Po co nam prawda o konfidentach?

Uczestnicy debaty w AP w Suwałkach.

Spotkanie pod tym hasłem odbyło się w Archiwum Państwowym w Suwałkach w sobotę, 6 lutego. Debata została poświęcona publikacjom dotyczącym działalności służb wywiadowczych aparatu PRL i aktywności tajnych współpracowników.

Spotkanie moderował wiceminister MSWiA, Jarosław Zieliński. Uczestniczyła w nim również Anna Maria Anders, kandydatka PiS do Senatu. Jarosław Zieliński, przed oddaniem głosu Piotrowi Jeglińskiemu z wydawnictwa Editions Spotkania oraz Piotrowi Wrońskiemu, byłemu funkcjonariuszowi SB, a potem UOP, przypomniał swoją wypowiedź dotyczącą ukróceniu drogi awansu osobom powiązanym z aparatem PRL. – Mamy 26 lat Polski suwerennej i nadszedł najwyższy czas, żeby ludzie, którzy służyli już Polsce niepodległej, mieli drogę otwartą do decydowania o ważnych sprawach naszej Ojczyzny – dodał.

Piotr Jegliński, dyrektor wydawnictwa Editions Spotkania, publicysta, działacz opozycji demokratycznej w PRL oraz współpracownik Janusza Bazydło i Janusza Krupskiego poświęcił swoje wystąpienie podziemnej działalności poligraficznej. Wspomniał o nieudanej akcji MSW o kryptonimie „Reszka”, podczas której miał zostać zlikwidowany. Jegliński usłyszał zarzut szpiegostwa, który został wycofany dopiero w 2000 roku. – Powielacz to słowo, które nie robi teraz takiego wrażenia, ale wtedy znaczyło coś bardzo podejrzanego – wspominał. Jegliński nawiązał również do śmierci ks. Jerzego Popiełuszki, stwierdził też, że posłowie powinni być poddawaniu przymusowym kursom historii politycznej. – Nie wyobrażam sobie, żeby ludzie reprezentujący Rzeczpospolitą Polską nie znali podstawowych faktów z historii – podkreślił. Jegliński sądzi, że brak odpowiedniej edukacji to działanie celowe, służące doprowadzeniu do „amnezji narodowej”.

Wydawnictwo Piotra Jeglińskiego współpracuje obecnie m.in. z Piotrem Wrońskim. Wieloletni funkcjonariusz aparatu represji państwa komunistycznego, oficer Wydziału XI Departamentu I SB MSW zajmującego się zwalczaniem dywersji ideologicznej, jest autorem kilku książek dotyczących działalności SB. Wroński podczas spotkania w Suwałkach wspominał o publikacji pt. „Spisek założycielski. Historia jednego morderstwa”, w której analizuje okoliczności zamordowania przez funkcjonariuszy SB ks. Jerzego Popiełuszki. Wroński jest zwolennikiem ujawnienia wszystkich dokumentów i akt związanch z funkcjonowaniem tajnych służb. Jak wspomniał w Suwałkach – w pewnym momencie swojej działalności zastanawiał się, komu właściwie służy. W swoich książkach opisuje system manipulacji, z jakim zetknął się osobiście. Piotr Wroński jest również autorem „Weryfikacji” – książki o końcowym okresie funkcjonowania SB i o tworzeniu UOP.

Fot. Niebywałe Suwałki

2 KOMENTARZE

  1. Przyjacielu, Kiedy w 1970 roku, po usunięciu Gomółki, Gierek doszedł do władzy, wszyscy w Polsce odetchnęli z ulgą i czuli,. że nastąpiła „odwilż”. Wielu późniejszych opozycjonistów krzyczało wtedy „pomożemy”. Wielu pracowało w milicji, w wywiadzie i w kontrwywiadzie dla Ojczyzny, jaka była, bo innej nie byo, a nie dla „komuny” lub dla Sowietów. Członkowie mojej rodziny służyli w Wojsku Polskim przed wojną i po wojnie z patriotyzmu, a nie jako zdrajcy narodu. Czy dziś w Polsce nie ma policji, służb tajnych, wojska, wywiadu i kontrwywiadu? Sam najlepiej o tym wiesz i wiesz dobrze, że niemożliwe byłoby utrzymanie bezpieczeństwa państwa i obywateli bez ofiarnej pracy tych ludzi.
    Twierdzenie, że istnieje „potrzeba dotarcia do prawdy o współpracownikach aparatu władzy PRL i jej upublicznienia, co umożliwiłoby opinii publicznej zapoznanie się z ich niechlubnym dorobkiem” jest demagogią wyrastającą z politycznych motywów. Ludzi trzeba sądzić po ich uczynkach, a nie po ich funkcjach. Rzucając takie oskarżenia nie wolno generalizować. Przecież i Jacek Kuroń w pewnym okresie swojego życia współpracował z aparatem władzy PRL, zakładając i prowadząc tzw. czerwone harcerstwo. Czy minister przemysłu ciężkiego lub minister zdrowia i opieki społecznej nie pracowali dla władz PRL-u? Propagując politykę potepiania wszystkich dajesz zły sygnał. To jest podejście ekstremistyczne i pachnie ono totalitaryzmem. Polacy mogą się teraz zastanawiać kto będzie następny na tej liście, ci co się nie zgadzają z PiS-em? A może ci co korzystają z demokratycznego prawa posiadania innej wizji Ojczyzny? Albo ci, którzy wolą pokojową dyplomację z Rosją od wysługiwania się awanturniczej i imperialnej politykce USA? Może to właśnie tych Polaków, którzy dziś popierają łamanie prawa międzynarodowego, hipokryzję, kryminalne wojny olejowe USA, terrorystów destabilizujących Syrię, neo-Nazistów ukraińskich i prowokowanie wojny z Rosją należałoby potępić?
    Mam wrażenie, że PiS stara się usilnie stwarzać „wrogów wewnętrznych” i różne „zagrożenia zewnętrzne” aby wzmocnić poparcie dla partii wśród wyborców. To jest stara i dobrze znana taktyka słabych rządów, które nie mają argumentów merytorycznych dla poparcia własnej polityki, (lub nie mają własnego pozytywnego programu), i dlatego skupiają się na straszeniu Babą Jagą, rozliczeniach, zmianach legislacyjnych oraz na formie, a nie na treści rządzenia.
    Oczywiście, ci co torturowali, zabijali i prześladowali polskich patriotów po Drugiej Wojnie Światowej zasługują na potepienie. Ale tylko oni. Może Ci podesłać trochę nazwisk, takich jak Berman, Minc, i inni?
    Proponuję demaskowanie tych co przechwycili „Solidarność” i opanowali państwo polskie w 1989 roku, tych co sprzedali Polską gospodarkę i suwerenność, tych co dziś służą interesom obcych państw i zachodnich ośrodków finansowych. Proponuję demaskowanie piątej kolumny, która miała i nadal ma się jednakowo dobrze pod rządami komuny, PO i PiS-u. Pozdrawiam oraz życzę wysokiego i godnego miejsca w historii Polski.

