Sobotni koncert w ramach XIX Letniej Filharmonii AUKSO był tradycyjnie okazją do wyjątkowych doznań muzycznych, ale też wyróżnił się z racji podwójnej dyrygentury – oprócz Marka Mosia za pulpitem dyrygenckim stanął także gość tegorocznej edycji, Jacek Kaspszyk.

Tekst: Katarzyna Otłowska

Foto: Wojciech Otłowski – www.wojciech-otlowski.pl

Prowadząca sobotni koncert Justyna Rekść-Raubo przypomniała początki tego niezwykłego wydarzenia muzycznego jakim jest od tylu lat ciesząca melomanów Letnia Filharmonia. Pomysł, by zaistniało takie przedsięwzięcie, narodził się latem, w roku dwutysięcznym. Potem była pierwsza edycja imprezy, a następnie powstała Fundacja Muzyki AUKSO, której współzałożycielem był Krzysztof Kilian, honorowy gość dzisiejszego koncertu.

Orkiestra Kameralna Miasta Tychy najpierw zaprezentowała utwory polskich kompozytorów. Zebrani usłyszeli czteroczęściową Serenadę op. 2 Mieczysława Karłowicza, a następnie „Emille Bell”, utwór skomponowany przez Zygmunta Krauzego, który podczas środowego spotkania w Sali im. Andrzeja Wajdy opowiadał o swoich bogatych doświadczeniach, o inspiracjach i muzyce. Przywołał także poruszającą legendę, której muzyczną interpretacją jest ta kompozycja. Ta koreańska opowieść z ósmego wieku przywołuje historię dwudziestoczterotonowego dzwonu, który nie wydawał pożądanego dźwięku. Aby zabrzmiał w oczekiwany sposób, należało przebłagać ognistego ducha smoka – ofiarować mu dziewczynkę urodzoną w roku, miesiącu i dniu smoka. Lecąc w rozżarzony metal – gdyż dzwon przetopiono – krzyczała „Emille”, co znaczy „mamusiu”. Wstrząsająca historia poruszyła publiczność, ale sama muzyka – wykorzystująca koreańskie motywy ludowe i tradycyjne – ewokowała zgoła odmienną gamę uczuć. Zebrani gorąco oklaskiwali te utwory, w których dyrygował Marek Moś.

Przedstawiając dyrygenta drugiej części koncertu Justyna Rekść-Raubo określiła go mianem wielkiego ambasadora polskiej muzyki i kultury. Rzeczywiście Jacek Kaspszyk współpracuje z najsłynniejszymi zespołami z całego świata, z sukcesami dyryguje, dyrektoruje, nagrywa płyty. W sobotni wieczór zebrani mogli usłyszeć Orkiestrę Kameralną Miasta Tychy wykonującą pod jego batutą Serenadę C-dur op. 48 Piotra Czajkowskiego, czteroczęściowy utwór, określany mianem najwspanialszej XIX-wiecznej kompozycji na orkiestrę smyczkową.

Żywa, gorąca reakcja widowni i długo niemilknące brawa są dowodem na wspaniałe wykonanie i prawdziwie głębokie muzyczne doznania, które dzięki orkiestrze i dwóm genialnym dyrygentom stały się udziałem publiczności przybyłej na sobotni koncert.

Dodaj komentarz