Wyjątkowa wystawa prac Kossaków – Juliusza i Wojciecha, już tylko do niedzieli będzie gościć w suwalskim Muzeum Okręgowym. W piątek (11 stycznia) miał miejsce finisaż – Wieczór Noworoczny z Kossakami. W programie znalazły się występy młodych muzyków, ciekawy wykład profesor Jolanty Sztachelskiej oraz komentarze do wystawy dyrektora suwalskiej placówki i kuratorki wystawy, Elizy Ptaszyńskiej.

Dyrektor Jerzy Brzozowski wyraził radość, że goszczącą od nieco ponad dwóch miesięcy wystawę zobaczyło tak wiele osób – suwalczan, ale i gości odwiedzających nasze miasto w okresie świątecznym. Było to ponad trzy tysiące zwiedzających. To zresztą zrozumiałe, gdyż ta szczególna ekspozycja była wcześniej prezentowana w Muzeum Polskim w Rapperswilu oraz w paryskiej Bibliotece Polskiej, a tworzące ten zbiór dzieła pochodzą z kilku muzeów oraz kolekcji prywatnych, ich podziwianie razem jest niecodzienną możliwością.

Kustosz Eliza Ptaszyńska przybliżyła zebranym okoliczności pracy nad prezentacją wystawy w salach suwalskiego muzeum. Obaj Kossakowie byli batalistami, przywoływali historyczne zdarzenia w swoich pracach, ale miast podkreślać podobieństwa, celem ekspozycji było uwypuklenie różnic, dostrzeżenie odmienności, swoistości malarstwa każdego z artystów. Ojciec Juliusz to typowy sarmata, niezbyt przywiązujący wagę do kwestii finansowych, jego obrazy są wyciszone, spokojne, to często akwarele, niewielkie formaty. Eliza Ptaszyńska określiła to malarstwo mianem intymnego. Wojciech Kossak z kolei malował z rozmachem, ekspansywnie, nasycał płótna kolorami, zestawianymi często kontrastowo. Artystów różnią i historyczne zamiłowania – Juliusz upodobał sobie postać Jana III Sobieskiego, tematykę kresową, zaś jego syna pasjonowała epopeja napoleońska. Ciekawym faktem jest, że choć rozmaite przemiany w sztuce działy się niejako obok nich, to obaj Kossakowie pozostali wierni swej stylistyce.

To także za sprawą kustosz Elizy Ptaszyńskiej Muzeum Okręgowe nawiązało kontakty ze Szkoła Muzyczną I i II stopnia w Suwałkach, dlatego występy uczniów tej placówki uatrakcyjniają muzealne uroczystości. W piątkowy wieczór w Resursie zaprezentowali się trzej młodzi akordeoniści – Bartosz Żyliński, Tomasz Grądzki oraz Marcin Frydrych.

Zwieńczeniem wieczoru był wykład profesor Jolanty Sztachelskiej z Uniwersytetu w Białymstoku dotyczący osoby Stanisława Witkiewicza, artysty, myśliciela, krytyka i teoretyka sztuki. Już rok po śmierci Juliusza Kossaka wydał on obszerną, wnikliwą monografię artysty, dzięki której malarz został w pełni doceniony. Witkiewicz, bardzo krytycznie oceniający współczesnych, piętnujący konformistyczne postawy, dostrzegł w Kossaku-ojcu niesłychany potencjał, który mógł wpływać na Polaków, podtrzymywać ich świadomość narodową, wskrzeszać narodowego ducha. Jan Chrzciciel modernizmu – jak mówiono o Witkiewiczu – swoją monografią o Kossaku oddał mu hołd doceniając łączenie tradycji z nowoczesnością, wyrażanie tego, co tworzy dziejowość polską, tożsamość plemienną. Pasjonującej opowieści o dwóch wielkich twórcach zebrani wysłuchali z zainteresowaniem i nagrodzili gorącymi oklaskami.

Piątkowe spotkanie było okazją do obejrzenia raz jeszcze prac Kossaków – wielkich polskich batalistów, a także do podziwiania obrazu Franza Adama „Konie na Puszcie”, bliskiego znajomego Juliusza Kossaka. Warto dodać, że dzieło to będzie nieco dłużej prezentowane w Suwałkach niż wystawa Kossaków, gdyż jego właściciel zdeponował je na dłuższy czas.

foto: Wojciech Otłowski – www.wojciech-otlowski.pl

Dodaj komentarz