W sobotę, 7 grudnia, drużyna SumoMasters z Wydziału Mechanicznego Politechniki Białostockiej wystartowała w Międzynarodowych Zawodach Robotów Sumo Challenge 2019 w Łodzi. Ekipa SumoMasters przygotowała aż 10 robotów, które wystartowały w 5 kategoriach. W koronnej konkurencji, czyli MegaSumo, po raz kolejny drużyna SumoMasters wywalczyła całe podium.

Pierwsze miejsce zajął robot MadCube, drugie – Masakrator, a trzecie – Javelin. Dodatkowo w tej konkurencji wystartowały roboty Speedster oraz ACE. W konkurencji NanoSumo wystartowały roboty Viper i Nanohacker. Ten ostatni wrócił z Łodzi z brązowym medalem (zajął 3 miejsce!). W konkurencji MiniSumo robot Hellfire II zdobył 4 miejsce, odpadając w fazie półfinałowej. Robot Hellfire III odpadł w fazie ćwierćfinałów. Robot Kurczak startujący w konkurencji Sumo dostał się do TOP8 zawodów.

Wyczerpani, po długich zawodach, ale w pozytywnych nastrojach wybieramy się do Japonii na najważniejsze zawody w sezonie. To już najbliższy weekend, 13-15 grudnia, w Tokio – podsumowuje Paulina Łapińska z SumoMasters.

W zawodach  w Łodzi wystartowali także studenci sekcji Lego Koła Naukowego Robotyków. Podjęli się oni skonstruowania i zaprogramowania robotów w kategoriach: Lego Line Follower, Lego Sumo, Bear Rescue oraz Ketchup House. Godziny zaciętej walki przyniosły rezultaty – relacjonuje Łukasz Daniłowicz. To on był głównym konstruktorem i programistą robota o nazwie Pomidorowy, który w kategorii  Ketchup House zajął 1 miejsce.

Kolejnym osiągnięciem było zajęcie 3 miejsca przez robot SZPERACZ (w kategorii Bear Rescue). Warto dodać, iż wystawiony w tej kategorii robot, skonstruowany przez Arkadiusza Chromińskiego, był jedynym autonomicznym robotem, który ukończył zadanie, a różnica czasu między najlepszymi zawodnikami wynosiła zaledwie 0,3 sekundy.

Cały zespół wykazał się wolą walki i umiejętnościami. Każdy miał możliwość nawiązania nowych kontaktów ze studentami z całej Polski, jak również z innych krajów. Możliwość wzięcia udziału w tak dużym wydarzeniu jest wielkim sukcesem – dodaje Łukasz Daniłowicz.

Dodaj komentarz