Przedwakacyjny przegląd auta, czyli co sprawdzić przed podróżą?

Szwajcar Felix Egolf, ekspert od ekonomicznej jazdy, pokonał Oplem Insygnią dystans ponad 2100 km bez tankowania. To tak, jakby odbył trzy podróże z północy na południe Polski. Również my zwracamy coraz większą uwagę na ekonomię, szczególnie ważną podczas dłuższych podróży.

Do takich należą wyjazdy wakacyjne, w czasie których, według badań,  aż 60% z nas korzysta z własnych samochodów[1]. Zanim jednak zatankujemy, załadujemy bagażnik i wyruszymy w drogę, warto najpierw dokładnie sprawdzić stan samochodu tak, by podróż przebiegła nie tylko szybko, ale również bezpiecznie. Eksperci radzą, jak zadbać o nasze „cztery kółka” przed urlopem.

Przegląd auta: „Zrób to sam”

Szczyt sezonu urlopowego dopiero przed nami. Zanim jednak ogarnie nas szał pakowania, warto sprawdzić stan samochodu, którym zamierzamy dotrzeć na miejsce wypoczynku. W pierwszej kolejności uwagę powinniśmy poświęcić płynom eksploatacyjnym. Dotyczy to nie tylko płynu hamulcowego czy chłodniczego, ale również tego do spryskiwaczy. Kolejną kwestią jest kondycja akumulatora, systemu hamulcowego czy opon. Sprawdźmy stan tarcz i klocków hamulcowych, a także skontrolujmy zużycie bieżnika w oponach. Ważne będzie też wyrównanie ciśnienia w kołach. Jeśli nie mamy czasu lub odpowiedniej wiedzy, zawsze możemy udać się do mechanika, który wykona dla nas przegląd. Będzie to dodatkowy koszt, który jednak może ustrzec nas przed tym jeszcze większym, który będziemy musieli ponieść, jeśli w podróży dojdzie do awarii. – Przykładowo za holowanie auta możemy zapłacić nawet kilkaset złotych – zauważa Bartosz Jasik, ekspert Avivy ds. ubezpieczeń komunikacyjnych. – Dużo większą stratą będzie jednak zmarnowany czas, który powinniśmy przeznaczyć na wypoczynek. Jeśli usterka przytrafi się gdzieś na trasie, możemy być zmuszeni poświęcić dodatkowy dzień na dotarcie do celu i tym samym np. utracić rezerwację hotelową.

Przed podróżą możemy skontrolować też stan elementów, które regularnie wymieniamy. W tym względzie warto być nawet bardziej restrykcyjnym, niż wynika to z książki serwisowej lub zaleceń producenta, bowiem ich efektywna praca w dużej mierze zależy od formy i częstotliwości użytkowania samochodu. Dotyczy to np. oleju silnikowego i filtra, świec zapłonowych lub żarowych, filtru paliwa oraz powietrza. Samodzielnie powinniśmy też sprawdzić wyposażenie auta. Sprawna gaśnica i trójkąt ostrzegawczy to tylko podstawa. Przed dłuższą podróżą warto zadbać także o kompletną apteczkę i koło zapasowe wraz z podnośnikiem, a przy wyjeździe zagranicznym warto także sprawdzić, jakie wymogi związane z wyposażeniem naszego pojazdu są w kraju decolwym oraz w krajach tranzytowych.

Jeśli do wyjazdu pozostało kilka tygodni, czas ten możemy wykorzystać na wsłuchanie się w pracę silnika. Powinniśmy zwrócić uwagę na każdy nowy, niepokojący dźwięk. Sprawdźmy też działanie skrzyni biegów czy zawieszenia. Jest to bardzo ważne, biorąc pod uwagę statystyki, według których przeciętne auto poruszające się po naszych drogach ma ponad 14 lat[2] i nierzadko setki tysięcy kilometów na liczniku. W przypadku tak „doświadczonych” pojazdów nawet niewielka usterka, pod wpływem obciążenia długotrwałą jazdą, z czasem może doprowadzić do poważnej awarii, której usunięcie będzie wielokrotnie droższe niż prewencyjna wizyta w warsztacie.

Niezbędne dokumenty

Podczas kontroli naszego auta powinniśmy zająć się nie tylko jego stanem technicznym. Bardzo ważna jest również dokumentacja, o której często zapominamy. Przed podróżą koniecznie sprawdźmy termin obowiązkowego przeglądu, znajdujący się w dowodzie rejestracyjnym. Oprócz tego upewnijmy się także, czy nasza polisa OC jest ważna. W przypadku kontroli, kara może wynieść nawet 3 700 zł (za samochód osobowy), jeśli ubezpieczenie wygasło co najmniej 14 dni wcześniej.  Przed wyjazdem sprawdźmy też warunki posiadanej polisy. – Bardzo istotna może okazać się np. możliwość skorzystania z bezpłatnego holowania, dostępności pojazdu zastępczego lub transportu bliskich do hotelu lub domu. Upewnijmy się, czy zasięg takich usług, zwanych assistance, jest odpowiednio szeroki i dostosowany do wyjazdu zagranicznego  – radzi Bartosz Jasik, ekspert Avivy. – Jeśli nasze ubezpieczenie ich nie obejmuje, warto rozważyć zakup lub rozszerzenie pakietu assistance, dzięki któremu łatwiej poradzimy sobie w razie awarii samochodu. Polisy komunikacyjne poszczególnych ubezpieczycieli mogą bardzo mocno różnić się zakresem oferowanych świaczeń. Często dołączane są do nich też dodatkowe usługi. Warto więc wybrać taką polisę, która jak najpełniej będzie odpowiadać na nasze potrzeby zarówno na co dzień, jak i podczas wyjazdu zagranicznego.

[1] Stena Line, 2015

[2] Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR

przeglad_samochodu_zrob_to_sam_i_sprawdz

1 KOMENTARZ

  1. Jeśli wszystko nas zawiedzie, łącznie z samochodem zostaje nam tylko ubezpieczenie Assistance, które w zależności od wariantu i zakresu świadczeń albo bezpiecznie nas sprowadzi do domu, da nam zakwaterowanie w podróży czy też odwrotnie, pozwoli nam podróż kontynuować 🙂 Dlatego bardzo ważne jest porównywanie ofert przed ostatecznym wyborem, tak żebyśmy się nie zawiedli podwójnie 😉
    Pozdrawiam,
    Maciek,
    porónywarka OC i AC

Dodaj komentarz