Końcówka wakacji zawsze mija niewiarygodnie szybko, ale uczestnicy artystycznych półkolonii zorganizowanych w Suwalskim Ośrodku Kultury zgodnie twierdzą, że dni te upłynęły wprost ekspresowo. Intrygująco brzmiący tytuł przedsięwzięcia – „W labiryncie emocji – po nitce do siebie” był hasłem przewodnim zajęć, ale też finalnego projektu, który w piątek, 30 sierpnia, młodzi uczestnicy przedstawili rodzicom, bliskim, wszystkim zainteresowanym.

Ciekawy program i twórcze, przygotowane do pracy z dziećmi i młodzieżą instruktorki – dzięki takim komponentom te dwa tygodnie było to wspaniały czas dla uczestników zajęć. Było wesoło, nie brakowało zabaw, ale też i okazji do poznawania się lepiej, do nawiązywania przyjaźni, otwarcia na drugiego człowieka, dostrzeżenia jego potrzeb, jego wyjątkowości.

Zajęcia prowadziły osoby związane obecnie – lub we wcześniejszych aktywnościach – ze Stowarzyszeniem „Nie Po Drodze” – Izabela Giczewska, Adrianna Krymska, Małgorzata Makowska, Karina Sosnowska, Agata Włodarczyk-Bucharowska, Mirosława Krymska. Szerokie zainteresowania, bogate doświadczenia i zapał do działania – to także łączy instruktorki, zatem zajęcia były nietuzinkowe, pełne niespodzianek, wciągające i zapadające w pamięć. Wśród uczestników było dzieci z różnych środowisk, także osoby z niepełnosprawnościami, nieznające się wcześniej, zatem razem przeszły wszelkie etapy nawiązywania relacji. Te dwa tygodnie pozwoliły zbliżyć się, polubić, więc dzisiejsze łzy wzruszenia spowodowane zakończeniem projektu były w pełni zrozumiałe.

Finalne dzieło – niezwykle ciekawe jeśli chodzi o formę – było dla gości okazją do doświadczenia rozmaitych doznań. Hasłem przewodnim były zmysły. Aby wzmocnić odczuwanie niejako wyłączony został wzrok. Z zasłoniętymi oczami goście przemierzali labirynt stworzony przez młodych uczestników zajęć, którzy jednocześnie byli przewodnikami, kierowali, prowadzili, pomagali. Koniec tej niezwykłej podróży znajdował się w Sali Kameralnej udekorowanej także przez najmłodszych. Krótki film dał wyobrażenie, jak ciekawie upływały dni „Lata w teatrze”. Nic dziwnego, że padły pytania o kolejną edycję, a rodzicie żartobliwie zgłaszali swój akces w podobnym przedsięwzięciu dla dorosłych. To rzeczywiście wspaniała inicjatywa, warto śledzić poczynania „Nie Po Drodze” czy też teatralne propozycje zajęć w Suwalskim Ośrodku Kultury – lato wprawdzie minęło, ale w oczekiwaniu na kolejne wiele ciekawych doświadczeń można zyskać.

1 KOMENTARZ

Dodaj komentarz