Koniec tygodnia pod znakiem korekty na rynkach, Janet Yellen sygnalizuje możliwą podwyżkę stóp w marcu. Złoty przejściowo słabszy do euro, mocniejszy do dolara w wyniku wzrostu EURUSD. Krajowe IRS i rentowności bez dużych zmian. Dzisiaj zamówienia przemysłowe w USA.
Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomiczych
Od początku piątkowej sesji na rynku widać dużo mniejszy popyt na ryzykowne niż w poprzednich dniach minionego tygodnia. Indeksy giełdowe w Europie wahały się wokół czwartkowego zamknięcia, stabilne w większości przypadków były też obligacje (wyróżniał się dług np. Niemiec i Turcji, który mocniej tracił).
W oczekiwaniu na popołudniowe dane z USA oraz wystąpienia członków FOMC dolar oddał część ostatnich zysków, na czym korzystało euro. Lutowy indeks ISM dla sektora usług w USA zaskoczył wyraźnie na plus (podobnie jak wcześniej indeks dla przemysłu), ale nie miał już istotnego wpływu na notowania. Dopiero po przemówieniach przedstawicieli Fed dolar jeszcze się osłabił, na fali realizacji zysków.
Wieczorne przemówienie Janet Yellen wzmocniło i tak już wysokie oczekiwania inwestorów dotyczące podwyżki stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu w marcu. Szefowa Fed dała do zrozumienia, że podwyżka stóp procentowych w marcu będzie właściwą decyzją, jeśli zatrudnienie i inflacja będą zgodne z oczekiwaniami FOMC. Dodała też, że proces odchodzenia od akomodacyjnej polityki prawdopodobnie nie tak powolny, jak w 2015 i 2016 roku. W efekcie, wyceniane przez rynek finansowy prawdopodobieństwo podwyżki stóp w marcu wzrosło do ok. 96%, a rentowności obligacji na rynkach bazowych wzrosły.
Kurs EURUSD rósł w piątek po trzech dniach spadków jeszcze przed publikacją danych z USA i wystąpieniami członków FOMC. W efekcie, pod koniec krajowej sesji oscylował w pobliżu 1,055. ISM dla amerykańskiego sektora usług zaskoczył na plus, ale nie na tyle aby umocnić dolara. Co więcej, po wystąpieniu Janet Yellen, które zwiększyło szanse na podwyżkę w marcu, nastąpiła realizacja zysków i dolar się osłabił. Dzisiaj rano EURUSD jest tuż poniżej 1,06.
Kurs EURPLN wzrósł na początku sesji do prawie 4,32, ale w kolejnych godzinach handlu złoty odrobił straty i na koniec dnia kurs był ponownie blisko 4,30. USDPLN tymczasem zniwelował niemal całość czwartkowego wzrostu i spadł chwilowo do 4,06 po tym jak wcześniej dotknął 4,10. Forint i rubel również lekko zyskały, rosyjska waluta korzystała z odbicia cen ropy. Dzisiaj rano EURPLN jest nadal blisko 4,30. W pierwszych godzinach sesji krajowa waluta może być pod lekką presją związaną z większym prawdopodobieństwem podwyżek stóp w USA i informacją o teście rakietowym przeprowadzonym w nocy przez Koreę Północną.
Na krajowym rynku stopy procentowej IRS i rentowności były w trakcie piątkowej sesji stabilne i na koniec tygodnia były blisko czwartkowego zamknięcia. Polskie obligacje ponownie pozostały odporne na wyraźne osłabienie Bunda. W efekcie, 10-letni spread spadł do 335 pb podczas gdy jeszcze w zeszły piątek był blisko 360 pb. Wzrost rentowności na rynkach bazowych w piątek wieczorem może pchnąć krajowe rentowności w górę dzisiaj rano.
W tym tygodniu zostanie opublikowanych sporo istotnych danych za granicą, w centrum uwagi będzie zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym w USA. Urząd Rynku Pracy w USA zmienił swoją metodologię i zrewidował dane historyczne, wiec lutowa publikacja może okazać się dużą niespodzianką, dlatego dane dotyczące wynagrodzeń mogą okazać się kluczowe.
W Europie ważne będą przede wszystkim dane z Niemiec dot. zamówień w przemyśle, produkcji oraz handlu, które będą istotne dla perspektyw gospodarczych strefy euro i Polski. EBC przedstawi swoje najnowsze projekcje CPI oraz PKB. Powszechnie oczekuje się, że stopy oraz program QE nie ulegną zmianie, niemniej perspektywy gospodarcze dla strefy euro będą kluczowe dla oczekiwań odnośnie wyjścia z programu QE. W regionie CEE kluczowa będzie inflacja w Czechach, gdyż bank centralny Czech uzależnił swoją decyzję o odejściu od powiązania EURCZK z poziomem 27,0 od tych danych.
W Polsce najważniejszym wydarzeniem będzie posiedzenie RPP. Polscy bankierzy centralni zapoznają się z najnowszą projekcją CPI, której ścieżka najprawdopodobniej zostanie przesunięta w górę, co może zakwestionować pogląd RPP, że CPI powyżej 1,5% jest tymczasowo. Chcielibyśmy jednak przypomnieć, że ostatnim razem, gdy projekcja nie zgadzała się z oczekiwaniami Rady, jej wyniki były przez nią umniejszane. Wg nas, w tym tygodniu krajowe aktywa pozostaną pod wpływem zagranicznych danych i wydarzeń.











