Obligacje na świecie wciąż pod presją, dolar najmocniejszy w tym roku do euro. Polski eksport znowu rozczarowuje, koniec deflacji blisko. Krajowe rentowności mocno w górę, złoty stabilny do euro. Dzisiaj wstępny PKB za III kw., ważne dane również za granicą.
Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych
Na początku tygodnia rynki w dalszym ciągu były pod wpływem wyników wyborów prezydenckich w USA. Widać to był bardzo wyraźnie na rynku długu, gdzie kontynuowane było osłabienie rozpoczęte przed weekendem, dynamika wzrostów rentowności była w dalszym ciągu bardzo duża. Dolar wciąż zyskiwał dzięki oczekiwaniom na wyższe dane o wzroście i inflacji w USA.
Kurs EURUSD przyspieszył spadki po dwóch dniach mniejszych zmian i wczoraj ustanowił nowe tegoroczne minimum blisko 1,07. Dzisiaj na otwarciu kurs jest powyżej 1,075 i nie widać reakcji na słabsze od oczekiwań dane o wstępnym niemieckim PKB za III kw. Sugeruje to, że w dalszej części dnia rynek będzie czekał na sprzedaż detaliczną w USA. Na dzisiaj zaplanowane jest kilka wystąpień członków Fed i mogą one mieć wpływ na kurs.
Kurs EURPLN ustabilizował się wczoraj blisko 4,40, a USDPLN długo wahał się w trendzie bocznym w pobliżu 4,09, ale dalsze umocnienie dolara na świecie pchnęło kurs nieco powyżej 4,11 (ostatni raz był wyżej w dniu ogłoszenia wyników brytyjskiego referendum). W regionie forint jeszcze stracił nieco do euro (EURHUF wzrósł czwartą sesję z rzędu i przebił lokalny szczyt z końca października osiągając najwyższy poziom od połowy września), a rubel do dolara (pod wpływem spadku cen ropy i umocnienie amerykańskiej waluty na świecie). Globalny nastrój pozostanie zapewne kluczowy dla złotego. Dzisiejsze dane o polskim wstępnym PKB nie powinny mieć istotnego wpływu na krajową walutę, konsensus przesunął się bowiem w ostatnim czasie do naszej prognozy zakładającej wzrost poniżej 3% r/r.
Na krajowym rynku stopy procentowej poniedziałek przyniósł dalsze gwałtowne osłabienie, znacznie większe niż średnio na zagranicznych rynkach. W efekcie, polska 10-letnia rentowność wzrosła o ok. 15 pb (w trakcie dnia rosła nawet o ponad 20 pb) i na koniec dnia była blisko 3,50% (najwyżej od sierpnia 2014). Na środku i krótkim końcu ruch był nieco mniejszy, więc krzywa wystromiła się (spread 2-10 wzrósł o 10 pb do 100 pb, najwyżej od czerwca 2015). 10-letni IRS odbił o 14 pb i przebił 2,90%.
Inflacja wyniosła w październiku -0,2% r/r wobec -0,5% r/r we wrześniu, zgodnie ze wstępnym szacunkiem GUS. Głównym powodem wzrostu dynamiki był efekt niskiej bazy, który w najbliższych miesiącach nadal będzie pchał inflację w górę. W efekcie, deflacja zakończy się zapewne w listopadzie, a najdalej w grudniu, a w styczniu może podskoczyć do ok. 1% r/r. Sądzimy jednak, że w dalszej części przyszłego roku stopa inflacji będzie względnie stabilna, ze względu na wciąż ujemną lukę popytową i otoczenie niskich cen w Europie. Wg naszych szacunków inflacja bazowa wyniosła w październiku -0,2% r/r.
Deficyt obrotów bieżących wyniósł we wrześniu 999 mln €, czyli więcej od prognoz (konsensus: 605 mln €). Zaskoczenie wynikało przede wszystkim ze słabego eksportu, który wzrósł o 1,5% r/r.
Naszym zdaniem słabe tendencje w handlu światowym nadal będą miały negatywne przełożenie na polski eksport w kolejnych miesiącach, zatem wkład eksportu netto do wzrostu PKB może być ujemny w drugiej połowie roku.
Wczoraj odbyła się prezentacja nowego Raportu o inflacji. Projekcja NBP zakłada scenariusz zbliżony do tego z lipca. Wzrost PKB został lekko zrewidowany w dół w 2016 r. (do 3,0% z 3,2%) pod wpływem słabszych danych o wykorzystaniu środków UE i – co za tym idzie – inwestycji oraz słabszego wpływu świadczeń z tytułu 500 plus, co obniżyło prognozy spożycia indywidualnego.
Prognozy na lata 2017-2018 nieznacznie poszły w górę. Wg projekcji, w tym roku najsłabsze tempo wzrostu zostanie zarejestrowane w IV kw. (2,7-2,8% r/r), głównie ze względu na efekt wysokiej bazy w spożyciu publicznym. Eksperci NBP założyli też dość mocny wzrost zapasów w tym kwartale (wkład ok 0,6-0,7 pp do PKB), co oznacza najmocniejszą zmianę w tej kategorii od 2007 r. Projekcja zakłada odbicie inwestycji w 2017 r.: wzrost o 6,1% r/r wobec spadku o 2,6% r/r w 2016 r. Inwestycjom prywatnym sprzyjać ma wysokie wykorzystanie zdolności produkcyjnych oraz dobra sytuacja finansowa firm. Z kolei wzrost kwot umów na wykorzystanie środków z UE jest argumentem za odbiciem w inwestycjach publicznych, choć wydatkowanie środków w latach 2016-2018 będzie wyraźnie niższe niż we wcześniejszym okresie.
Według opinii RPP do projektu budżetu, prognozy NBP wskazują, że w 2017 deficyt fiskalny może osiągnąć planowane przez rząd 2,9%. RPP podkreśliła, że rządowe prognozy PKB oraz CPI na są zbliżone do oczekiwań NBP przedstawionych w ostatniej projekcji.
Kandydat do RPP, Rafał Sura, powiedział przed senacką Komisją Finansów, że nie widzi „możliwości przystąpienia do strefy euro w perspektywie 6-letniej kadencji RPP”. Uważa on, że w polityce pieniężnej trzeba „maksymalnie” wsłuchiwać się w gospodarkę.
Dzisiejszy wstępny PKB za III kw. to najważniejsza krajowa statystyka tygodnia. Naszym zdaniem wzrost spowolnił do 2,9% r/r, głównie pod wpływem słabszego eksportu i inwestycji. Z drugiej strony, spodziewamy się mocniejszej konsumpcji prywatnej, której sprzyjać będą wypłaty w ramach programu 500+. Należy jednak zauważyć, że szczegółowa struktura wzrostu zostanie opublikowana dopiero pod koniec miesiąca. Naszym zdaniem taka skala spowolnienia nie będzie wystarczająca, by skłonić RPP do zastanowienia się nad obniżkami stóp, chyba że pojawią się dowody jego trwałości.











