Festiwal „notofest” daje widzom możliwość obejrzenia wartościowych filmów, ale jest też okazją do intrygujących spotkań. W piątkowe późne popołudnie, punkt programu „no to OSOBOWOŚĆ” stał się okazją do bliższego poznania ludzi filmu – Pawła Górniaka i Macieja Orłosia. Z jednej strony są to osoby doskonale znane, rozpoznawane, cieszące się popularnością, ale piątkowe spotkania dawały sposobność zadania pytań, wysłuchania wspomnień, refleksji, poznania najbliższych i nieco dalszych planów – zawodowych i prywatnych.

W nietuzinkowej scenerii wyspy na zalewie Arkadia rozmowy z gośćmi prowadził Artur Cichmiński, znawca kina, dziennikarz filmowy. Również pochodzący z Suwałk – zatem pierwszy z rozmówców, suwalczanin Paweł Górniak, nie krył radości z tego faktu. A  poruszonym na początek tematem także były Suwałki – ceniony i nagradzany kompozytor wspominał swoją edukację muzyczną, wsparcie, jakie otrzymał od pedagogów. Według Pawła Górniaka, te małe sukcesy – dobre oceny czy docenienie starań, były czynnikami pomagającymi w wytrwaniu na obranej ścieżce.

Takie wsparcie zawdzięcza kompozytor także rodzicom, żonie. Choć mieszka w Warszawie i tam ma studio nagraniowe, to rodzinne strony odwiedza często i chętnie. Z uznaniem ocenia zmiany zachodzące w Suwałkach, ma także wiele wspomnień związanych z rodzinnym miastem i ważnymi chwilami w życiu. Właśnie będąc w domu rodzinnym Paweł Górniak otrzymał wiadomość o zakwalifikowaniu się do ścisłego finału Transatlantyk Festival – grona dziesięciu kompozytorów – tak właśnie zaczęła się jego kariera jako twórcy muzyki filmowej.

Ciekawym tematem są inspiracje twórcze – Paweł Górnika zdradził, że stara się unikać słuchania muzyki filmowej – jak karkołomne to zadania dla osoby zajmującej się zawodową taką dziedziną sztuki, a do tego miłośnika kina, można sobie tylko wyobrazić.

Nie zabrakło pytań o doświadczenia z pobytu w Stanach Zjednoczonych – kompozytor z uznaniem wspominał warunki pracy i możliwości, choć przyznał, że wiele spraw warunkowanych jest kwestiami finansowymi. Nie zabrakło pytań publiczności – okazało się, że na spotkanie przyszły także osoby znające młodzieńcze dokonania Pawła Górniaka, stąd pytania o możliwość włączenia hip-hopowych brzmień do filmowej muzyki. Kompozytor wyznał, że jest otwarty na wszelkie style, nie stawia sobie żadnych ograniczeń. Choćby podczas współpracy z Damianem Nenowem powstał mocno zrytmizowany utwór, zatem wszystko jest możliwe.

Pytanie o plany zaowocowało odpowiedzią przywołującą szeroki wachlarz działań – kompozytora pociąga tworzenie muzyki do gier, bo taka twórczość rządzi się nieco innymi prawami niż muzyka filmowy, poza tym pracuje nad własnym materiałem. Jak wyznaje Paweł Górniak, pozory mylą i choć wykonywany przez niego zawód może się wydawać lekki, przyjemny, to jest to – jak określił – ciężka harówka. Choć jednocześnie – niezwykle satysfakcjonująca, dająca wiele radości. W prywatnej rozmowie kompozytor wyznał – w związku z rozpoczynającą się w piątek Letnią Filharmonią AUKSO – iż bardzo ceni muzyków ją tworzących i ma nadzieję, że kiedyś dane mu będzie z nimi współpracować.

Paweł Górniak zjednuje szczerością, bezpośredniością, jest niezwykle otwartą, sympatyczną osobą. Podobnie pozytywny obraz drugiego gościa mają w pamięci wierni widzowie „Teleexpressu” – Maciej Orłoś był dla wielu najbardziej lubianym prezenterem wiadomości. Ale zanim stał się „człowiekiem telewizji” występował w filmach, planował zostać reżyserem teatralnym. Z pierwszym programem telewizji wydawał się być nierozerwalnie związany, ale jak sam stwierdza – „Jedyna stała rzecz w życiu człowieka to zmiana”. Rozstanie nie było łatwe – choć dziś opowiada z humorem o nadkładaniu drogi, by nie przejeżdżać obok długoletniego miejsca zatrudnienia, to

Dziennikarz wspominał swoje doświadczenia aktorskie, a jego filmografia jest naprawdę spora. Dzięki obecnej na widowni żonie Joannie przypomniany został udział w „Liście Schindlera” Stevena Spielberga.

Obecnie Maciej Orłoś działa jako youtuber. Zaskakująca przemiana, ale kto zajrzy na kanał znanego dziennikarza, zobaczy, że jest on niejako kontynuacją pewnych doświadczeń. Prezentowane materiały to rozmowy z przeróżnymi osobami, opisane, łatwo dostępne powracają, zyskują nowe życie, jak choćby wywiad z Tomaszem Sekielskim.


Niebawem rozmówcą Macieja Orłosia będzie również związany z Suwałkami Tomasz Organek. Artystę czeka mała niespodzianka – pozdrowienia od uczestników „no to OSOBOWOŚĆ”. Zatem piątkowe spotkanie podczas notofest będzie żyło i powracało w kolejnych odsłonach wywiadu lubianego dziennikarza z cenionym muzykiem – oraz autorem książki (o czym niedawno Niebywałe Suwałki donosiły).

W sobotę, 17 sierpnia zakończenie festiwalu – konkurs oraz gala w Suwalskim Ośrodku Kultury (godzina 18.00, wstęp wolny).

Fotografie: Wojciech Otłowski – www.wojciech-otlowski.pl

Dodaj komentarz