Wspaniały koncert przeplatany wieloma dobrymi wiadomościami – tak można byłoby opisać sobotnie (24 listopada) spotkanie w Saloniku Muzycznym Alicji Roszkowskiej. Przybywający na nie melomani zawsze mogą liczyć na muzyczne olśnienia, a ciekawa formuła koncertów jest okazją do promowania młodych talentów.

Prezentacja „Mistrz-uczeń” pozwala najmłodszym suwalczanom pokazać swój talent i efekty pracy nad nim, bo prócz niekwestionowanego wirtuoza w koncercie bierze udział bardzo młody pasjonat muzyki. Tym razem był to Jakub Olszewski, grający na akordeonie guzikowym uczeń klasy I Państwowej Szkoły Muzycznej II stopnia. Choć tak młody, ma na swoim koncie liczne nagrody: zdobywał laury na międzynarodowych konkursach akordeonowych za występy solowe oraz w kwintecie akordeonowym.

Tradycyjnie wieczór kończy wspólne zdjęcie wykonawców, ale młody artysta z racji wieku po swoim występie otrzymał kwiaty i podziękowania. Przed pojawieniem się wirtuoza, Alicja Roszkowska przekazała zebranym miłą wiadomość. Założona przez nią Fundacja Art-Sos ma na celu wspieranie utalentowanym, początkujących muzyków. Pierwsze koncerty służyły zbiórce funduszy na zakup skrzypiec dla Dominiki Szyszko. O tym, że była to trafna decyzja przekonuje fakt, iż młoda skrzypaczka rozpoczęła właśnie studia na Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku pod kierunkiem słynnego Konstantego Andrzeja Kulki.

Kolejna miła informacja wiązała się z płytą, której producentem jest Fundacja Art-Sos. Album z triami smyczkowymi Karola Józefa Lipińskiego został nominowany do międzynarodowej nagrody – International Classical Music Awards w dziedzinie muzyki poważnej.

Po tych dobrych wiadomościach przyjętych z wielkim entuzjazmem przez publiczność przyszedł czas na występ wirtuoza gitary – Chrisa Ruebensa, Belga, którego tak zauroczyła wschodnia Europa, że niemal po sąsiedzku zamieszkał: na Litwie, w Wilnie. Stąd właśnie przyjechał do Suwałk, by melomanom zaprezentować swoje kompozycje, własne aranżacje znanych utworów, oczarować brzmieniem gitary.

Muzyczne inspiracje Ruebensa są niezwykle rozległe – poczynając od średniowiecznych pieśniami niemieckich bardów, poprzez flamenco, utwory jazzowe (Jan Życzkowski bardzo entuzjastycznie przyjął część koncertu, gdy prezentowane były utwory Keitha Jarretta oraz Johna Zorna), muzykę żydowską, rumbę. Niezwykle ciekawie brzmią także autorskie kompozycje Chrisa Ruebensa – „Fantazja” czy kołysanka napisana dla mającej się urodzić pociechy artysty. Jak zdradził gitarzysta, gitarowe brzmienia połączone z murmurando mają jednak wprost odmienne działanie – miast usypiać, ekscytują trzymiesięcznego maluszka.

Warto dodać, że i sama technika gry artysty jest intrygująca – przykuwa uwagę sposób gry, wystukiwanie rytmu na pudle rezonansowym gitary, wstawki wokalne jak w ostatnim, zamykającym koncert utworze „Lokrup Rumba” zaśpiewanym w ojczystym języku matki Ruebensa, czyli flamandzkim.

Po koncercie – przy lampce wina i znakomitym cieście, można było wymienić wrażenia z koncertu oraz porozmawiać z artystą.

Foto: Wojciech Otłowski – www.wojciech-otlowski.pl

Dodaj komentarz