie rynku szanse na marcową podwyżkę stóp Fed wynosiły ok. 50%, a po kilku dniach podwyższonych obaw o Chiny jest to już tylko ok. 35%. Środowy raport ADP zaskoczył mocno na plus i dzisiejszy odczyt musiałby być wyraźnie lepszy od prognoz, by umocnić znacząco dolara.

Kurs EURPLN obniżył się wczoraj do 4,33 mimo nadal bardzo słabego nastroju na globalnym rynku. Złoty przestał tracić także do dolara; USDPLN obniżył się z 4,04 do poniżej 4,0 dzięki odbiciu EURUSD. Analizując zachowania się innych walut CEE, spore wahania odnotowano w przypadku forinta, który najpierw osłabił się do 316 za euro, aby szybko skorygować do 314. USDRUB osiągnął na początku dnia nowy rekord na ok. 76, ale w kolejnych godzinach wczorajszej sesji odreagował do ok. 74,5. Dziś wpływ na waluty regionu mieć mogą – oprócz nastroju na świecie – dane z rynku pracy USA. Spadek szans na podwyżki stóp procentowych Fed w najbliższych miesiącach nie miał widocznego korzystnego wpływu na złotego czy forinta, istotna była globalna awersja do ryzyka. Pozytywny odczyt mógłby więc nieco uspokoić nastroje na świecie, co mogłoby mieć korzystny wpływ na złotego i kurs EURPLN mógłby się jeszcze bardziej oddalić od oporu na 4,37.

Na krajowym rynku stopy procentowej polska krzywa ponownie się wystromiła i znowu z powodu umocnienia krótkiego końca. Rentowność polskiej 2-latki spadła o 6 pb do 1,44%, osiągając tym samym najniższy poziom w historii. To efekt wzrostu oczekiwań na obniżki stóp procentowych w pierwszych miesiącach tego roku dzięki m.in. dalszemu obniżaniu się ceny ropy naftowej. W trakcie dnia także środek oraz długi koniec krzywej zyskiwały, ale nie zdołały ich utrzymać do końca sesji pod wpływem osłabienia odnotowanego za granicą (rentowność 10-letnich obligacji Niemiec ponownie wzrosła powyżej 0,50%, po tymczasowym spadku do 0,47%). Po wczorajszej sesji spread obligacyjny 2-10 wyniósł 152 pb, co jest najwyższym poziomem od dwóch lat.

Aukcja 5-letnich obligacji była bardzo udana. Resort finansów ze sprzedaży PS0421 pozyskał 4,56 mld zł, a więc nieco więcej niż wynosiła górna granica przedziału planowanej oferty (2,5-4,5 mld zł). Popyt zgłoszony przez inwestorów wyniósł ponad 7,2 mld zł, a średnia rentowność sprzedawanej obligacji 2,383%. Wg nas, po wczorajszej aukcji tegoroczne potrzeby pożyczkowe brutto mogą być już pokryte w ok. 25%.

Bank Światowy podał wczoraj, że polska gospodarka wzrośnie o 3,7% w 2016 r. wobec 3,5% w 2015 r. Zdaniem banku, w kolejnych dwóch latach PKB będzie rósł w tempie 3,9%. Wg Samar w grudniu 2015 r. zarejestrowano 43705 nowych samochodów osobowych i dostawczych (DMC do 3,5 t), co oznacza wzrost o 25,5% r/r i o 23,7% m/m. Po tych danych istnieje ryzyko w górę dla naszej prognozy sprzedaży detalicznej, zakładającej wzrost o 2,9% r/r.

Dodaj komentarz