Sezon grzewczy trwa często aż do maja, a rozpoczyna się nawet we wrześniu – tak było choćby w ubiegłym roku, kiedy to obfite opady śniegu w pełni kalendarzowej wiosny ucieszyły tylko najmłodszych, oni to z entuzjazmem witają obecną porę roku. Starsi myślą o niej mniej ciepło – i jest to słowo-klucz w tym przypadku. Zimowe miesiące generują spore wydatki związane z kosztami ogrzewania.

Często czas otrzymywania rozliczeń przynosi smutne otrzeźwienie, bo zdarzają się kilkuset złotowe czy nawet przekraczające tysiąc złotych niedopłaty, a przecież co miesiąc spora kwota naszego czynszu na ten cel jest przeznaczana. Ale zakręcenie dopływu ciepła także nie jest dobrym wyjściem – co oszczędzimy na rachunkach, wydamy w aptece. Choć nie do końca! Warto przyjrzeć się kwestii temperatury w naszych domach w kontekście zdrowia.

Wiele osób preferuje cieplarniane warunki, w swych mieszkaniach utrzymuje temperaturę tak wysoką, że nie potrzebne są swetry, bluzy. Cieplejsze ubrania zakładane są przed wyjściem na zewnątrz. Dla sprawnie funkcjonującego organizmu takie zmiany nie będą problemem, ale najmłodsi członkowie rodziny czy też osoby starsze mogą przypłacić takie zwyczaje zachorowaniami. Wysoka temperatura powoduje wysuszenie śluzówki, skutkuje stanami zapalnymi nosa i gardła, ma też niekorzystny wpływ na stan naszej skóry.

Rzecz jasna przesada w drugą stronę także nie jest wskazana – przebywanie w niedogrzanych mieszkaniach to zwłaszcza w przypadku osób mniej aktywnych, starszych, niepełnosprawnych, może znacznie pogorszyć stan zdrowia.

Jakie zatem temperatury są najodpowiedniejsze? Czy można wskazać tę optymalną? Doskonale zdajemy sobie sprawę z faktu, że gdy jednym jest gorąco, inni dopiero w takich warunkach czują się komfortowo, więc po części zależy to od naszych indywidualnych upodobań. Co więcej – jest to też zależne od wieku, naszej aktywności, ogólnego stanu zdrowia. Jednak pewne wskazania warto mieć na uwadze.

Specjaliści radzą, by temperatura w pomieszczeniach oscylowała w przedziale 18-21 stopni. Są oczywiście wyjątki – w łazience słupek rtęci powinien wskazywać dwadzieścia pięć stopni, z kolei nieco chłodniej może być w sypialni – tu odpowiednia temperatura to 17-19 stopni.

Jak osiągnąć te właściwe wskazania? Większość kaloryferów wyposażona jest w termostaty, które umożliwiają precyzyjną regulację ilości dostarczanego ciepła. Jeśli mamy wątpliwości, jaka temperatura panuje w danym pomieszczeniu, skorzystajmy z termometru. Nasz organizm także poinformuje nas o tym – bólem głowy, spadkiem odporności, częstszymi zachorowaniami.

Dodaj komentarz