Niewielkie zmiany na rynku w czwartek, niezłe piątkowe dane z rynku pracy USA. EURPLN blisko ważnego wsparcia, EURUSD bez dużych zmian. Krajowe rentowności nieznacznie w dół w czwartek mimo dużej podaży na aukcji. Dzisiaj stopa bezrobocia w strefie euro, w kraju przetarg bonów skarbowych.
Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych
W czwartek na globalnym rynku nie zaszły duże zmiany. Dane z USA miały mieszany wydźwięk. Z jednej strony, raport ADP za grudzień był wyraźnie gorszy od oczekiwań, pokazując słabszy przyrost liczby zatrudnionych poza rolnictwem. Z drugiej strony, tygodniowa liczba nowych bezrobotnych była najniższa od połowy listopada (kiedy zanotowała wieloletnie minimum), a indeks ISM dla usług wbrew oczekiwaniom nie spadł. W czwartek bazowe rynki długu były stabilne, natomiast na peryferiach rentowności wznowiły wzrosty.
W piątek w centrum uwagi były dane z amerykańskiego rynku pracy. Liczba miejsc pracy poza rolnictwem w USA wzrosła w grudniu o 156 tys., nieco mniej od prognoz, ale odczyt listopadowy zrewidowano mocno w górę do 204 tys. Stopa bezrobocia wyniosła 4,7%, wobec 4,6% w listopadzie. Wyższy od oczekiwań był również wzrost płac w USA. Dane z rynku pracy zostały w sumie odebrane jako bardzo przyzwoite.
Opublikowane dziś rano dane o niemieckim eksporcie były znacznie lepsze od prognoz, pokazując wzrost o 3,9% m/m, co jest dobrym sygnałem nt. perspektyw polskiego eksportu.
Kurs EURUSD długo wahał się w czwartek w pobliżu 1,052 i dopiero pod sam koniec polskiej sesji wzrósł do 1,06. Nie była to jednak reakcja na mieszane dane z USA. Piątkowy odczyt z amerykańskiego rynku pracy też był niejednoznaczny i spowodował jedynie przejściowy wzrost wahań wokół 1,055.
Dzisiaj na otwarciu kurs jest blisko 1,053. W zeszłym tygodniu lepsze od prognoz ostateczne PMI dla usług strefy euro miały korzystny wpływ na wspólną walutę, więc podobny wpływ mogą mieć dzisiejsze poranne znacznie lepsze od oczekiwań dane z Niemiec.
Kurs EURPLN wahał się w czwartek nieco poniżej wsparcia na 4,36, a USDPLN spadł do 4,12. EURHUF też pozostał stabilny, z kolei rubel dalej umacniał się do dolara (USDRUB znalazł się poniżej 60 pierwszy raz od lipca 2015). W piątek EURPLN spadł przejściowo poniżej 4,35, ale nie zdołał na dłużej utrzymać się poniżej 4,36 i dzisiaj na otwarciu oscyluje nieco poniżej 4,37. W tym tygodniu poznamy sporo danych z kraju, które mogą mieć wg nas raczej negatywny wpływ na złotego.
Umiarkowanie dobry nastrój na otwarciu dzisiejszej sesji może utrzymywać EURPLN tylko nieznacznie powyżej lokalnych minimów.
Na krajowym rynku stopy procentowej w czwartek stawki IRS nie uległy dużym zmianom podczas gdy rentowności lekko spadły mimo dużej podaży obligacji na aukcji (szczegóły poniżej). Dług z peryferii strefy euro dość wyraźnie stracił, a bazowy zyskał, ale mniej niż krajowy. W piątek rentowności na rynkach bazowych wzrosły po publikacji danych z USA, co może mieć wpływ na krajowe rentowności dzisiaj.
Czwartkowa aukcja obligacji była bardzo udana. Ministerstwo Finansów sprzedało dług za nieco ponad 6 mld zł, czego 5 mld zł na aukcji podstawowej, górna granica planowanej oferty była na poziomie 5 mld zł (po wcześniejszym zawężeniu z 6 mld zł).
Wiceminister finansów Piotr Nowak powiedział, że po aukcji tegoroczne potrzeby pożyczkowe są pokryte z ok. 29%, co pozwala „z dużym spokojem obserwować rozwój sytuacji na rynkach finansowych w nadchodzących miesiącach”.
Wg komunikatu Ministerstwa Finansów budżety jednostek samorządu terytorialnego po 11 miesiącach 2016 r. zamknęły się nadwyżką w kwocie 19,1 mld zł przy planowanym deficycie w wysokości 6,6 mld zł. Potwierdza to nasze oczekiwania, że saldo finansów publicznych za 2016 r. będzie wyraźnie lepsze od pierwotnych założeń.
W rozpoczętym tygodniu poznamy stosunkowo niewiele danych z zagranicy (wypowiadać się będzie natomiast sporo członków FOMC), więc duży wpływ na polski rynek mogą mieć wydarzenia krajowe. Posiedzenie krajowej RPP nie przyniesie zmian w polityce pieniężnej. Bilans obrotów handlowych poprawił się w listopadzie i naszym zdaniem może pokazać nadwyżkę. Zarówno eksport, jak i import rosły wg nas szybszym tempie niż w październiku, ale nasza prognoza salda obrotów bieżących zakłada większy deficyt niż oczekuje rynek.
Finalna inflacja za grudzień potwierdzi wg nas wstępny odczyt. Szczegółowe dane pokażą co oprócz cen żywności i paliw stało za dużo mocniejszym niż oczekiwano odbiciem CPI na koniec 2016. W naszej ocenie, prawdopodobne jest, że w piątek 13-go agencje ratingowe obniżą Polsce rating lub jego perspektywę, za czym głównym argumentem jest obniżka wieku emerytalnego. Przypomnijmy, że Fitch jeszcze nie zmienił do tej pory ani jednego, ani drugiego (A-, stabilna), podczas gdy Moody’s obniżył perspektywę w maju (A2, negatywna).