  2. Przyjacielu, Kiedy w 1970 roku, po usunięciu Gomółki, Gierek doszedł do władzy, wszyscy w Polsce odetchnęli z ulgą i czuli,. że nastąpiła "odwilż". Wielu późniejszych opozycjonistów krzyczało wtedy "pomożemy". Wielu pracowało w milicji, w wywiadzie i w kontrwywiadzie dla Ojczyzny, jaka była, bo innej nie byo, a nie dla "komuny" lub dla Sowietów. Członkowie mojej rodziny służyli w Wojsku Polskim przed wojną i po wojnie z patriotyzmu, a nie jako zdrajcy narodu. Czy dziś w Polsce nie ma policji, służb tajnych, wojska, wywiadu i kontrwywiadu? Sam najlepiej o tym wiesz i wiesz dobrze, że niemożliwe byłoby utrzymanie bezpieczeństwa państwa i obywateli bez ofiarnej pracy tych ludzi.
    Twierdzenie, że istnieje "potrzeba dotarcia do prawdy o współpracownikach aparatu władzy PRL i jej upublicznienia, co umożliwiłoby opinii publicznej zapoznanie się z ich niechlubnym dorobkiem" jest demagogią wyrastającą z politycznych motywów. Ludzi trzeba sądzić po ich uczynkach, a nie po ich funkcjach. Rzucając takie oskarżenia nie wolno generalizować. Przecież i Jacek Kuroń w pewnym okresie swojego życia współpracował z aparatem władzy PRL, zakładając i prowadząc tzw. czerwone harcerstwo. Czy minister przemysłu ciężkiego lub minister zdrowia i opieki społecznej nie pracowali dla władz PRL-u? Propagując politykę potepiania wszystkich dajesz zły sygnał. To jest podejście ekstremistyczne i pachnie ono totalitaryzmem. Polacy mogą się teraz zastanawiać kto będzie następny na tej liście, ci co się nie zgadzają z PiS-em? A może ci co korzystają z demokratycznego prawa posiadania innej wizji Ojczyzny? Albo ci, którzy wolą pokojową dyplomację z Rosją od wysługiwania się awanturniczej i imperialnej politykce USA? Może to właśnie tych Polaków, którzy dziś popierają łamanie prawa międzynarodowego, hipokryzję, kryminalne wojny olejowe USA, terrorystów destabilizujących Syrię, neo-Nazistów ukraińskich i prowokowanie wojny z Rosją należałoby potępić?
    Mam wrażenie, że PiS stara się usilnie stwarzać "wrogów wewnętrznych" i różne "zagrożenia zewnętrzne" aby wzmocnić poparcie dla partii wśród wyborców. To jest stara i dobrze znana taktyka słabych rządów, które nie mają argumentów merytorycznych dla poparcia własnej polityki, (lub nie mają własnego pozytywnego programu), i dlatego skupiają się na straszeniu Babą Jagą, rozliczeniach, zmianach legislacyjnych oraz na formie, a nie na treści rządzenia.
    Oczywiście, ci co torturowali, zabijali i prześladowali polskich patriotów po Drugiej Wojnie Światowej zasługują na potepienie. Ale tylko oni. Może Ci podesłać trochę nazwisk, takich jak Berman, Minc, i inni?
    Proponuję demaskowanie tych co przechwycili "Solidarność" i opanowali państwo polskie w 1989 roku, tych co sprzedali Polską gospodarkę i suwerenność, tych co dziś służą interesom obcych państw i zachodnich ośrodków finansowych. Proponuję demaskowanie piątej kolumny, która miała i nadal ma się jednakowo dobrze pod rządami komuny, PO i PiS-u. Pozdrawiam oraz życzę wysokiego i godnego miejsca w historii Polski.

Dodaj komentarz