Dane z USA bez istotnego wpływu na rynek na koniec tygodnia. Złoty stabilny, dolar umacnia się po weekendzie w reakcji na rosnące szanse Hillary Clinton. Polskie IRS i rentowności w dół. Dzisiaj dane z Europy.
Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych
Na koniec tygodnia na rynku walutowym nie odnotowano zbyt dużych zmian, podczas gdy indeksy giełdowe w Europie dość mocno spadły, a rentowności obligacji większość państw strefy euro wyraźnie wzrosły. Październikowy raport z amerykańskiego rynku pracy był nieco gorszy od oczekiwań, ale za to odczyt za wrzesień został istotnie zrewidowany w górę. W rezultacie, na globalnym rynku piątkowy odczyt z USA nie wywołał znacznych zmian. Koniec tygodnia przyniósł dalszą zniżkę cen ropy, na co w dużym stopniu wpływ miały doniesienia medialne mówiące, że Arabia Saudyjska zagroziła zwiększeniem wydobycia tego surowca jeśli Iran nie zgodzi się ograniczyć swojej produkcji.
Kurs EURUSD pozostał na koniec tygodnia stabilny blisko 1,11 w oczekiwaniu na środowe wybory prezydenckie w USA. W tym tygodniu nie poznamy wielu ważnych danych, więc uwaga inwestorów skupi się na ostatnich sondażach i oczekiwaniu na środowe głosowanie w USA. Do tego czasu, wahania na rynku mogą pozostać ograniczone. Dzisiejsza sesja rozpoczyna się od umocnienia dolara i ogólnej poprawy nastrojów na rynkach w reakcji na rosnące w opinii inwestorów szanse na wygraną Hillary Clinton, po tym jak FBI poinformowała, że nie będzie stawiać kandydatce zarzutów kryminalnych w sprawie używania przez nią prywatnej skrzynki mailowej.
Kurs EURPLN nie uległ w piątek dużym zmianom i wahał się w pobliżu 4,32. USDPLN był stabilny blisko 3,89. W regionie, forint jeszcze nieco zyskał do euro (EURHUF spadł do 306 z 307), a rubel znowu stracił do dolara w reakcji na dalszą zniżkę cen ropy (USDRUB odbił powyżej 64 z 63,6). Sądzimy, że w oczekiwaniu na amerykańskie wybory prezydenckie EURPLN pozostanie w dotychczasowym poziomie wahań.
Agencja ratingowa Moody’s podniosła w weekend rating Węgier z poziomu spekulacyjnego Ba1 do poziomu do inwestycyjnego Baa3, z perspektywą stabilną. Zmianę uzasadniono m.in. determinacją rządu do obniżania zadłużenia i poprawą struktury długu. Decyzja nie miała jednak jak na razie wyraźnego pozytywnego wpływu na kurs forinta, który dzisiejszy dzień rozpoczął od lekkiego osłabienia.
Na krajowym rynku stopy procentowej IRS i rentowności spadły o 2-4 pb. Polski dług wyróżniał się pozytywnie na tle obligacji państw strefy euro, zyskiwał więcej niż Bund, a na peryferiach rentowności lekko rosły. Na koniec tygodnia, 10-letni spread do niemieckiego benchmarku spadł do 290 pb, najniżej od końca września.
Wg harmonogramu prac Senatu, na najbliższym posiedzeniu w dniach 15-16 listopada zaplanowane jest powołanie nowego członka RPP. Kandydatem PiS jest prawnik Rafał Sura.
Globalne nastroje miały ostatnio największy wpływ na polski rynek finansowy i taka sytuacja powinna się utrzymać, ponieważ w tym tygodniu w centrum uwagi będą wybory prezydenckie w USA. Wyniki wyborów mogą mieć decydujący wpływ na zachowanie rynków w nadchodzących tygodniach.
Posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej będzie jedynym ważnym wydarzeniem krajowym w tym tygodniu. O ile dość oczywiste jest, że parametry polityki pieniężnej pozostaną bez zmian, to spotkanie będzie jednak bardziej interesujące niż ostatnio, jako że Rada zapozna się z wynikami nowej projekcji NBP.
Uważamy, że nowe prognozy pokażą niższe ścieżki PKB i inflacji (w lipcu projekcja przewidywała inflację średnio na 1,3% w 2017 r. i 1,5% w 2018 r., wzrost PKB na 3,5% w 2017 r. i 3,3% w 2018 r.). W lipcu RPP raczej nie uwierzyła ekspertom NBP, wyrażając przekonanie, że wzrost gospodarczy będzie szybszy. Ostatnie dane potwierdziły jednak, że nie jest tak dobrze, jak się spodziewali. Nowa projekcja i nowe dane z gospodarki mogą ponownie ożywić oczekiwania, że RPP może stać się bardziej gołębia.











