Premiera „Halki” (wileńskiej) Stanisława Moniuszki w październiku w OiFP

Już 4 października o godz. 19.00 na scenie Opery i Filharmonii Podlaskiej – Europejskiego Centrum Sztuki  w Białymstoku przy ul. Odeskiej 1 zabrzmi „Halka”, wersja wileńska jednej z najpopularniejszych oper Stanisława Moniuszki.

Orkiestrą OiFP zadyryguje Mirosław Jacek Błaszczyk, spektakl reżyseruje Agnieszka Glińska.  Usłyszymy Pawła Czekałę w roli Cześnika, Katarzynę Szymkowiak – Zofii, Łukasza Klimczaka – Janusza, Dariusza Macheja – Marszałka, Kamila Zdebela – Jontka oraz Ilonę Krzywicką – Halki. Zaśpiewa Chór OiFP. Spektakl jest koprodukcją z Teatrem Wielkim w Warszawie. Wcześniej, o godzinie 17.30 dźwiękiem kuranta ze „Strasznego dworu” Stanisława Moniuszki – który od chwili otwarcia instytucji w nowej siedzibie w 2012 r. zapowiada wszystkie spektakle – rozpocznie się w foyer teatru uroczystość nadania imienia Stanisława Moniuszki Operze i Filharmonii Podlaskiej – Europejskiemu Centrum Sztuki w Białymstoku.

– Gdy Opera i Filharmonia Podlaska inaugurowała swą działalność w 2012 roku, jej pierwszą premierą także było dzieło Moniuszki: „Straszny dwór” pod kierownictwem muzycznym Mieczysława Dondajewskiego i w reżyserii pierwszego dyrektora Roberto Skolmowskiego – mówi prof. Ewa Iżykowska-Lipińska, dyrektor OiFP-ECS. – To piękna klamra kompozycyjna. Duch Stanisława Moniuszki krąży nad nami i wypełnia to miejsce, a teraz kompozytor zostanie na zawsze złączony z naszą operą. „Halka”, którą zobaczą Państwo tym razem, to spektakl niezwykły, powstały w kooperacji Opery i Filharmonii Podlaskiej oraz Teatru Wielkiego – Opery Narodowej w Warszawie.

Wersja wileńska z 1848 roku, powstała przed dopisaniem  późniejszych „przebojów” w postaci porywającego mazura, tańców góralskich, arii Halki czy dumki Jontka, jest dziełem bardziej surowym, zwartym dramaturgicznie i przede wszystkim bliższym rzeczywistości. Gdy wrażliwy społecznie Moniuszko spotkał się z Włodzimierzem Wolskim, literatem z cyganerii warszawskiej, którego rewolucyjny w wymowie poemat stanowił kanwę dla libretta, powstał utwór, który opowiada przejmującą historię polskiego społeczeństwa w połowie XIX wieku. Reżyserię objęła Agnieszka Glińska i z doskonale znanej nam opery uczyniła spektakl o pogłębionej warstwie psychologicznej, który spróbuje odczytać, co nowego „Halka” może oferować nam dzisiaj. Nadal jednak jest to przede wszystkim przepiękna muzyka ojca polskiej opery, która i bez  „popisowych” fragmentów – zachwyca.

Premiera: 4 X 2019 Opera i Filharmonia Podlaska – Europejskie Centrum Sztuki im. Stanisława Moniuszki w Białymstoku | godz. 19.00, Duża scena, ul. Odeska 1

OiFP zaprasza także 5 X 2019 godz .19.00, 6 X 2019 godz. 18.00 oraz na spektakle poranne 8, 9, 10 X 2019 godz. 10.00 (spektakle poranne w specjalnej cenie 50 zł).

Koprodukcja: Teatr Wielki – Opera Narodowa

Oryginalna polska wersja językowa z polskimi napisami

Czas trwania 1 godz. 30 min (bez przerwy)

STRESZCZENIE (Agnieszka Glińska)

UWERTURA

Halka błąka się po świecie, do którego nie pasuje. Emocjonalnie rozedrgana, samotna, nieobecna.

Jest we władaniu swoich projekcji i wyobrażeń. Przez relację miłosną z mężczyzną z wyższej sfery

nie należy już do swojego środowiska, a świat, do którego aspiruje, w naturalny sposób ją odrzuca.

AKT I

Halka szuka swojej miłości. W miejskiej rezydencji Cześnika trwają zaręczyny Zofii, jego córki, z Januszem, młodym paniczem. Marszałek i zaproszeni goście uczestniczą w rytuale, którego ozdobą jest polonez tańczony przez przyszłych nowożeńców. Zosia stoi przed życiową decyzją. Czuje, że przekracza jakiś próg i musi wybrać pomiędzy dwoma mężczyznami swojego życia − ojcem i narzeczonym − nieświadoma, że jest przedmiotem finansowej umowy. Mężczyźni przekazują ją sobie z rąk do rąk i przypieczętowują decyzję o małżeństwie uściskiem dłoni. Uroczystość przerywa głos słyszany w oddali. Zofia i Cześnik zaintrygowani nasłuchują, próbując go rozpoznać. Przerażony Janusz wie, że to Halka. Boi się, że zażyłość, jaka łączyła (łączy?) go z dziewczyną wpłynie na jego przyszłe losy. Pod presją Cześnika, który domyśla się, że za przyszłym zięciem ciągnie się jakiś niezakończony romans, Janusz znajduje pretekst, by spotkać się z Halką sam na sam. W Halce walczą sprzeczne emocje: szczęście, lęk, radość, namiętność, czułość, złość. Ich siła zagarnia Janusza, uświadamia mu skalę pasji, która ich łączy. W przypływie namiętności obiecuje jej wspólne życie i prosi, by poczekała na niego w miejscu ich potajemnych schadzek, przy trzech figurach za miastem. Potem ogarnięty strachem ucieka. Jontek, który z ukrycia widział całą sytuację, zarzuca Halce naiwność. Nie może pogodzić się ze świadomością, że ją traci. W swojej arii bezwzględnie demaskuje przed Halką  prawdziwe, jego zdaniem, oblicze i zamiary Janusza. Dziewczyna nie potrafi i nie chce przyjąć do wiadomości, że została oszukana. Konfrontacja jej wyobrażeń z wersją zdarzeń przedstawioną przez Jontka jest ponad jej siły. Halka przeżywa załamanie nerwowe i traci całkowicie kontrolę nad swoimi emocjami.

AKT II

Halka jest już bezgranicznie w świecie fantazji i wizji. W swojej głowie widzi obrazy, słyszy głosy. Błąka się po wsi, gdzie mieszkańcy odpoczywają po tygodniu mozolnej pracy. Podczas spoczynku rozmawiają na temat zbliżających się zaślubin Janusza i Zofii, które, decyzją Cześnika, odbędą się w pobliskim kościółku. Udręczony, bezradny i bezsilny wobec obłędu Halki Jontek relacjonuje wieśniakom wyprawę do miasta. Halka żyje w przekonaniu, że jest ptakiem. Obserwuje inne ptaki, jak swoich bliskich. Jej emocje skupiają się na obserwacji gołębia, który wzbiwszy się w górę spada z nieba i umiera. Dziewczyna absorbuje w siebie ptasi los. Do wioski przybywają Marszałek, Cześnik i Janusz z Zofią. Z wyższością pozdrawiają zebranych wokół siebie podległych im wieśniaków. Janusz i Zofia prezentują się w strojach ślubnych przed zgromadzonym tłumem. Zauważają Halkę.

Dofinansowano ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Dodaj komentarz