Mocniejsze argumenty za podwyżką stóp (w USA)

0
171
Waszyngton
Waszyngton z lotu ptaka (fot. David Mark).

Wahania na rynkach po przemówieniu szefowej Fed, ale ostatecznie przeważyła jastrzębia interpretacja. Dolar mocniejszy do euro, EURPLN w miarę stabilny. Na polskim rynku długu wciąż bez większych zmian, ale rentowności amerykańskich obligacji wzrosły. Ancyparowicz z RPP wyklucza dyskusję o zmianie celu. Dzisiaj dane z USA o dochodach i wydatkach osobistych.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

W piątek przed rozpoczęciem konferencji w Jackson Hole rynki były dość spokojne, a dane z USA zgodne z oczekiwaniami. Prezes Fed Janet Yellen powiedziała na konferencji w Jackson Hole, że w ostatnich miesiącach wzmocnieniu uległy argumenty za podwyżką stóp procentowych. Yellen stwierdziła przy tym, że normalizacja polityki pieniężnej będzie stopniowa, a w długim okresie stopy mogą być niżej niż dotychczas sądzono.

Prezes Fed powiedziała także, że forward guidance i zakupy aktywów pozostają ważnym narzędziem w instrumentarium amerykańskiego banku centralnego i nie można wykluczyć, że w przyszłości program luzowania ilościowego zostanie rozszerzony na inne klasy aktywów. Rynek nie mógł zdecydować się co do interpretacji komunikatu, ceny aktywów zamiennie fluktuowały w górę i w dół. Ostatecznie na koniec dnia przeważyła interpretacja jastrzębia, m.in. pod wpływem wypowiedzi wiceszefa Fed Stanleya Fishera, który stwierdził, że wystąpienie Yellen nie wyklucza możliwości podwyżki stóp procentowych we wrześniu.

Przed rozpoczęciem konferencji w Jackson Hole kurs EURUSD był stabilny nieco poniżej 1,13. Po opublikowaniu tekstu przemówienia Janet Yellen, dolar początkowo umocnił się i kurs spadł do 1,124, po czym odbił powyżej 1,132. Ostatecznie jednak przeważyła jastrzębia wypowiedź S. Fischera, która umocniła dolara i w efekcie dziś rano EURUSD był blisko 1,12.

W piątek złoty częściowo skorygował ruch z czwartku i kurs EURPLN obniżył się z 4,33 do poniżej 4,32 na koniec dnia. Nie było widać znaczącej reakcji na słowa Janet Yellen. Inaczej było w przypadku USDPLN, który podlegał mocniejszym zmianom ze względu na wahania pary EURUSD. Po rozpoczęciu dnia na 3,83, kurs poszybował na 3,85 wraz z początkiem przemówienia Janet Yellen, potem zszedł poniżej poziomu otwarcia, by późnym wieczorem odbić powyżej 3,87.

W tym tygodniu złoty może być pod wpływem zarówno danych z kraju, jak i czynników globalnych. Te pierwsze raczej nie będą sprzyjały umocnieniu krajowej waluty.

Polski rynek długu wciąż bez większych zmian. W tym tygodniu pojawią się ważne dane z kraju, które potencjalnie mogą nieco rozruszać rynek. Wiceminister finansów Piotr Nowak powiedział, że w 2016 lub 2017 możliwa jest kolejna emisja długu w juanach. Wg Nowaka, obecnie resort pokrył już 82% potrzeb pożyczkowych na ten rok.

Członkini RPP Grażyna Ancyparowicz powiedziała w wywiadzie dla PAP, że jej zdaniem obniżka celu inflacyjnego w ogóle nie wchodzi w grę i jest przeciwna dyskusji na ten temat. W nadchodzącym tygodniu opublikowanych zostanie sporo informacji z polskiej gospodarki, które mogą przyczynić się do kontynuacji trendu osłabienia złotego, mając jednocześnie pozytywny wpływ na rynek stopy procentowej. Po pierwsze, dane o PKB za II kwartał potwierdzą brak przyśpieszenia tempa wzrostu gospodarczego i spadek inwestycji.

Spodziewamy się, że podobna sytuacja (wzrost PKB ok. 3%) będzie kontynuowana w drugiej połowie roku. Po drugie, wskaźnik PMI za sierpień będzie wskazówką odnośnie aktywności ekonomicznej w III kwartale, szczególnie po rozczarowującym odczycie w lipcu. Jeśli PMI ponownie będzie słaby, to wzmocnią się zapewne oczekiwania na obniżkę stóp procentowych przez RPP. Ponadto, wstępny odczyt inflacji CPI pokaże, według naszej prognozy, pogłębienie deflacji (do 1%) i choć będzie to przejściowe, to może pozytywnie wpłynąć na rynek stopy procentowej. Polski rynek będzie jednak również pod wpływem czynników globalnych. Dane o PMI I inflacji w strefie euro oraz dane z rynku pracy w USA będą kluczowe dla bazowych rynków obligacji. Po weekendzie uczestnicy rynku przetrawią zapewne wydarzenia z konferencji Jackson Hole.

Wypowiedź Stanleya Fishera wpłynęła na notowania bardziej niż przemówienie Yellen i rentowności amerykańskich Treasuries poszły w górę, co może mieć wpływ na pozostałe rynku długu w tym tygodniu.

Innym czynnikiem, który może wpływać na nastroje na polskim rynku w najbliższych dwóch tygodniach będzie decyzja agencji Moody’s odnośnie ratingu Polski (9 września). W ubiegłym tygodniu Moody’s opublikował krótką notkę zawierająca tezę, że eskalacja konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego jest negatywna dla oceny wiarygodności kredytowej, ze względu na możliwość zwiększenia napięcia w stosunkach z EU i pogorszenia klimatu inwestycyjnego. Nie uważamy, żeby miało to oznaczać obniżkę ratingu we wrześniu (nasze zdanie podziela 14 z 19 analityków w ankiecie Reutersa).

Leave a Reply