Eksport w lipcu poniżej prognoz

0
161
biznesmen_wykres_tablet
Fot. www.freedigitalphotos.net

Rynek stabilizuje się po poniedziałkowym wzroście awersji do ryzyka. Polski eksport poniżej prognoz. EURPLN i USDPLN blisko lokalnych maksimów, wahania EURUSD coraz mniejsze. Polski rynek stopy procentowej nadal bez dużych zmian. Dzisiaj w Polsce podaż pieniądza, za granicą produkcja przemysłowa strefy euro.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Po poniedziałkowym załamaniu nastrojów we wtorek sytuacja na globalnym rynku wyraźnie się ustabilizowała, w czym nie przeszkodziły nawet nieco gorsze od prognoz dane z Niemiec. Indeks ZEW obrazujący ocenę bieżącej sytuacji spadł nieco mocniej od konsensusu, większe rozczarowanie zanotowano dla indeksu oczekiwań, który ustabilizował się 0,5 pkt ponad zerem. Europejskie indeksy giełdowe rozpoczęły sesję wzrostami, ale zysków nie udało się utrzymać do końca dnia, co nie miało jednak zbyt dużego negatywnego wpływu na waluty CEE. Dług z rynków bazowych i peryferii strefy euro był wczoraj stabilny.

Kurs EURUSD nie uległ wczoraj dużym zmianom i przez całą sesję oscylował miedzy poniedziałkowym szczytem na 1,127 i dołkiem 1,121. Zakres wahań stopniowo się zawęża, co według nas sugeruje, że wkrótce może nastąpić wyraźny ruch. Dzisiaj poznamy tylko produkcję przemysłową ze strefy euro, ale kolejne dni tego tygodnia będą bogate w dane z USA, które po ostatnich wypowiedziach członków FOMC mogą pomóc rozjaśnić nieco sytuację inwestorom przed przyszłotygodniową decyzją ws. stóp Fed.

Kursy EURPLN oraz USDPLN wahały się wczoraj w trendach bocznych tuż poniżej poniedziałkowych maksimów. Podobnie notowania przebiegały w przypadku EURHUF oraz USDRUB, w przypadku rubla widać było nieco większą presję na osłabienie z powodu znacznego spadku cen ropy (ok. 2% dla ropy Brent).

Dane z Polski nie miały wyraźnego wpływu na złotego i wg nas do końca tygodnia kluczowe pozostaną wahania nastrojów na globalnych rynkach, w szczególności w reakcji na dane z USA.

Na krajowym rynku stopy procentowej nie odnotowano wczoraj dużych zmian, podobnie jak w przypadku rynków zagranicznych rentowności i IRS pozostały blisko poziomów z poniedziałku.

Polski rynek od początku tygodnia jest dość stabilny, ale kolejne dni mogą przynieść wzrost wahań. Szczególnie ważne mogą być dane z USA, które mogą wyraźnie wpłynąć na oczekiwania inwestorów przed przyszłotygodniową decyzją FOMC ws. stóp.

Deficyt obrotów bieżących wyniósł w lipcu 802 mln €, czyli więcej od naszych i rynkowych oczekiwań (odpowiednio 367 mln € i 438 mln €). Zaskoczenie wobec naszych prognoz wynikało przede wszystkim z tego, że eksport był słabszy (13,52 mld € wobec naszych oczekiwań 13,67 mld €), a import – wyższy (13,83 mld € wobec naszych oczekiwań 13,79 mld €, spadek o 7,3% r/r). W ujęciu rok do roku eksport spadł o 4,8% i był to najgorszy wynik od 2009 r. Spowolnienie eksportu było łatwe do przewidzenia, biorąc pod uwagę bardzo słabe wyniki produkcji przemysłowej w lipcu a także rozczarowujące dane o niemieckim eksporcie. Skala spowolnienia była jednak mocniejsza niż się spodziewaliśmy i naszym zdaniem skłania ona do wątpliwości co do możliwości szybkiego wzrostu polskiego eksportu w kolejnych miesiącach. Naszym zdaniem słabe wyniki handlu światowego i w szczególności niemieckiego będą miały negatywne przełożenie na polski eksport. Z kolei wsparciem dla importu będzie przyśpieszenie konsumpcji prywatnej.

Zgodnie z konsensusem i naszym szacunkiem po poniedziałkowych danych o CPI, inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii pozostała w sierpniu bez zmian na -0,4% r/r z lipca. Pozostałe miary inflacji bazowej – po wyłączeniu cen administrowanych, cen najbardziej zmiennych i 15-proc. średnia obcięta – zanotowały wzrost o 0,1 pkt. proc. W przypadku wszystkich oprócz drugiej z wymienionych miar (która stopniowo rośnie), nadal nie widać zmiany trendu i roczne dynamiki pozostają wokół poziomów obserwowanych wcześniej w tym roku. Niemniej, prognozujemy, że inflacja bazowa – tak jak główny wskaźnik CPI – będzie w kolejnych miesiącach roku rosła.

Minister finansów, Paweł Szałamacha, powiedział wczoraj, że po sierpniu deficyt budżetowy nie przekroczył 30% z planowanych na ten rok 54,7 mld zł. Zwrócił uwagę, że pozytywne tendencje wpływów z podatków uległy w zeszły miesiącu wzmocnieniu i deficyt za cały rok „na pewno będzie niższy od założonego”.

Również sądzimy, że deficyt w 2016 r. będzie niższy niż w ustawie budżetowej, ale przede wszystkim jest to związane z wyższymi jednorazowymi wpływami (np. zyskiem NBP). Minister pracy Elżbieta Rafalska powiedziała wczoraj, że od 1 stycznia 2017 r. minimalna emerytura zostanie podniesiona do 1000 zł z 882,56 zł obecnie. Wskaźnik waloryzacji emerytur ma wynieść 0,73%, przy czym minimalna waloryzacja kwotowa to 10 zł. Wg słów minister, koszt waloryzacji i podwyższenia emerytur to 2,6 mld zł.

Leave a Reply