W drugiej rundzie walki o drużynowe mistrzostwo Polski Lotto Ekstraklasy Badmintona suwalczanie musieli pokonać prawie 700 km, by na kortach klubu Bennica Kiedzierzyn-Koźle stoczyć pojedynki z gospodarzami oraz KS Chojnik Jelenia Góra i UKS Aktywna Piątka Przemyśl.

Podopieczni Jerzego Dołhana zdecydowanie trzy razy po 7:0 pokonali rywali. Trener mógł i skorzystał z tej możliwości — aby mieszać w ustawieniach, ale roszady nie miały wpływu na końcowy wynik, a dały trenerowi pogląd i możliwości ustawienia par w innych meczach.

Z gospodarzami Bennica Kiędzierzyn-Koźle, trzysetowe pojedynki rozegrali: Michał Sobolewski (mecz trwał 39 min) – Michał uległ w pierwszym secie Michałowi Kaźmierczakowi. Trzy sety musieli rozegrać Karolina Szubert/Przemysław Szydłowski,  stoczyli 30 minutowy — wyrównany pojedynek z parą Jankowska/Kaźmierczak – w drugim secie suwalczanie schodzili z kortu pokonani, jednak doświadczenie i umiejętności pozwoliły suwalczanom cieszyć się ze zwycięstwa.

Drugie starcie i pewne zwycięstwo 7:0 nad KS Chojnik Jelenia Góra: 7-0. Mecz bez historii, suwalczanie górowali nad rywalami i wszystkie pojedynki kończyły się w dwóch setach. Odnotować można tylko to, że w rekordowo krótkim czasie – 11 minut Michał Sobolewski rozprawił się z Jędrzejem Nowakiem 15-8,15-8.

Trzeci przeciwnik suwalczan UKS Aktywna Piątka Przemyśl mógł liczyć tylko na przypadek i szczęście. Światełko w tunelu dla badmintonistek z Podkarpacia: Aleksandra Białek/Katarzyna Kutacha pokazało się w grze podwójnej pań, gdy stoczyły one ponad 30-minutowy pojedynek z Anastazją Chomicz/Karoliną Szubert i wygrały drugiego seta 15-14. I to wszystko, na co było stać dziewczyny z Przemyśla. Suwalczanki wygrały 2:1 (15-11, 14-15, 15-10). Do Suwałk badmintoniści Litpol-Malow wracają z trzema zwycięstwami po 7:0 i obejmują w tabeli pozycję nr 1.

Dodaj komentarz