Reklama

Ostatni moment, aby dostać blisko 1 tys. zł

Data:

- Reklama -

pieniadzeNEWTylko do końca lipca można zdecydować, czy część naszych składek emerytalnych trafi do ZUS, czy do OFE. Ma to, co prawda, niewielki wpływ na wysokość naszej przyszłej emerytury, ale z drugiej strony, za półtora roku 75% środków z OFE ma stać się naszą własnością. Z wyliczeń Expandera wynika, że zarabiając 3 000 zł brutto i wybierając OFE, kwota jaką wtedy dostaniemy będzie wyższa o 1 182 zł.

Autor: Jarosław Sadowski, główny analityk firmy Expander

Obecnie trwa tak zwane okienko transferowe. Do końca lipca możemy zdecydować, gdzie ma trafiać część naszej składki emerytalnej – do OFE czy do ZUS. W praktyce oznacza to, że jeśli ktoś zarabia np. 3 000 zł brutto (2 157 zł netto), to co miesiąc na jego emeryturę odkładana jest kwota 585 zł. W zależności od tego, jaką decyzję podjęła taka osoba 2 lata temu, albo cała ta kwota wpływa do ZUS, albo 88 zł trafia do OFE, a pozostałe 498 zł do ZUS.

Warto dodać, że choć dwa lat temu tylko 2,5 mln Polaków wybrało OFE, to oszczędności ma w nich ok. 16,5 mln osób. Dzieje się tak, gdyż tamta decyzja i ta podejmowana teraz dotyczą jedynie nowo wpłacanych składek. To, co już mamy uzbierane w OFE, nie jest przenoszone do ZUS ani odwrotnie. Problem polega jedynie na tym, że zgodnie z prawem nie jesteśmy właścicielami pieniędzy, które odłożone są w OFE. To dlatego poprzedni rząd mógł zabrać stamtąd 153 mld zł, rekompensując tę operację zapisem na subkoncie w ZUS.

Za OFE przemawia możliwość otrzymania 1 182 zł

Wicepremier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że w 2018 roku 75% środków, które pozostały w OFE zostanie przekazanych Polakom. Nareszcie mamy więc stać się właścicielami tych pieniędzy i teoretycznie już nikt nie będzie miał prawa ich odebrać. Do tego momentu zostało jeszcze półtora roku. W tym czasie osoba z dochodem na poziomie 3 000 zł brutto zdąży wpłacić do OFE 1 576 zł (88 zł * 18 miesięcy). Nawet zakładając, że do 2018 r. OFE nic nie zarobią, to kwota, jaką taka osoba otrzyma będzie o 1 182 zł wyższa (75%*1 576 zł) niż w przypadku wpłacania wszystkich składek do ZUS. Warto też dodać, że pozostałe 25% środków z OFE nie przepadnie. Fizycznie te pieniądze mają co prawda trafić do Funduszu Rezerwy Demograficznej, ale w ramach rekompensaty zabrana kwota ma zostać dopisana do subkonta danej osoby w ZUS.

Za ZUS przemawia wysoka waloryzacja

Trzeba jednak dodać, że osoba, która zdecyduje się na ZUS, nie straci wspomnianej wyżej kwoty. Co prawda, nie otrzyma jej na własność, ale całe 1 576 zł powiększy jej subkonto w ZUS. Tymczasem w ostatnim czasie składki, które mamy tam zapisane przyrastały znacznie szybciej niż w OFE. W 2015 r. ich wartość na subkoncie w ZUS wzrosła o 4,37%. Dla porównania, w OFE, w 2015 r. średnio przyniosły stratę wynoszącą -4,7%. Nie wiadomo, jak w tym roku poradzą sobie OFE, ale patrząc na ich obecne wyniki wydaje się dość prawdopodobne, że również w 2016 r. waloryzacja będzie od nich wyższa.

Podsumowując – decyzja ZUS czy OFE to tak naprawdę decyzja, co stanie się z kwotą wynoszącą ok. 1 000 zł. Wybierając OFE mniej więcej taką kwotę dostaniemy na własność za półtora roku. Zostanie ona wpłacona na nasze prywatne konto emerytalne. Jeśli zdecydujemy się na ZUS, kwota powiększy prowadzone tam dla nas subkonto.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Udostępnij:

Reklama

Najczęściej czytane

Przeczytaj więcej
Powiązane

Dorabiający do świadczenia i zasiłku przedemerytalnego muszą rozliczyć się z ZUS-em

Do 31 maja osoby dorabiające do zasiłku lub świadczenia...

Emerycie, wkrótce otrzymasz ważny list z ZUS-u!

ZUS rozpoczął wysyłkę ponad 8 mln listów do świadczeniobiorców....

Ulga dla pracujących seniorów

Osoby, które po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego nie pobierają...

Wywiad z Robertem Osydą, kandydatem na prezydenta Suwałk

Wydawało się, że walka o fotel prezydenta Suwałk rozegra...