Wzrost szans na podwyżki stóp w USA w marcu

0
246
Waszyngton
Waszyngton z lotu ptaka (fot. David Mark).

Bez dużych zmian w oczekiwaniu na wystąpienie Trumpa, które nie zawierało istotnych konkretów. Polski PKB za IV kw. bez niespodzianek. Wzrost szans na podwyżki stóp w USA w marcu. Nieznaczne spadki polskich IRS i rentowności obligacji. Dzisiaj dane o aktywności w przemyśle, wieczorem Beżowa Księga Fed.

Źródło: Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK, Departament Analiz Ekonomicznych

Podobnie jak w poniedziałek, wtorkowa sesja też przebiegała w dość spokojnej atmosferze. Inwestorzy czekali na wystąpienie prezydenta Trumpa w Kongresie i kolejne dane z USA znowu nie miały istotnego wpływu na notowania. Drugi szacunek PKB za IV kw. 2016 r. nie przyniósł oczekiwanej rewizji w górę w stosunku do pierwszego odczytu, podczas gdy lutowy indeks nastroju konsumentów był wyraźnie lepszy od prognoz.

Wczorajsze wypowiedzi członków Fed: Johna Williamsa z San Francisco i Williama Dudleya z Nowego Jorku znacząco zwiększyły szanse na podwyżkę stóp w marcu, którą rynek ocenia na 80% (wczoraj było to ok. 50%). Dudley powiedział, że sprawa zaostrzenia polityki pieniężnej stała się dużo bardziej istotna, a Williams, że zostanie ona poważnie rozważona podczas najbliższego posiedzenia.

Wystąpienie Donalda Trumpa nie zawierało zbyt wielu szczegółów odnośnie do możliwej polityki nowego prezydenta USA i w sumie nie miało znaczącego wpływu na rynki. Donald Trump chce wydobyć USA z zastoju i stagnacji, zwiększyć nakłady na infrastrukturę, obniżyć podatki. Wydaje się, że prezydent USA nieco złagodził swoje stanowisko w kwestii imigracji, sugerując możliwość zalegalizowania pobytu nielegalnych imigrantów, którzy posiadają kwalifikacje przydatne dla amerykańskiej gospodarki.

Kurs EURUSD wahał się wczoraj od początku dnia pobliżu 1,06, a różnica między maksimum oraz minimum z europejskiej sesji była druga najmniejsza w tym roku, co dobrze pokazuje, że dla inwestorów wydarzeniem dnia miało być wystąpienie Donalda Trumpa. W ostatecznym rozrachunku ważniejsze jednak okazały się wypowiedzi członków Fed, które pchnęły kurs do ok. 1,055. Sziś istotny wpływ na perspektywy polityki pieniężnej USA mogą mieć dane o indeksie ISM dla tamtejszego przemysłu. Publikacja ta może w krótkim terminie wpłynąć na EURUSD.

Kurs EURPLN wzrósł wczoraj przejściowo do 4,32, a USDPLN wahał się blisko 4,075 wobec spokojnej sesji na rynku akcji oraz obligacji i w oczekiwaniu na wystąpienie prezydenta USA. W przypadku innych walut CEE, forint stracił do euro po węgierski bank centralny ponownie zasygnalizował, że może poluzować politykę pieniężną jeśli zajdzie taka potrzeba. Rubel osłabił się z kolei do dolara, na co pewien wpływ miał spadek cen ropy na świecie. Dzisiaj na otwarciu EURPLN jest blisko 4,30, a nastrój na początku dnia jest całkiem pozytywny. W kolejnych godzinach poznamy ważne dane z Europy i USA, których wpływ na globalny nastrój może mieć dzisiaj wyraźny wpływ na złotego.

Na krajowym rynku stopy procentowej rentowności obligacji nieznacznie spadły na środku i długim końcu (o 1-2 pb), co przy stabilnym poziomie rentowności 2-latki przyniosło zawężenie spreadu 2-10L. W tym samym czasie na rynku IRS nie zaszły istotne zmiany, odnotowano tylko wzrost stawki 10-letniej o 2pb. Umocnienie na rynku długu po części mogło wynikać z wciąż silnych rynków bazowych, ale również o podaży SPW na marzec. Resort finansów poinformował, że w tym miesiącu odbędą się dwie aukcje: 2 marca aukcja zamiany, a 23 marca aukcja regularna, na której zostaną zaoferowane obligacje o wartości 3-5 mld zł. Dziś nastroje na rynkach pozostaną pod wpływem czynników zewnętrznych.

Według opublikowanych wczoraj danych Ministerstwa Finansów, w styczniu nierezydenci kupili polskie złotowe rynkowe obligacje za 1,2 mld zł i nominalna wartość ich portfela wzrosła do 193,8 mld zł. W tej grupie najaktywniejsze były fundusze inwestycyjne (+2,45 mld zł), podczas gdy banki komercyjne i banki centralne zredukowały swoje stany posiadania (o 1,2 mld zł i 484 mln zł). Pod kątem geograficznym, polskie obligacje były kupowane przez inwestorów ze strefy euro (+1,9 mld zł) oraz Azji (+1,34 mld zł), natomiast europejscy gracze z UE, ale spoza strefy euro sprzedały dług za 833 mln zł. Polskie banki kupiły krajowy dług za 4,4 mld zł i wartość ich portfela osiągnęła nowe historyczne maksimum na prawie 240 mld zł. W styczniu sprzedającym polskie obligacje były fundusze inwestycyjne (ok. 1 mld zł).

Wzrost PKB w IV kw. 2016 r. wyniósł 2,7% r/r, zgodnie ze wstępnym odczytem. W ujęciu sezonowym wzrost PKB ukształtował się na poziomie 1,7% kw./kw., oznacza najwyższą dynamikę wzrostu od 2007 r. Podtrzymujemy naszą opinię, że lepszy od oczekiwań PKB w IV kw. 2016 r. nie oznacza poprawy perspektyw wzrostu gospodarczego na 2017 r.

Głównym źródłem pozytywnej niespodzianki było przesunięcie w czasie wydatków rządowych, które wg naszych szacunków podbiło dynamikę PKB w IV kw. o ok. 0,7 pkt. proc. To oznacza, że bez tego jednorazowego zabiegu tempo wzrostu gospodarczego w końcówce roku byłoby zbliżone do 2% r/r. Skoro jednak wydatki przesunięto, to oczywiście nie pojawią się już one w tym roku, co – przy pozostałych warunkach niezmienionych – sugeruje osłabienie dynamiki spożycia zbiorowego, prawdopodobnie w I i w IV kw. 2017 r. Nieznaczne ożywienie w inwestycjach (-5,8% r/r wobec -7,7% r/r w III kw. 2016 r.) jest pozytywnym czynnikiem.

Od strony podażowej, dane wskazują, że głównym czynnikiem poprawy w inwestycjach było przede wszystkim budownictwo, i dalsze ożywienie w produkcji budowlano-montażowej na początku 2017 r. powinno wspierać inwestycje. Z drugiej strony, wzrost zapasów był bardzo ważnym czynnikiem wzrostu, ale to zjawisko ma zazwyczaj charakter tymczasowy. Konsumpcja prywatna prawdopodobnie pozostanie głównym motorem wzrostu gospodarczego w Polsce w tym roku. Podsumowując, zakładamy stopniowe przyspieszenie wzrostu gospodarczego w całym 2017 roku.

Dane te nie zmieniają perspektyw polityki pieniężnej. Spodziewamy się lekkiego wzrostu indeksu PMI w lutym, w ślad za indeksami dla Niemiec i strefy euro. Z drugiej strony, wskaźniki koniunktury GUS dla przetwórstwa obniżyły się, skąd nie jesteśmy nadmiernie optymistyczni co do PMI.

Leave a Reply