Koniec tygodnia na globalnym rynku przyniósł zdecydowaną poprawę nastrojów. Inwestorzy zamiast na sugestii o niewielkich szansach na dalsze obniżki stóp w strefie euro skupili się raczej na znacznym poluzowaniu polityki pieniężnej przez EBC i na zostawieniu otwartych drzwi do dalszych tego typu działań jeśli zajdzie taka potrzeba.
Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych
W efekcie, indeksy giełdowe w Europie wyraźnie rosły, rentowności na peryferiach i rynkach bazowych wznowiły spadki, podczas gdy waluty CEE umocniły się.
Według wstępnych wyników wyborów samorządowych w Niemczech, rządząca partia CDU/CSU zanotowała znaczący spadek poparcia, a wielu wyborców zdobyła populistyczna partia Alternative für Deutschland. Wybory parlamentarne w Niemczech są zaplanowane na 2017 r. i taki rezultat niedzielnego głosowania zwiększa niepewność odnośnie do ich wyników.
Kurs EURUSD przez pierwszą część sesji opadał delikatnie i w trakcie dnia znalazł się blisko 1,108. Realizacja zysków z dużego czwartkowego wzrostu nie trwała jednak długo i pod koniec polskiej sesji kurs był ponownie blisko 1,115. Decyzja banku centralnego była kluczowym wydarzeniem zeszłego tygodnia i podobnie może być w najbliższych dniach. W środę FOMC ogłosi decyzję swoją decyzję i chociaż my i rynek nie spodziewamy się zmian stóp, to sądzimy, że notowania mogą przebiegać w stosunkowo spokojnej atmosferze w oczekiwaniu na nowe prognozy i ton komunikatu i wystąpienia szefowej Fed.
Kurs EURPLN obniżył się poniżej 4,30 w trakcie piątkowej sesji w reakcji na wyraźny wzrost popytu na ryzykowne aktywa oraz na decyzję krajowej RPP o pozostawieniu stóp NBP bez zmian.
USDPLN pogłębił tymczasem czwartkowy spadek i na koniec dnia był blisko 3,85. Inne waluty CEE – forint i rubel – były na koniec tygodnia nieco bardziej stabilne i nie skorzystały tak bardzo z poprawy globalnego nastroju jak złoty. Dziś na otwarciu EURPLN waha się blisko 4,295. Nastrój na początku sesji jest całkiem dobry, co powinno korzystnie wpływać na krajową walutę. Ważne poziomy dla EURPLN to 4,284 i 4,345.
Na krajowym rynku stopy procentowej rentowności na środku i długim końcu krzywej spadały dość wyraźnie w ślad za silnym umocnieniem obserwowanym za granicą. Na koniec dnia rynek wytracił jednak część umocnienia. Krótki koniec pozostał raczej stabilny z powodu braku obniżki stóp NBP i oczekiwania na komunikat i konferencję prasową RPP. IRS wzrosły w piątek o kilka pb i w efekcie asset swap spread dla 10 lat spadł o 6 pb do prawie 60 pb. Krótka krzywa nie zareagowała zbytnio na wydźwięk komunikatu i konferencji prasowej RPP – stawki FRA pozostały blisko czwartkowego zamknięcia – ale wg nas w kolejnych miesiącach możliwe są raczej powolne wzrosty tych instrumentów.
Wiceminister pracy, Stanisław Szwed, powiedział w piątek, że w marcu stopa bezrobocia może spaść o 0,3-0,4 pkt. proc. z 10,3%. W kolejnych miesiącach tak znacznej redukcji trudno jest wg Szweda oczekiwać, ale do lata bezrobocie mogłoby się obniżyć poniżej 9%.
Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe bez zmian (stopa referencyjna na poziomie 1.50%), pomimo znacznie niższej ścieżki inflacyjnej w nowej projekcji NBP. Środek przedziału prognozy inflacji na 2016 r. został obniżony o ponad 1 punkt procentowy, a na 2017 r. o 0,2 punktu. NBP spodziewa się, że inflacja nie wróci do dolnej granicy pasma odchyleń od celu (czyli 1,5%) w 2017 r. Środek przedziału prognozowanej inflacji na 2018 r. wynosi zaledwie 1,6%. RPP powtórzyła stwierdzenie, że „obecny poziom stóp sprzyja utrzymaniu polskiej gospodarki na ścieżce zrównoważonego wzrostu oraz pozwala zachować równowagę makroekonomiczną”.
Prezes NBP Marek Belka potwierdził przy tym, że RPP nadal stosuje strategię bezpośredniego celu inflacyjnego. Widzimy dwa czynniki, które mogą w przyszłości spowodować zmianę polityki pieniężnej (obniżkę stóp): 1. Istotne spowolnienie gospodarki (Belka: „w takiej sytuacji dobrze jest mieć trochę amunicji”), 2. Konsekwencje decyzji EBC dla polskiego rynku finansowego (mocniejszy złoty, który obniżyłby perspektywy inflacji). Jako że wciąż spodziewamy się solidnego wzrostu PKB (co jest zgodne z projekcją NBP) i nie widzimy zbyt wiele miejsca dla dalszej aprecjacji złotego, w związku z tym nie spodziewamy się zmiany nastawienia RPP w kolejnych miesiącach. Uważamy także, że rynek powinien wycofać się z wyceniania obniżki stóp w 2016 r. Kolejna projekcja będzie dostępna w lipcu, kiedy w NBP będzie już nowy prezes. Jednak biorąc pod uwagę, że obecna projekcja nie była zbyt istotna dla członków RPP i nie są oni chętni do zmiany swojego stanowiska, nie uważamy, że będzie to istotny argument w lipcu.











