Poznaj laureatów „Włóczni Jaćwingów” (foto)

4
440

Nagrody Prezydenta Suwałk „Włócznie Jaćwingów” przyznawane są osobom, firmom i instytucjom, których działania na rzecz miasta i społeczności są szczególnie zauważalne i znaczące. W tym roku statuetki zwane „suwalskimi Oscarami” otrzymali: Adam Galas, właściciel firmy „Salag”, lek. diabetolog Elżbieta Cipielewska, Niepubliczna Terapeutyczna Szkoła Podstawowa „Bajka”, Stowarzyszenie Lokalnej Salezjańskiej Organizacji Sportowej „SALOS”, Elżbieta Niedziejko, prezes Suwalskiej Izby Rolniczo-Turystycznej, Klub Sportowy Ślepsk Suwałki oraz Cech Rzemieślników i Przedsiębiorców.

W ciągu 13 edycji „Włóczni Jaćwingów” wyróżnienia trafiły do 82 podmiotów, instytucji i osób. Kapituła tegorocznej odsłony (w której zasiadają wyróżnieni „Włócznią” z ostatnich dwóch lat) oceniła 28 propozycji i wybrała laureatów. Zgodnie z nową formułą nagrody najpierw przyjmowane są zgłoszenia, następnie są one poddawane ocenie, a laureatów mieszkańcy Suwałk poznają podczas święta miasta – Jarmarku Kamedulskiego. W tym roku tuż po uroczystej gali, prowadzonej przez Justynę Rekść Raubo, dyrektor Letniej Filharmonii „Aukso” oraz Włodzimierza Ciborowskiego z Suwalskiego Ośrodka Kultury, odbył się finałowy koncert Orkiestry Kameralnej Miasta Tychy „Aukso” z udziałem znakomitego artysty, Stanisława Soyki.

W trakcie gali pierwszą „Włócznię” z rąk prezydenta Suwałk, Czesława Renkiewicza odebrał Adam Galas. Właściciel firmy „Salag”, sięgając po statuetkę przyznał, że współczesny przedsiębiorca musi mieć wiele z Jaćwinga – powinien być odważny i przygotowany do walki – o klienta, o należności, o pozytywne wyniki kontroli. Mimo przeszkód i trudności, warto, by pamiętał również o utrzymaniu równowagi, o tym, aby zachować pokój i spokój.

Nagrodę Elżbiecie Cipielewskiej wręczył Jarosław Zieliński, wiceminister w MSWiA. Lekarz diabetolog od około 30 lat prowadzi w Suwałkach aktywną działalność na rzecz osób chorych na cukrzycę – nie tylko leczy, ale i przekazuje wiedzę o tej chorobie i zachęca innych do lepszego jej poznania.

Za pracę, edukację, opiekę oraz wsparcie dzieci i młodzieży z autyzmem nagrodę otrzymała funkcjonująca w Suwałkach od 7 lat Niepubliczna Terapeutyczna Szkoła Podstawowa „Bajka”. Urszula Duda, dyrektor „Bajki” powiedziała podczas gali, że nagroda jest motywacją do dalszej pracy i zdobywania coraz wyższych szczytów.

Suwalski „SALOS” nagrodę zdobył za wieloletnie działania edukacyjne i wychowawcze prowadzone wśród dzieci i młodzieży. Organizacja istnieje w mieście od 1993 roku. Dariusz Ułanowicz, prezes Stowarzyszenia podkreślił, że sukces „SALOS-u” to sukces wspólny – opiekunów i wychowawców, którzy starają się młodych ludzi wychować na „uczciwych obywateli i dobrych chrześcijan”. Dodał też, że dodatkową nagrodą za codzienną pracę jest uśmiech podopiecznych.

„Włócznię Jaćwingów” w szczególnie istotnej dla Suwałk i Suwalszczyzny dziedzinie – turystyce – odebrała w tym roku Elżbieta Niedziejko, prezes Suwalskiej Izby Rolniczo-Turystycznej. Niedziejko działająca w tym obszarze od 25 lat przyznała, że promocja marek  „Suwalszczyzna – Kraina jak Baśń”, „Baśniowy szlak”, czy „Pogodne Suwałki” nie było działaniem łatwym.

W dziedzinie sportu statuetkę „Włóczni” zdobył w tej edycji Ślepsk Suwałki. Odbierający nagrodę Wojciech Winnik podsumował otrzymanie wyróżnienia trzema słowami: duma, radość i wyzwanie. Przypomniał, że jako młody chłopak marzył, by wrócić do Suwałk i zagrać w barwach rodzimego klubu, w rodzimym mieście. Tak też się stało. Wspomniał również o planach dotarcia do PlusLigi siatkówki.

Ostatnią statuetkę z rąk Łukasza Kurzyny, wiceprezydenta Suwałk odebrali przedstawiciele Cechu Rzemieślników i Przedsiębiorców – Bożenna Rutkowska i Adam Ołów. Cech nagrodę otrzymał za edukację zawodową młodzieży, ochronę i promocję tradycyjnego rzemiosła. Reaktywowany po II wojnie światowej Cech działa w Suwałkach od 1947 roku.

W trakcie gali „Włóczni Jaćwingów” miały miejsce również prezentacje artystyczne uczestniczek pracowni Suwalskiego Ośrodka Kultury. O koncercie Stanisław Soyki więcej informacji w osobnym artykule.

Fot. Niebywałe Suwałki – Marcin Tylenda

4 KOMENTARZE

  1. Rodzina i znajomi będą oglądać nagrodę/włócznię w domach i czytać co jest na niej napisane/wygrawerowane na rewersie… Napis jest polityczny, bowiem Jaćwież właściwa Jaćwingów ograniczała się do Suwalszczyzny. Federacja Rosyjska szykuje się do wojny totalnej z Ukrainą, zagraża państwom bałtyckim, zagrożony jest Przesmyk Suwalski/Suwałki Gap, czyli nasze miasto, a ktoś/jakiś baran wygrawerował „Rosję i Białoruś” na nagrodzie prezydenta miasta. Kto to zrobił ? Projekt włóczni Strumiłły jest z lat 70-tych, ale wówczas można było używać tylko i wyłącznie nazwy: ZSRR, zatem napis na nagrodzie: ” Rosja, Litwa, Polska, Białoruś” został na pewno zrobiony w III RP. Ale po co ? Dlaczego ? Czy prezydent Renkiewicz, radni Suwałk i inni z nim związani po cichu kibicują Rosji i wolą wojska rosyjskie w Suwałkach zamiast amerykańskich ? Bo możliwości obecnie są tylko dwie. Albo Suwałki i cały przesmyk zostaną częścią Federacji Rosyjskiej albo przed jej agresją obronią nas Amerykanie, których batalion będzie stacjonował w regionie od przyszłego roku. Innej możliwości nie ma. Statuetka wyraźnie sugeruje za kim opowiada się prezydent Renkiewicz i wszyscy inni, którzy statuetkę przyjęli i ją wręczali. W dodatku nie pokazali mieszkańcom, co jest na niej wygrawerowane ! Tego na zdjęciach w żadnym portalu informacyjnym nie widać !

  2. Na rewersie statuetki jest napis: „Rosja, Litwa, Polska, Białoruś”. Suwałki Gap być może zostanie napadnięte przez Federację Rosyjską, ale najwidoczniej są tacy, co nie tylko się nie boją, ale jeszcze kibicują Rosji… I Jarosław Zieliński między nimi, taka plama !

  3. najbardziej żenująca impreza miejska. W takich momentach ekstatycznie cieszę się, że mnie tam nie ma.

Leave a Reply