Rynki czekają na wystąpienie szefowej Fed

wykres_zielony
Rys. www.freedigitalphotos.net

Stabilizacja na rynkach w oczekiwaniu na wystąpienie szefowej Fed. Wg Ancyparowicz z RPP stopy NBP pozostaną stabilne w tym roku, a potem bardziej prawdopodobna jest podwyżka. Złoty nieznacznie mocniejszy do euro i dolara, EURUSD lekko w górę. Polskie rentowności i IRS jeszcze nieco niżej. Dzisiaj minutes z ostatniego posiedzenia RPP, za granicą dane z USA.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

W środę utrzymywał się pozytywny nastrój jaki pojawił się na globalnym rynku we wtorek. Kolejne dane z Niemiec zaskoczyły na plus – indeks Ifo wzrósł w maju mocniej od oczekiwań, co wspiera nadzieje, że w kolejnych miesiącach gospodarka strefy euro będzie sobie radzić coraz lepiej. Natomiast wczorajsza sesja przebiegała dość spokojnie na rynkach finansowych w oczekiwaniu na dane z USA, ale przede wszystkim wystąpienie szefowej Fed Janet Yellen. O ile indeksy giełdowe w Europie nieco wzrosły, to w USA nie zaszły istotne zmiany pomimo dobrych danych z amerykańskiej gospodarki.

Zamówienia na dobra trwałe w USA w kwietniu wzrosły o 3,4% m/m, po wzroście o 1,9% m/m w marcu (dane po korekcie). Lepsze od prognoz były również dane o niezakończonej sprzedaży domów. A co więcej, James Bullard, szef Fed z St. Louis powiedział wczoraj, że sytuacja na rynku pracy w USA jest stosunkowo mocna i może to wywierać presję na wzrost inflacji.

Kurs EURUSD oscylował od początku środowej sesji w pobliżu 1,115 i dopiero pod jej koniec obniżył się do 1,113, nocnego minimum z wtorku. Wczoraj EURUSD nieznacznie wzrósł i dziś na otwarciu sesji znajduje się blisko 1,119. Dziś w centrum uwagi znajdą się dane z USA i wystąpienie szefowej Fed. Dobre dane z amerykańskiej gospodarki, ale również ostatnie wypowiedzi przedstawicieli Fed umocniły oczekiwania rynku na wcześniejszą podwyżkę stóp przez FOMC. Dlatego też w wypowiedzi szefowej Fed inwestorzy będą szukali sygnałów co do jej terminu.

Kursy EURPLN i USDPLN długo wahały się w środę w okolicy odpowiednio 4,42 i 3,97, by pod koniec sesji obniżyć się o ok. 2 grosze. Tymczasem forint i rubel już od początku dnia korzystały z utrzymującego się apetytu na ryzyko i odbicia cen ropy – EURHUF spadł poniżej 314 z ponad 315, a USDRUB obniżył się do ok. 65,5 z 66,3. Na otwarciu dzisiejszej sesji złoty jest nieco mocniejszy w porównaniu do środowego zamknięcia; kurs EURPLN oscyluje blisko 4,40, a USDPLN jest poniżej 3,94. Czynniki zewnętrzne będą kluczowe dla notowań złotego.

Na krajowym rynku stopy procentowej rentowności oraz IRS spadły w środę o 1-3 pb w ślad za umocnieniem obserwowanym za granicą. Większe zmiany odnotowano dla rentowności niż IRS.

Środowa aukcja obligacji była całkiem udana. Ministerstwo Finansów sprzedało dług za łączną kwotę prawie 4,8 mld zł, a więc powyżej górnej granicy planowanej oferty (4 mld zł). Jak można było przypuszczać, największym zainteresowaniem cieszył się 5-letni benchmark PS0721, którego sprzedano za prawie 3,7 mld zł. Łączny popyt – na aukcji standardowej i dodatkowej – wyniósł ponad 11 mld zł.

Członkini RPP, Grażyna Ancyparowicz, powiedziała w środę, że jej zdaniem obecny poziom stóp NBP jest optymalny, i do końca roku nie należy się spodziewać żadnych zmian, a potem bardziej prawdopodobne są ich podwyżki. Wg niej, konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego źle wpływa na gospodarkę, bo wzmacnia niepewność. Uważa ona również, że nie ma powodu, aby posiadaczy hipotecznych kredytów walutowych traktować w jakiś szczególny sposób.

Analityk agencji Fitch na Polskę, Arnaud Louis, powiedział w środę, że poziom deficytu budżetowego zapisany w ustawie na 2017 będzie istotnym czynnikiem dla decyzji o ratingu. Fitch ma zaplanowany przegląd oceny sytuacji w Polsce na lipiec, ale w ocenie Louisa z ewentualną zmianą oceny kredytowej wstrzyma się do przyszłego roku.

Środowe dane GUS pokazały dalszą poprawę sytuacji na rynku pracy – spadek bezrobocia i wzrost zatrudnienia. Stopa bezrobocia rejestrowanego spadła w kwietniu do 9,5%, zgodnie z naszymi oczekiwaniami i do najniższego poziomu w tym miesiącu od 25 lat.

Liczba ofert pracy zgłoszonych od urzędów pracy osiągnęła 140,9 tys. i była najwyższa od kiedy dostępne są porównywalne dane. Pokazuje to, że przedsiębiorcy wciąż chcą zatrudniać, a popyt na pracę pozostaje wysoki, przy czym wolne zasoby rąk do pracy już się wyczerpują. Dane o wynagrodzeniach w poszczególnych sektorach pokazały, że zaskakująco wysokie tempo wzrostu płac w kwietniu (4,6% r/r) wynikało przede wszystkim z podwyżek w handlu detalicznym (+8,3% r/r) – naszym zdaniem przede wszystkim w ogólnopolskich sieciach dyskontów. Jeśli zaś chodzi o dane BAEL, na uwagę zasługuje wzrost stopy zatrudnienia w rocznikach wiekowych 55-64: z 41,1% w I kw. 2014 do 45,0% w I kw. 2016.

Coraz więcej seniorów pracuje, co częściowo ograniczyło niedobory pracy na polskim rynku w ostatnich kwartałach. Naszym zdaniem ma to związek między innymi z ograniczeniem możliwości przechodzenia na wcześniejszą emeryturę i podniesieniem wieku emerytalnego. Dane z rynku pracy pozwalają być optymistycznym jeśli chodzi o tempo wzrostu konsumpcji prywatnej w II kw. tego roku – wysokie tempo wzrostu płac i zatrudnienia będzie korzystnie wpływało na portfele i skłonność do wydawania gospodarstw domowych. Jednocześnie, zmniejszające się zasoby rąk do pracy będą w kolejnych kwartałach powodowały wzrost presji na podwyżki w firmach i obniżenie ich potencjału wzrostowego.

Dodaj komentarz