Radny Wojciech Pająk odpowiada klubowi PiS: Szanuję czas mieszkańców

Na zdj. Wojciech Pająk, fot. arch. Niebywałych Suwałk.

W poniedziałek, 30 października do mediów trafiło oświadczenie radnych z klubu PiS, dotyczące sytuacji w Radzie Miejskiej. W jednym z punktów pojawiło się oskarżenie o próbę wprowadzenia cenzury podczas obrad. Padło nazwisko radnego z klubu „Łączą nas Suwałki” – Wojciecha Pająka. On też postanowił zabrać głos.

Radni opozycyjnego klubu radnych zwrócili się do mediów z oświadczeniem, w którym wymienili moje nazwisko i powołali się na mój wniosek z ostatniej sesji Rady Miejskiej w Suwałkach. Więcej:  Radni PiS czują się marginalizowani. Wystosowali oświadczenie.
 
Niezgodnie z prawdą przypisują mi w oświadczeniu intencje ograniczania praw radnego do wypowiedzi. Śpieszę więc ze sprostowaniem tej nieprawdy.
 
Mój wniosek (nawet nie interpelacja!) dotyczył polepszenia komunikacji z mieszkańcami w mieście i sprawniejszych prac samej rady. Zaproponowałem, by kwestie uszkodzonych krawężników, chodników czy dziur w drodze zgłaszać przez system internetowy typu naprawmyto.plhttp://naprawmyto.pl/home
 

Działa on z powodzeniem w wielu miastach w Polsce i skraca czas rozpatrywania sprawy. Natomiast w Suwałkach zdominowanie ostatnich interpelacji, które powinny przecież zgodnie ze statutem dotyczyć spraw ogółu mieszkańców, przez jednostkowe zgłoszenia (np. zawilgocenie przy podjeździe do domu jednorodzinnego), rozmywają wspólnotowy charakter spraw, którymi powinniśmy się zajmować na sesji rady miejskiej.

Jednak jest to po pierwsze moja opinia, własne zdanie, z którym radni, zwłaszcza ci przywykli do zajmowania się w ten sposób sprawami mieszkańców, nie muszą sie zgadzać.

Po drugie – sam również zgłaszam drobne sprawy infrastrukturalne do załatwienia, ale najczęściej bezpośrednio do Zarządu Dróg i Zieleni, szanując czas innych mieszkańców, którzy śledzą obrady Rady Miejskiej w Suwałkach.

Chcę zwrócić uwagę, że jedna z moich interpelacji tego dnia dotyczyła niedoboru drzew i  terenów zielonych w Suwałkach, co skutkuje coraz większym spływem powierzchniowym i ryzykiem smogu. Po niej nastąpił długi ciąg interpelacji koleżanek i kolegów radnych o nawierzchniach, deszczówce i samochodach. Warto uwzględnić ten kontekst, oceniając mój późniejszy apel.
Ilustracja zjawiska spływu powierzchniowego:

Dodaj komentarz