Dane z USA bez niespodzianek, na rynku wciąż bez istotnych zmian. Złoty dalej traci, EURUSD wciąż w trendzie bocznym. Rentowności polskich obligacji w górę. Dzisiaj decyzja RPP, minutes FOMC i dane z USA.
Źródło: Departament Analiz Ekonomicznych Banku Zachodniego WBK
Podobnie jak w trakcie ostatnich kilku sesji, we wtorek indeksy giełdowe nieznacznie się obniżyły, obligacje w Europie jeszcze zyskały, a główne pary walutowe nie uległy dużym zmianom.
Większe wahania odnotowano w regionie CEE, gdzie złoty oraz forint wyraźnie straciły. Dane z USA były bliskie oczekiwaniom i nie wywołały żadnej istotnej reakcji rynku. Dzisiaj rano do dymisji podał się prezes Fed w Richmond Jeffrey Lacker, a jego funkcję przejmie Mark Mullinix. Lacker był uważany za raczej jastrzębiego członka FOMC i w 2018 r. miał mieć prawo głosu.
Kurs EURUSD pozostał wczoraj stabilny blisko 1,065. Wahania są bardzo ograniczone jak do tej pory w tym tygodniu, według danych agencji Reuters, różnica między maksimum i minimum z dwóch kolejnych dni jest najmniejsza od końca 2016 r. Widać, że inwestorzy nie reagują na dotychczasowe dane z USA i wg nas czekają dopiero na piątkowy miesięczny raport z rynku pracy, który pozwoli ocenić kiedy najprawdopodobniej FOMC znowu podniesie stopy procentowe. Do tego czasu wahania EURUSD mogą pozostać ograniczone.
Kurs EURPLN rósł wczoraj trzecią sesję z rzędu i tymczasowo znalazł się powyżej 4,26. USDPLN z kolei po raz pierwszy od połowy marca osiągnął 4,0. Forint również radził sobie wczoraj słabo – EURHUF wzrósł powyżej 309,5 z 308,5. Rubel tracił od początku dnia do dolara, ale nagłe odbicie cen ropy pomogło rosyjskiej walucie odrobić niemal całość wcześniejszych strat.
Zgodnie z tym czego się spodziewaliśmy, początek kwartału nie jest dla złotego zbyt dobry. Krajowej walucie ciążą piątkowe dane inflacyjne i poniedziałkowy PMI. Nie oczekujemy, aby w tym miesiącu EURPLN wznowił trend spadkowy i spodziewamy się, że złoty pozostanie w najbliższym czasie pod presją.
Na krajowym rynku stopy procentowej IRS pozostały stabilne, a w przypadku rentowności obligacji nastąpił wzrost o 1-3 pb. Za granicą rentowność 10-letniego Bunda spadła o ponad 2 pb, a odpowiedniego Treasuries wzrosła o 2 pb. Na peryferiach dług nieznacznie zyskiwał. W zeszłym tygodniu sugerowaliśmy, że w nowym kwartale polskie obligacje mogą oddać część ostatnich zysków. Do piątkowego odczytu z rynku pracy USA rentowności mogą się jeszcze poruszać w trendzie bocznym i dopiero później ukształtować się może trwalszy ruch kierunkowy.
Ministerstwo Finansów potwierdziło, że na jutrzejszej aukcji zaoferuje obligacje OK0419, PS0422, WZ1122, WZ0126 oraz DS0727 o łącznej wartości 3-5 mld zł. Z najnowszych danych resortu wynika, że na koniec lutego polskie banki miały 63%, a nierezydenci 7% wyemitowanego na tamten moment OK0419.
Dla PS0422 udziały wynosiły odpowiednio 38% i 40%, a dla DS0727 51% oraz 25%. Największymi posiadaczami obligacji zmiennokuponowych są gracze krajowi (ponad 90%). Dzisiaj w kraju uwaga skupi się na decyzji RPP. Niespodzianek zapewne nie będzie, stopy procentowe pozostaną bez zmian, a prezes NBP Adam Glapiński powtórzy, że nie widzi powodów do rozważania podwyżek stóp NBP w tym roku (a może nawet w przyszłym), ponieważ wzrost inflacji na początku br. generowany był czynnikami zewnętrznymi, które obecnie słabną. Wstępne dane o marcowej inflacji będą zapewne wykorzystane jako argument potwierdzający, że wzrostowy potencjał CPI się wyczerpuje.











