Dziś dane z rynku pracy w USA

euro_moneta
Ilustr. Gerd Altmann.

Lekka poprawa nastrojów po słabej środzie, słabe dane z sektora usług w Chinach. Złoty stabilny, euro słabsze po posiedzeniu EBC. Rentowności polskich obligacji nieco wyżej. EBC: stopy procentowe bez zmian. Dzisiaj zatrudnienie poza rolnictwem USA i PMI dla usług w Niemczech i strefie euro.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

W czwartek nastroje na rynkach finansowych stabilizowały się po środowej fali pesymizmu, a niektórzy inwestorzy wykorzystali przecenę do zakupów bardziej ryzykownych aktywów. Niemniej, trudno mówić o powrocie optymizmu na rynki, co znalazło swój wyraz w osłabieniu aktywów gospodarek wschodzących, w tym obligacji. Dane z USA okazały się zbliżone do oczekiwań. Z kolei EBC nie zaskoczył, utrzymując stopy procentowe bez zmian i włączając obligacje korporacyjne do programu QE. Rozmowy OPEC w sprawie zamrożenia wydobycia ropy naftowej zakończyły się fiaskiem, co spowodowało spadek cen ropy na globalnym rynku.

EBC nie zmienił stóp procentowych na czerwcowym posiedzeniu i podtrzymał stwierdzenie, że pozostaną one na obecnym lub niższym poziomie przez dłuższy czas. Bank centralny przedstawił także nowe projekcje, które nie uległy znaczącym zmianom w porównaniu do poprzedniej tury prognostycznej. EBC spodziewa się, że gospodarka strefy euro urośnie o 1,6% w tym roku, o 1,7% w 2017 r. i o 1,7% w 2018 r. Inflacja natomiast jest spodziewana na poziomie odpowiednio 0,2%, 1,3% i 1,6%. Program skupu aktywów ma potrwać co najmniej do marca 2017 r. a 8 czerwca zostanie rozszerzony o obligacje korporacyjne. Z kolei 22 czerwca przeprowadzona zostanie pierwsza operacja w ramach TLTRO II.

ECB podtrzymało stwierdzenie, że jest gotowy do dalszych działań, gdyby zaszła taka potrzeba. Ogólnie, wynik czerwcowego posiedzenia banku centralnego strefy euro był zgodny z oczekiwaniami i nie spowodował znaczącej reakcji rynkowej.

Kurs EURUSD wzrósł na początku sesji do niemal 1,12, kontynuując ruch w górę z poprzedniego dnia, aby po decyzji EBC odbić w przeciwnym kierunku. Dolar umocnił się do euro m.in. pod wpływem mało optymistycznych prognoz ekonomicznych dla strefy euro przedstawionych przez bank centralny. Wsparciem dla dolara mogła być również wypowiedź szefa Fed w Dallas Roberta Kaplana, który stwierdził, że gospodarka USA dochodzi do momentu, w którym rozsądne będzie podwyższenie stóp procentowych. Dodał, że należy być przygotowanym na ryzyko wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. W porównaniu do innych walut (np. jena) amerykańska waluta radziła sobie gorzej, m.in. w związku z niepewnością przed decyzją Fed w przyszłym tygodniu oraz spadkiem cen ropy naftowej i cen akcji. Dzisiaj kluczowym impulsem dla EURUSD będą dane o zatrudnieniu z USA; do czasu ich publikacji prawdopodobna jest raczej stabilizacja kursu blisko porannych poziomów.

Sesja na krajowym rynku walutowym była dość spokojna, kurs EURPLN wahał się w trendzie bocznym wokół 4,39 przy braku nowych kluczowych informacji. Nieco bardziej zmienny był kurs USDPLN, co było związane z wahaniami EURUSD – początkowo kurs spadł poniżej 3,92, by zakończyć dzień ponad 3,93. Złoty nie zareagował znacząco na decyzję EBC. Rynek oczekuje na zbliżające się rozstrzygnięcia kluczowych czynników niepewności (decyzja Fed, referendum w Wielkiej Brytanii, nowa propozycja Prezydenta w sprawie kredytów walutowych) i w okresie bezpośrednio je poprzedzającym nerwowość inwestorów może narastać, co naszym zdaniem oznacza, że trudno liczyć na umocnienie złotego w najbliższych dniach.

Na rynku długu rentowności polskich obligacji ponownie nieco wzrosły (o 1-2 pkt.), pomimo umocnienia na rynkach bazowych, w związku z czym spread wobec niemieckich Bundów znowu wzrósł (do 303 pkt w przypadku papierów 10L). Analogiczne wzrosty miały miejsce na rynku IRS. Ogólnie jednak nastrój był dość spokojny, a inwestorzy czekają na nowe sygnały, m.in. nt. perspektyw podwyżek stóp Fed, czy referendum w Wielkiej Brytanii.

Wg dziennika „Gazeta Wyborcza” najnowsza propozycja opracowywana przez zespół ekspertów w Kancelarii Prezydenta zakłada, że straty banków po przewalutowaniu kredytów frankowych byłyby pokryte poprzez emisje nowych akcji, które objęłaby państwowa instytucja finansowa: BGK lub NBP.

Następnie bank miałby prawo odkupić ten dług w dowolnym okresie przez np.20-30 lat. Przewalutowanie dotyczyłoby tylko kapitału pozostałego do spłaty, a nie całego kredytu, i byłoby dla kredytobiorcy dobrowolne. Wcześniej szef prezydenckiego Biura Prasowego Marek Magierowski powiedział, że na 7 czerwca zaplanowano ostatnie spotkanie zespołu ekspertów, pracujących nad zmianami w prezydenckim projekcie tzw. ustawy frankowej.

Efekty końcowe tych prac Kancelaria Prezydenta ma wykorzystać przy formułowaniu nowej propozycji o przewalutowaniu kredytów walutowych.

Dzisiaj kluczowym wydarzeniem będzie publikacja danych o zatrudnieniu w USA. Niezły odczyt raportu ADP za maj i nieco mniejsza niż oczekiwano tygodniowa liczba nowych bezrobotnych wskazują, że amerykański rynek pracy ma się nie najgorzej w II kwartale i jeśli te sygnały zostaną potwierdzone dzisiaj przez rządowe dane o zatrudnieniu, oczekiwania na podwyżkę Fed prawdopodobnie wzrosną. Na otwarciu dzisiejszej sesji nastrojom inwestorów mogą ciążyć słabe dane z Chin. W maju aktywność chińskiego sektora usług była najniższa od trzech miesięcy, co potwierdza wciąż trudną sytuację w tamtejszej gospodarce.

 

Dodaj komentarz