Wielkich emocji nie brakowało podczas wtorkowego spotkania siatkarskiego w Suwałki Arena. Dwa przegrane sety, zwłaszcza drugi, w którym suwalska drużyna przegrała do 22, mogły podłamać biało-niebieskich i ich kibiców. Jednak nikt nie tracił nadziei, że losy meczu uda się jeszcze odwrócić. I tak się stało – a trzeci set wygrany w takim stylu dał zastrzyk energii zawodnikom Ślepska i dopingującym ich widzom.

Mecz Ślepsk Malow Suwałki – Trefl Gdańsk pierwotnie miał odbyć się 10 listopada. Jak wiemy jednak inauguracja nowej Areny, a jednocześnie PlusLigi, nastąpiła w grodzie nad Czarną Hańczą dopiero dwa tygodnie później. Spotkanie z zespołem z Trójmiasta przełożono na 17 grudnia. W dwóch poprzednich kolejkach Ślepsk Malow wygrał oba mecze po tie-brekach, z kolei Trefl nie zdobył nawet punktu. Zatem tylko seria jednej drużyny mogła być kontynuowana.

Początek spotkania to dobry start Ślepska, ale goście prezentowali tak skuteczną grę, że bardzo szybko wysunęli się na prowadzenie. Po przekroczeniu dziesięciu punktów coraz trudniej grało się gospodarzom – zdobywali punkt, a gracze Trefla kilka. Ta przeplatanka dała drużynie z Gdańska prowadzenie.

Drugi set znów dobrze zaczął się dla biało-niebieskich, ale Trefl nie pozwolił gospodarzowi zbyt się oddalić. Im bliżej było do dwudziestu punktów, tym skuteczność Trefla rosła. Dwusetowe prowadzenie gości udało się jednak zamienić na remis. W trzecim secie po przekroczeniu dziesięciu punktów przewaga Ślepska wciąż rosła, by w efekcie dać biało-niebieskim wygraną 25:16. Czwarty set to walka o być lub nie być, zatem zacięta – i na szczęście skuteczna. Choć przewaga była mniejsza, to radość o wiele większa, bo oznaczało to zdobyty jeden punkt i dawało szansę na drugi.

W tie-breaku obie drużyny zdobywały punkty niemal na przemian, wciąż remis dawał szanse to jednym, to drugim graczom. Wreszcie szala przechyliła się na stronę gospodarzy – trzeci mecz zakończony zwycięstwem. To z pewnością efekt zmian w grze – trener Andrzej Kowal cieszył się ze dobrych serwów, skutecznego bloku, lepszego ataku. Podkreślał, że choć Ślepsk jest beniaminkiem, to potrafi nawiązać walkę z zespołami mającymi dłuższy staż w PlusLidze.

Najbliższe spotkanie nie będzie łatwe. Trener zdaje sobie sprawą, że nie jesteśmy faworytami, jednak zespół potrafi wywrzeć presję na przeciwniku, zapału dodaje pomyślna seria wygranych. A po niedzielnym meczu wyjazdowym ze Skrą Bełchatów zajmującą obecnie czwarte miejsce w tabeli, widzowie znów będą mogli dopingować Ślepsk w Suwałki Arena. W drugi dzień świąt, 26 grudnia, o godzinie 14.45 rozpocznie się spotkanie z MKS Będzin, drużyną zajmującą w tej chwili ostatnie miejsce. Po dzisiejszym zwycięstwie Ślepsk uplasował się na miejscu jedenastym z dorobkiem dziesięciu punktów.

MVP meczu został ponownie Nikolas Szerszeń.

Ślepsk Malow Suwałki – Trefl Gdańsk 3:2 (-18, -22, 16, 21, 14)

Fot. Wojciech Otłowski – www.wojciech-otlowski.pl

Dodaj komentarz