Brak publikacji ważnych danych ogranicza zmiany na rynku. Złoty dalej traci do euro, EURUSD tylko na chwilę w dół. Wyraźne i IRS. Dzisiaj kolejne dane z Niemiec i pierwsza porcja danych z USA.
Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych
Większość głównych par walutowych była w środę stabilna, co w dużej mierze było skutkiem pustego kalendarza zagranicznych publikacji danych. Ceny akcji w Europie nieznacznie spadły, z czego skorzystały obligacje, których rentowności obniżyły się dość wyraźnie. Dzisiejsze dane o niemieckim eksporcie za grudzień były wyraźnie słabsze od prognoz. Są to już kolejne rozczarowujące informacje z największej gospodarki strefy euro (po produkcji przemysłowej). Jednak wskaźniki wyprzedzające dla Niemiec są na najwyższych poziomach od dawna, co pozwala mieć nadzieję na poprawę w kolejnych miesiącach.
Rada Polityki Pieniężnej, zgodnie z oczekiwaniami, pozostawiła stopy bez zmian w lutym. Stopa referencyjna wynosi 1,50%. Ton komunikatu RPP zdaje się być bardziej gołębi. Rada stwierdziła, że stopa inflacji, po wzroście w pierwszych miesiącach roku, powinna ulec stabilizacji w kolejnych kwartałach. Ponadto, wzrost cen wynika przede wszystkim ze zmian cen surowców i jest tymczasowy, podczas gdy popytowa presja na wzrost cen nie jest obserwowana. Wg komunikatu, ryzyko trwałego przekroczenia celu w średnim okresie jest bardzo niskie. W naszej ocenie to nie oznacza, że bank centralny spodziewa się, że wskaźnik inflacji osiągnie cel inflacyjny NBP na poziomie 2,5% w najbliższym czasie.
Prezes NBP Adam Glapiński wielokrotnie w czasie konferencji prasowej powtarzał, że stopy procentowe w Polsce mogą okazać się ujemne w ujęciu realnym, a jeśli tak się stanie to tylko na chwilę, gdyż inflacja powinna się nieco obniżyć w dalszej części roku. Glapiński powiedział, że RPP wciąż jest zgodna, że obecnie najlepszą strategią jest utrzymanie wyczekującej postawy oraz że nie było dyskusji w Radzie co do terminu podwyżek stóp procentowych. Glapiński, osobiście uważa, że stopy procentowe powinny pozostać na niezmienionym poziomie do końca tego roku.
Lutowe komunikat i konferencja potwierdziły, że większość członków RPP chce utrzymania status quo w polityce pieniężnej w 2017 r. w obliczu spodziewanego jedynie przejściowego i niewielkiego odbicia inflacji. W naszej ocenie, CPI odbije do 2% w marcu/kwietniu i ustabilizuje się blisko tego poziomu przez większą część roku, co będzie zapewne powyżej ścieżki oczekiwanej obecnie przez bank centralny.
Taka sytuacja może sprawić, że RPP będzie mniej jednogłośna jeśli chodzi o perspektywy polityki pieniężnej. Kamil Zubelewicz, jeden z najbardziej jastrzębich członków Rady powiedział wczoraj, że zmiany w prognozach inflacji będą dla niego kluczowe przed kolejnymi decyzjami. Większość członków RPP nie będzie się raczej spieszyć się z zacieśnianiem polityki pieniężnej, szczególnie jeśli inflacja bazowa pozostanie znacznie niżej niż CPI. Dodatkowo, prezes NBP będzie się pewnie starał schładzać oczekiwania na podwyżki stóp, tak jak to robił w trakcie dwóch ostatnich konferencji prasowych.
Kurs EURUSD znalazł się w środę przejściowo poniżej 1,065, a następnie odbił do 1,07. Skala i dynamika zmian była wyraźnie mniejsza niż we wtorek. Dzisiaj po południu poznamy pierwszą w tym tygodniu publikację danych z USA – liczbę nowych bezrobotnych – która może mieć pewien wpływ na notowania, choć raczej niewielki.
Kurs EURPLN wzrósł wczoraj drugi dzień z rzędu i ustanowił sesyjne maksimum na 4,32. Kurs USDPLN wzrósł tymczasem chwilowo do 4,06 z 4,02 do czego przyczyniła się dodatkowo zniżka EURUSD. Wczoraj forint również stracił do euro, a rubel nieco zyskał do dolara. Wynik posiedzenia RPP nie miał wczoraj istotnego wpływu na złotego. Podobnie jak wczoraj, dzisiaj też to globalny nastrój będzie kluczowy dla krajowej waluty. Według nas, w kolejnych dniach złoty może być pod presją tendencji do realizacji zysków z ostatniego znacznego spadku EURPLN.
Na krajowym rynku stopy procentowej rentowności oraz IRS spadały o 1-3 pb w oczekiwaniu na popołudniową konferencję prasową po posiedzeniu RPP. Na koniec dnia krzywa IRS była o 3-5 pb, a obligacyjna 1-4 pb poniżej wtorkowego zamknięcia.
Prezes NBP starał się schładzać oczekiwania na podwyżki stóp, co mogło przyczynić się do spadku dłuższych stawek FRA o 5-7 pb.











