Reklama

Niepewność na rynkach

Data:

- Reklama -

Mieszane nastroje na rynkach, niepewność polityczna wciąż wpływa na inwestorów. Dane o krajowej produkcji i sprzedaży potwierdziły dobry start III kwartału w polskiej gospodarce. Dzisiaj prawie bez ważnych publikacji danych na świecie.

W piątek nastroje rynkowe pozostawały pod wpływem czynników geopolitycznych. Przez większość dnia dominowała awersja do ryzyka, po czym amerykańskie giełdy odbiły w górę po informacji, że strategiczny doradca prezydenta Donalda Trumpa Steve Bannon odchodzi z Białego Domu. Jednak ta reakcja okazała się krótkotrwała i rynki azjatyckie po weekendzie otworzyły się w mieszanych nastrojach, śledząc informacje o manewrach wojskowych na Półwyspie Koreańskim i oczekując na konferencję bankierów centralnych w Jackson Hole.

Polska produkcja przemysłowa wzrosła w lipcu o 6,2% r/r, co było odczytem poniżej prognoz, ale wydaje się w sumie całkiem niezłym rezultatem, biorąc pod uwagę, że nie był on zaburzony przez efekt kalendarzowy. Produkcja w budowlance wystrzeliła w górę o prawie 20% r/r, znacznie mocniej od oczekiwań, co zdaje się być sygnałem, że długo oczekiwane ożywienie w inwestycjach wreszcie zaczyna się materializować (produkcja w inżynierii lądowej i wodnej wzrosła o prawie 34% r/r). Wzrost sprzedaży detalicznej w lipcu również był niezły (6,8% r/r w cenach stałych), co potwierdza, że konsumpcja prywatna ma się dobrze. W sumie, dale wskazują, że wzrost gospodarczy w Polsce na początku III kwartału utrzymuje się na wysokim poziomie, blisko 4% r/r.

Obawy o wzrost ryzyka politycznego po zamachach w Barcelonie i informacje o możliwości podjęcia przez USA śledztwa przeciwko Chinom w sprawie kradzieży intelektualnej wisiały w piątek nad rynkiem długu. W efekcie do godzin popołudniowych mieliśmy do czynienia ze schodzeniem rentowności na bazowych rynkach i w Polsce w dół. W konsekwencji rentowności 10L UST zeszły w momencie zamykania się europejskich rynków do 2,16%, zaś niemieckich 10L do 0,39%. Inwestorzy całkowicie zignorowali wysoki odczyt wskaźnika nastrojów konsumentów Michigan, którego odczyt na poziomie 97,6 przekroczył oczekiwania o 3,6 pkt.

Na krajowym rynku, w przeciwieństwie do pierwszej połowy zeszłego tygodnia gdzie zniżki rentowności krajowego długu była wywołana głównie przez komponent ryzyka kredytowego piątek przyniósł spadek krzywych IRS. Najbardziej widoczne było na długim końcu krzywej, gdzie stawki IRS spadły o 6 pb., nieco mniej bo 4 pb. w segmencie 5L i 2 pb. w 2L. Przy tej okazji stawki asset swap nieznacznie wzrosły. Gracze na rynku nic sobie nie robili z bardzo dobrych danych z sektora budowlanego i wysokich odczytów sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej sugerujących dobre wyniki III kw.Tradycyjnie już stopy FRA i WIBOR pozostały na nie zmienionym poziomie.

W tym tygodniu spodziewamy się korekty zjazdów rentowności z końca tygodnia. Odreagowanie powinno mieć swoje źródła w oswojeniu się z ryzykiem politycznym oraz spodziewanej dalszej serii dobrych danych wyprzedzających z USA i Europy. Dodatkowo inwestorzy zaczną rozważać w swoich kalkulacjach zawartość wypowiedzi bankierów centralnych w Jackson Hole w końcu tygodnia pod kontem wzrostu ryzyka zaostrzenia polityki monetarnej. Naszym zdaniem już w poniedziałek doprowadzi to do przesunięcia krzywej rentowności i IRS w górę o co najmniej 2-3 pb. w segmencie 10L.

Po czwartkowym umocnieniu dolara w piątek obserwowaliśmy nadrabianie strat przez euro w stosunku do amerykańskiej waluty. Ruch ten był dość niemrawy w obliczu obaw inwestorów o wzrost ryzyka politycznego po zamachu w Barcelonie i grożeniem przez USA Chinom podjęcia śledztwa w kradzieży intelektualnej.

Ostatecznie EURUSD przesunął się z 1,1730 na otwarciu do 1,1750 na zamknięciu. Inwestorzy „nie zwrócili uwagi” na wysoki odczyt wskaźnika nastrojów konsumentów Michigan 97,6 pkt. wobec spodziewanych 94 pkt.

Wraz ze wzrostem obaw o wzrost napięcia na świecie tracił także złoty do EUR. EURPLN zaczął piątek na poziomie 4,2700, by po całym dniu pracowitej wspinaczki osiągnąć 4,2800 Tym samym nasza waluta straciła znaczną część siły, którą dał jej wysoki odczyt PKB za II kw. Stało się to pomimo publikacji dobrych danych ze sfery realnej sugerujących wysokie prawdopodobieństwo wyższego odczytu dynamiki PKB w III kw.

Waluty regionu różnie reagowały na sytuację podwyższone napięcie na świecie, EURHUF spadł do 303, zaś EURCZK wzrósł do26,09. USDRUB, po krótkotrwałej zwyżce kontynuował spadki, zamykając dzień na 59,06 i korzystając na drożejącej ropie. W poniedziałek spodziewamy się odbudowy siły naszej waluty i spadku EURPLN do poziomu 4,26980. Wsparciem dla złotego powinny być oswojenie rynku z ryzykiem politycznym oraz spodziewana seria dobrych danych wyprzedzających z Europy.

W tym tygodniu poznamy wstępne europejskie indeksy PMI oraz trochę danych z USA. W kraju nie będzie publikacji, które mogłyby istotnie wpłynąć na rynek. W czwartek rozpoczyna się konferencja bankierów centralnych w Jackson Hole, która będzie zapewne wydarzeniem tygodnia. Naszym zdaniem po łagodnych sygnałach z EBC i Fed rynek może zakładać, że na konferencji nie pojawią się istotne nowe sygnały. Jednak nie wykluczamy, że ze strony przedstawicieli głównych banków centralnych pojawi się skoordynowany przekaz, sugerujący, że zmierzamy ku końcowi ultra-luźnej polityki pieniężnej na świecie. Podobna sytuacja miała miejsce pod koniec czerwca na konferencji w Sintrze, po której rentowności obligacji poszybowały w górę.

Leave a Reply

Udostępnij:

Reklama

Najczęściej czytane

Przeczytaj więcej
Powiązane

 Dlaczego nieruchomości drożeją ?

Nieruchomości to prawdopodobnie największe inwestycje każdej rodziny. Większość rodzin...

Geopolityka trzęsie rynkami

  Obligacje rynków bazowych oraz dolar zyskują, zaś polskie...

Promyk nadziei na rynkach

Odbicie giełd w USA w piątek wieczorem. Złoty zaczął odrabiać...

Złoty słabszy, zmiany w rządzie

Waluty CEE pod presją na początku tygodnia. Polskie obligacje stabilne...
%d bloggers like this: