W Polsce ma zaledwie siedem lat, bo dopiero teraz została uznana za dyscyplinę naukową: securitologia, czyli nauka lub wręcz cały zbiór nauk o bezpieczeństwie, dotyczącym zarówno jednostek, jak i organizacji społecznych, gospodarki, wreszcie – całego kraju. Choć, co zrozumiałe, wielu jej dziedzin naucza się w Polsce od dawien dawna, pełny zakres dostępny jest dopiero teraz, także na uczelniach prywatnych.

Detektyw z polską licencją

Zawód prywatnego detektywa odrodził się w Polsce po 1989 roku. Od razu znaleźli się chętni do jego wykonywania, a także zainteresowani takimi usługami, choć nie należą one do tanich. Profesja ta przyciąga ludzi szukających wrażeń i niewyobrażających sobie nawet spędzania ośmiu godzin dziennie za biurkiem w jakimś nudnym biurze. I choć niewiele ma wspólnego z przygodami detektywów znanych z kina i TV, jest dla wielu zawodem atrakcyjnym.

Zdobycie licencji detektywa nie jest dziś szczególnie trudne. Ogólnie rzecz biorąc, wystarczy udokumentowana niekaralność, czyste konto w służbach mundurowych i wymiarze sprawiedliwości oraz urzędach publicznych (usunięci z nich dyscyplinarnie licencji nie uzyskają) oraz przebycie szkolenia z ochrony danych i informacji niejawnych oraz przepisów prawa związanych z usługami detektywistycznymi. Wystarczy więc np. dyplom licencjata, który można uzyskać choćby w Wyższej Szkole Administracji i Biznesu w Gdyni –https://wsaib.pl/.

Już nie tylko Szczytno

Prywatne uczelnie na poważnie zajęły się securitologią. Na wspomnianej uczelni oraz jej podobnych można studiować bezpieczeństwo wewnętrzne m.in. w takich specjalnościach jak bezpieczeństwo informacji, detektywistyka i ochrona osób oraz mienia, menedżer bezpieczeństwa, kryminologia i kryminalistyka, obrona terytorialna kraju oraz służby specjalne i policyjne.

O ile prywatny detektyw będzie miał do czynienia przede wszystkim z ochroną firm, ich mienia i tajemnic, a także drobnymi sprawami prywatnymi, jak gromadzenie materiału dowodowego w sprawach rozwodowych i majątkowych, o tyle absolwenci kierunków bliższych służbom mundurowym nierzadko trafią właśnie do nich. Choć niekoniecznie, bo realia sprawią, że popyt na prywatne usługi w dziedzinie bezpieczeństwa stopniowo rośnie.

Niektórzy wolą prywatnie

Współczesne państwa, nawet te rzeczywiście zamożne, nie dysponują i nie będą dysponować wystarczającymi środkami, by utrzymywać aparat policyjny i służby specjalne na takim poziomie liczebności, wyszkolenia i wyposażenia, aby zagwarantować bezpieczeństwo wszystkim obywatelom i organizacjom oraz skutecznie wykrywać sprawców wszystkich przestępstw. Nierzadko też firmy i osoby prywatne zwyczajnie wolą, by ich – czasami intymnymi, czasami poufnymi sprawami zajęto się prywatnie, a nie służbowo. Kto płaci, ten wymaga, a płaci się niemało, bo koszty usług mieszczących się w szeroko pojętej securitologii nie są niskie. Nawet prosta obserwacja prowadzona całodobowo z samochodu to wiele godzin pracy dwóch albo większej liczby osób. Nierzadko potrzebny jest specjalistyczny sprzęt, środki na zdobywanie i przetwarzanie informacji, przejazdy, noclegi itp.

Dodaj komentarz