
Dane z Europy nie takie złe, koniec tygodnia w spokojnej atmosferze. Złoty stabilny na koniec tygodnia, EURUSD bez dużych zmian. Polskie rentowności i IRS w dół mimo osłabienia za granicą. Dzisiaj polska stopa bezrobocia i niemiecki indeks Ifo.
Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych
Wstępne lipcowe indeksy PMI dla przemysłu całej strefy euro oraz Niemiec pokazały spadek w stosunku do czerwca, ale nie była to zniżka istotnie odbiegająca od konsensusu (dla Niemiec odczyt był nawet lekko lepszy niż oczekiwano). Dodatkowo, w przypadku Francji odnotowano wzrost, a niemiecki indeks dla usług nawet nieoczekiwanie pokazał poprawę (dla strefy euro spadł tylko minimalnie). Dobrą oznaką jest wzrost produkcji i nowych zamówień.
Choć indeksy dla Wielkiej Brytanii mocno spadły, to jedynie nieznaczne pogorszenie dla strefy euro było dla rynku istotniejsze i dlatego na koniec tygodnia nastrój był raczej pozytywny.
Europejskie giełdy zyskały nieznacznie, co wywarło negatywną presję na dług z rynków bazowych i wschodzących. Agencja ratingowa Fitch zmieniła długoterminowy rating polskich obligacji denominowanych w złotych na A- z A oraz oceniła krótkoterminowy dług w walucie krajowej na F1. Zmiana ratingu Polski wynika jednak z nowej metodologii agencji, nie jest zatem de facto jej obniżką. Podobne zmiany ratingu miały miejsce także w przypadku innych państw.
Kurs EURUSD wahał się w piątek blisko 1,102. Odczyty PMI po pierwsze nie były takie złe, a po drugie nie różniły się istotnie od oczekiwań, co sprzyjało spokojnemu przebiegowi sesji. W tym tygodniu poznamy sporo danych z USA, a w środę wieczorem decyzję ws. stóp ogłosi FOMC, więc są szanse, że stabilizacja obserwowana od kliku dni po ogłoszeniu wyników brytyjskiego referendum może niebawem dobiegnie końca. Dzisiaj poznamy niemiecki lipcowy indeks Ifo, ale nie sądzimy, aby wywołał on trwałe zmiany na rynku.
Kursy EURPLN i USDPLN pozostały na koniec tygodnia blisko lokalnych minimów na 4,35 i 3,94. Forint z kolei dalej zyskiwał do euro – EURHUF spadł poniżej 313 – a USDRUB w dalszym ciągu rósł osiągając na koniec tygodnia 64,6. Dziś na otwarciu EURPLN jest blisko piątkowego zamknięcia. Decyzja Fitch, podjęta również w stosunku do innych państw, nie powinna mieć istotnego przełożenia na notowania złotego na początku tygodnia, istotniejsze będą czynniki globalne. Początek tygodnia na europejskich giełdach zaczyna się spokojnie, więc podobnie powinno być na polskim rynku walutowym.
Na krajowym rynku stopy procentowej rentowności i IRS lekko spadły mimo dość wyraźnych wzrostów na rynkach bazowych i peryferyjnych. Z większych rynków w Europie zyskały jeszcze tylko obligacje tureckie.
W piątek GUS opublikował wskaźniki koniunktury za lipiec. Dane odsezonowane przez nas sugerują pogorszenie koniunktury w przemyśle i budownictwie, a stabilizację w handlu detalicznym. Spodziewamy się, że w najbliższych miesiącach wskaźniki koniunktury będą oscylować wokół obecnych poziomów, co będzie wskazywało na stabilizację wzrostu PKB.
W czwartek opublikowaliśmy komentarz do planowanej zmiany wieku emerytalnego. Zachęcamy do lektury. Wiceminister finansów Wiesław Janczyk powiedział w rozmowie z PAP, że spodziewa się w tym roku ok. 3 mld zł wpływów z podatku bankowego. Zdaniem Janczyka, koniec roku będzie dobrym momentem na przegląd podatku i ewentualne modyfikacje.
Wiceminister finansów stwierdził również, że ewentualna korekta tego podatku będzie wynikała z potrzeb wydatkowych budżetu. Senat poparł ustawę wprowadzającą podatek od sklepów. Stawka podatku to 0,8% przychodu między 17 mln a 170 mln zł miesięcznie oraz 1,4% przychodu powyżej 170 mln zł. Podatek ma obowiązywać od 1 września 2016 r., a szacowane wpływy to 473 mln zł w tym roku i 1,9 mld zł w przyszłym.
Wydarzeniem nowego tygodnia może być publikacja nowej propozycji prezydenta w sprawie kredytów walutowych – rzecznik prezydenta powiedział w piątek, że projekt zostanie wysłany do Sejmu „wkrótce”, a wg gazety Parkiet powinno to nastąpić jeszcze w lipcu. Nie wiemy jaki będzie kształt propozycji prezydenta.
Niektóre wypowiedzi sugerowały, że nowe propozycje mogą być łagodniejsze dla banków niż poprzednie, jednak nie mamy pewności, czy nowa propozycja była w tym względzie konsultowana z NBP/KNF i w związku z tym czy można tą deklarację uznać za wiążącą. Kalendarz publikacji krajowych danych jest w tym tygodniu ubogi – dziś bezrobocie, w piątek wstępna inflacja. Spodziewamy się lekkiego pogłębienia deflacji w lipcu do -0,9% r/r, głównie za sprawą tańszych paliw i mocnego efektu bazy w cenach leków i usług telekom. To wakacyjne ‘pogłębienie dołka’ deflacji nie zmieni jednak trajektorii na dalsze miesiące – ceny powinny stopniowo odbijać w górę i dynamika CPI jeszcze przed końcem roku powinna wyjść na plus. Za granicą na pierwszym planie będzie posiedzenie FOMC i dane z USA. Nowe dane i retoryka Fed będą kluczowe dla oczekiwań nt. podwyżek stóp w USA (które zaczęły ostatnio znowu wzmacniać się), a przez to też dla rynków długu i walutowego.











