Najlepsza metoda na zanieczyszczone jezioro

Na zdj. Zalew "Arkadia" w Suwałkach. Fot. arch. NS.

Być może nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale jezioro jest tworem tak bardzo krótkotrwałym, że jego czas trwania możemy przyrównać do jednej sekundy na 24-godzinnej osi czasu geologicznego Ziemi. Jeziora znajdujące się na Suwalszczyźnie powstały po zlodowaceniu północnopolskim, które zakończyło się około 12 tys. lat temu. Od tamtego czasu stale ulegają zanieczyszczeniu i tzw. „starzeniu się”, którego końcowym efektem jest zanik jeziora i przekształcenie w torfowisko.

Źródło: Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Edukacji Kultury i Przedsiębiorczości Jasne Życie

Proces ten znacznie przyspieszył w wyniku antropopresji, czyli działalności człowieka. Wiele jezior nie doczekało „spokojnej starości” tylko zostało zdegradowane. To. co mamy najcenniejsze na Suwalszczyźnie – przyrodę i krajobraz, których elementem są jeziora – może w krótkim czasie przestać być atrakcyjne.

Przyczyną degradacji jezior są substancje biogenne (fosfor, azot), które pochodzą z nieoczyszczonych ścieków i pól rolniczych. Jezioro ma jednak wiele mechanizmów obronnych przed zanieczyszczeniami. Najlepiej będzie się broniło jezioro głębokie, w kształcie zbliżonym do koła (krótka linia brzegowa), o stromych brzegach, bez dopływów, położone w zlewni porośniętej lasem.

Jaką metodę zastosować na zanieczyszczony zbiornik wodny?

Wymieniona wyżej głębokość jeziora ma decydujący wpływ. Wszystkie zanieczyszczenia w jeziorze generalnie prędzej czy później opadną na dno tworząc tzw. osady denne. Im jezioro jest głębsze, tym grubsza może być warstwa osadów dennych i tym więcej może tam zanieczyszczeń osiąść. Zatem najlepsze będzie usunięcie osadów dennych. Jest to metoda najskuteczniejsza pod względem osiąganych efektów, ale bardzo kosztowna i możliwa tylko do zastosowania w zbiornikach płytkich.

Zalew Arkadia

Pojawiają się głosy o zanieczyszczeniu sztucznego suwalskiego zbiornika – Zalewu Arkadia. Skutkiem kąpieli w zbiorniku, w którym są zakwity glonów, mogą być zmiany na skórze. Być może w zbiorniku jest tak dużo osadów, że dochodzi do zanieczyszczenia wtórnego – czyli uwalniania zanieczyszczeń z osadów do toni wodnej.

Od wielu lat metoda usuwania osadów dennych stosowana jest w zbiorniku Malta w Poznaniu. Przeprowadziliśmy rozmowę z Panem Zygmuntem Mieloszykiem, właścicielem firmy „Meliopoz”, która przeprowadzała ten zabieg. Pytaliśmy o możliwości zastosowania metody usuwania osadów dennych w Zalewie Arkadia. Uzyskaliśmy odpowiedź, że realizacja takiego projektu, a zarazem koszty, będą uzależnione od rozwiązania dwóch problemów – pierwszym są same osady i podłoże. Należy zbadać miąższość osadów – tzn. ocenić, ile ich jest. Trzeba też zbadać charakter osadów – tzn. ocenić stan zanieczyszczenia substancjami biogennymi i metalami ciężkimi, a także uwodnienie. Ważny będzie również rodzaj podłoża pod osadami, ponieważ zdecyduje o zastosowaniu ciężkiego sprzętu.

Drugim problemem jest znalezienie terenu do składowania osadów. Musi mieć wystarczającą powierzchnię, a odległość od zbiornika będzie miała wpływ na koszty transportu. Koszt przeprowadzenia rekultywacji w zbiorniku Malta to około 1 mln złotych. Nawet biorąc pod uwagę, że Zalew Arkadia jest mniejszy, to i tak będzie to spory wydatek. Rozwiązaniem może okazać się pozyskanie finansowania ze środków programu Infrastruktura i Środowisko, wdrażanego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z Osi priorytetowej II  Ochrona środowiska z działania 2.5 Poprawa jakości środowiska miejskiego. Nabór wniosków rozpocznie się 30 czerwca i trwać będzie do 30 września 2016 r.

Projekt „Re-cool- tywacja jezior” finansowany ze środków Konkursu Mikrograntów wdrażanego przez Stowarzyszenie Euroregion Niemen w ramach dotacji udzielonej przez NFOŚiGW.

logosy

Dodaj komentarz