Fitch nie zmienia ratingu i perspektywy Polski

0
70
biznesmen_wykres_tablet
Fot. www.freedigitalphotos.net
Fot. www.freedigitalphotos.net
Fot. www.freedigitalphotos.net

Kolejne mocne dane z USA, ale koniec tygodnia w słabych nastrojach. Zamach stanu w Turcji zwiększa zmienność rynkową.  Fitch potwierdza rating Polski na A- z perspektywą stabilną. Złoty stabilny do euro i słabszy do dolara, który zyskuje po danych z amerykańskiej gospodarki. Polski rynek stopy procentowej traci, ale mniej niż zagranica. Dzisiaj dane z polskiego rynku pracy.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Po trzech dniach wyraźne pozytywnego nastroju w piątek na globalnym rynku zapanował pesymizm. Spadki cen akcji oraz obligacji mogły być skutkiem realizacji zysków przed weekendem jak też reakcją inwestorów na zamach terrorystyczny we Francji.

Piątkowe dane z gospodarki USA zaskoczyły mocno na plus. Zaskakująco dobre odczyty sprzedaży detalicznej oraz produkcji przemysłowej miały korzystny wpływ na dolara, negatywny na obligacje oraz neutralny na indeksy giełdowe. Wstępny odczyt lipcowego indeksu nastroju konsumentów USA Michigan mocno rozczarował i nie miał już dużego wpływu na notowania.

W piątek wieczorem w Turcji doszło do próby wojskowego zamachu stanu, która zakończyła się jednak niepowodzeniem. Informacje o puczu spowodowały krótkotrwałą wyprzedaż ryzykownych aktywów, w tym lira turecka straciła ok. 3% do dolara. Obecnie jednak turecka waluta umacnia się, choć nie wróciła jeszcze do poziomu sprzed zamachu stanu. Możliwe jest, że wydarzenia w Turcji będą miały wpływ na aktywa gospodarek wschodzących w najbliższych dniach.

Agencja ratingowa Fitch potwierdziła rating Polski na poziomie A- z perspektywą stabilną, zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Fitch podkreślił, że przesłanką za taką decyzją były silne fundamenty makroekonomiczne, relatywnie niski poziom długu publicznego Polski oraz zrezygnowanie z najbardziej kontrowersyjnych działań, które były w agendzie PiS. Agencja wskazała jednak jakie czynniki mogą spowodować obniżkę ratingu lub jego perspektywy: 1) przekroczenie deficytu 3% PKB, 2) zbytnie poluzowanie polityki fiskalnej i perspektywa wzrostu długu publicznego, 3) restrukturyzacja kredytów walutowych, która zagroziłaby stabilności finansowej kraju, 4) gorsze od oczekiwań skutki referendum w Wielkiej Brytanii.

Kurs EURUSD spadł na koniec tygodnia do prawie 1,105 wskutek mocnych danych z USA potwierdzając nasze przypuszczenia, że piątkowa sesja też może obfitować w spore zmiany na rynku EURUSD. Po podwyższonych wahaniach sprzed weekendu dzisiaj zmienność może ponownie spaść, bowiem nie poznamy dziś żadnych ważnych danych ze świata.

Kurs EURPLN wahał się od początku dnia blisko 4,41 i na sam koniec tygodnia był blisko tego poziomu. Złoty radził sobie lepiej niż forint, który stracił do euro, ale podobnie jak rubel krajowa waluta straciła do dolara – USDRUB odbił do 63,3 z poniżej 63, a USDPLN wzrósł do 3,98 z 3,96. W piątek wieczorem złoty osłabił się na skutek informacji o puczu w Turcji – kurs EURPLN wzrósł do ponad 4,42.

Dzisiaj kurs jest jednak z powrotem poniżej 4,41. Na krajowym rynku stopy procentowej rentowności i IRS lekko wzrosły, w skali wyraźnie mniejszej niż za granicą. Spokojny przebieg sesji w kraju mógł wynikać z oczekiwania inwestorów na decyzję agencji Fitch.

Członek RPP Eryk Łon powiedział w rozmowie z PAP, że zmiana projekcji inflacyjnej w porównaniu do marca zwiększa prawdopodobieństwo oddalenia perspektywy podwyżek stóp. Natomiast ewentualna obniżka jest zależna od tego czy pojawi się ryzyko silnego wyhamowania wzrostu PKB. Łon stwierdził także, iż przedłużająca się deflacja mogłaby mieć wpływ na politykę pieniężną. Wypowiedź ta jest zgodna z wcześniejszymi wypowiedziami członków RPP i nie wnosi wiele nowego do perspektyw polityki pieniężnej.

Krajowe dane, które pojawią się w najbliższym tygodniu, powinny być ogólnie całkiem niezłe, po części za sprawą pozytywnego efektu dni roboczych. Nasza prognoza produkcji przemysłowej jest lekko powyżej konsensusu, sprzedaży detalicznej nieco poniżej, ale informacje o czerwcowej sprzedaży i produkcji samochodów były bardzo optymistyczne, co sugeruje ryzyko w górę dla obu prognoz.

Solidne dane mogą być lekkim wsparciem dla złotego i mogą ponownie przygasić oczekiwania obniżek stóp procentowych, zwłaszcza przy jastrzębiej retoryce RPP. Jednak naszym zdaniem oczekiwania obniżek jeszcze odżyją, ponieważ w dalszej części roku wzrost gospodarczy będzie rozczarowywał. Umocnienie złotego (o ile nastąpi) również nie będzie raczej zbyt trwałe, ponieważ nadal aktualne są lokalne czynniki ryzyka negatywne dla kursu (głównie niepewność dot. ustawy frankowej).

Nowe indeksy koniunktury za lipiec będą o tyle ciekawe, że będą to pierwsze konkretne wskazówki nt. zmiany nastrojów w biznesie w krajach europejskich po ogłoszeniu wyników referendum w Wlk. Brytanii. Innym ważnym wydarzeniem za granicą będzie posiedzenie EBC. Wprawdzie nie jest oczekiwana zmiana polityki pieniężnej, ale ton komentarzy Mario Draghiego na konferencji prasowej może być wyznacznikiem nastrojów na rynkach europejskich pod koniec tygodnia.

Dzisiaj o 14:00 GUS opublikuje dane z polskiego rynku pracy. Spodziewamy się, że czerwcowe dane pokażą przyśpieszenie wzrostu zatrudnienia i płac (dzięki pozytywnemu efektowi dni roboczych). Nominalny wzrost funduszu płac może być najlepszy od 2011 r.

Leave a Reply