Nietuzinkowy pomysł, ważne przesłanie – pielęgnowanie dawnych tradycji oraz grupa ludzi działających z zapałem – to komponenty festiwalu „Oj Wiosna ty Wiosna”. W minioną niedzielę zakończyła się czternasta odsłona tej imprezy, zatem pomysłodawcy, twórcy, organizatorzy mogą pokusić się o podsumowanie tego pełnego wydarzeń nieco dłuższego weekendu, gdyż impreza rozpoczęła się w piątkowe wczesne popołudnie.

Niewielka wieś Kukle stała się przestrzenią twórczych działań wokalnych, muzycznych, tanecznych. Ludowe brzmienia oczarowały i zainspirowały uczestników, była i okazja do kontaktu z naturą, poznania szczególnych właściwości roślin podczas warsztatów dotyczących naparów i kadzideł ziołowych. Wieczorami i uczestnicy warsztatów, i ich mistrzowie wspólnie aktywnie brali udział w zabawach tanecznych. Dopisała także pogoda – zatem było to piękny, owocny czas.

Organizatorzy – Stowarzyszenie Krusznia – nie ukrywają, że ich plany były szersze, bogatsze. Niestety, wiele projektów związanych z kulturą boryka się z problemami finansowymi. Bez wsparcia sponsorów czy Ministerstwa Kultury dopięcie budżetu nie było łatwą sprawą. Jerzy Czyżyński, prezes Kruszni, cieszy się jednak, że zawsze liczyć można na przychylność Podlaskiego Urzędu Marszałkowskiego. Tym bardziej docenić należy zakończoną czternastą edycję, zorganizowaną dzięki pomysłom i pracy niewielkiej grupy zapaleńców.

Z kolei w kwestiach programowych festiwal przebiegał zgodnie z planem, z zamierzeniami. Wielkie zaangażowanie prowadzących warsztaty, ich cierpliwość i zapał – a z drugiej strony żywy, aktywny udział uczestników – to zaowocowało nawiązaniem bliskich relacji, zatem podczas finałowej nocy tańca i członkowie przybyłych kapel, i goście bawili się znakomicie – i bardzo długo. „A o to chodzi nam przede wszystkim: by była to wespół-relacja, jak to się teraz mówi współcześnie: happening, bo w polskim słownictwie trudno znaleźć określenie na tego typu akcje. Czyli przebiegło to, o co nam szło. Choć można – oj! – znacznie więcej i dłużej.” – podsumowuje Jerzy Czyżyński.

W przyszłym roku festiwal będzie świętował miłą rocznicę – piętnasta edycja na pewno się odbędzie i organizatorzy dołożą wszelkich starań, by było ciekawie, twórczo. A dlaczego „Oj Wiosna ty Wiosna” odbywa się w sierpniu? Prezes Kruszni wyjaśnia, że data musi być dopasowana do prac na polach – zatem odbywa się on po sianokosach, żniwach. Zresztą piosenka, z której pochodzi tytuł festiwalu nie tylko wiosny dotyczy, ale też i kolejnych pór roku. „Może w przyszłości pokusimy się o edycję wczesnowiosenną, by dopilnować pory roku” – mówi.

W oczekiwaniu na jubileuszowy festiwal Stowarzyszenie Krusznia realizuje i inne działania, a jego członkowie udzielają się w rozmaitych projektach. Podczas sobotniego koncertu wystąpili między innymi Chłopcy z Nowoszyszek, a w zespole grają także współtworzący Krusznię Piotr Fiedorowicz i Paweł Luto. Komu mało takich pięknych brzmień, powinien koniecznie wybrać się w niedzielny wieczór (25 sierpnia) nad zalew Arkadia. W ramach Potańcówki „Wszystkie tańce świata” Suwałki dla Niepodległej, która rozpocznie się o godzinie 18.00 usłyszeć można będzie można także Chłopców z Nowoszyszek, kontynuatorów muzycznych tradycji Wileńszczyzny.

Dodaj komentarz