Maj… dla jednych kolejny miesiąc przygotowania formy biegowej, dla innych być może miesiąc decyzji – wstaję z kanapy – zrobię coś, może pobiegam?

Autor: Iwona Łobasiuk, Fundacja Kierunek Ultra

Artykuł publikujemy w cyklu poradnikowym pod patronatem Fundacja ”Kierunek Ultra”.

Plusów jest więcej niż minusów, jeśli do tego podchodzimy racjonalnie, z głową, ale też z sercem i wytrwałością, czyli w sumie, jak ze wszystkim.

Początki bywają trudne i nie ma co się zrażać, możemy nie być najlepsi, możemy mieć trudność w pokonaniu pierwszych kilometrów, ale każdy krok jest ważny. I trzeba być też dobrym dla siebie, więc nie rzucamy się na dziesiątki kilometrów, tylko z wolna ruszamy, biegniemy, idziemy, biegniemy i w końcu mamy te pierwsze, rytmiczne przebiegnięte 5 km, jest radość, a my tego potrzebujemy.

Bieganie daje endorfiny, ulatniające się na wolnym powietrzu dodatkowo smakują i są dodatkowym wsparciem dnia codziennego. Z mojej perspektywy, bieganie to ogromy relaks, tu zostawiam swoje problemy, tu je też rozwiązuję lub chociażby, widzę w innym świetle. Wewnętrzny dialog czystą myślą przechodzi do realizacji. Ta gwarancja satysfakcji po przebiegniętym, zaplanowanym kilometrażu, daje dużo siły na nadchodzące godziny, bo największa radość to wygrana z samym sobą. To potem niesamowicie przekłada się na życie codzienne. Już wiemy, że może być ciężko, bo tak bywa, ale wiemy, że wszystko jest do zrobienia, jeśli tylko wykonasz pierwszy krok, a potem pozostaje już tylko systematyczność. Ona sama się uruchamia, bo już pamiętasz ten stan euforii po fajnym treningu, gdy patrzysz na swój zegarek i on mówi Tobie, że dziś było lepiej niż tydzień temu.

Taka pozytywna energia dodaje pewności siebie, już to wiemy, że treningi bywają słabsze, że nie zawsze jest super, że czasem pada deszcz, jest mróz, ale też już wiesz, że jak to pokonasz, to już dużo możesz. To przekłada się na życie, masz tę świadomość, że dzień słabszy nie oznacza słabego tygodnia, że jak jest dołek, to będzie i wzrost formy, wzrost chęci, a słońce wschodzi każdego dnia.

I nagle pokazuje się uśmiech na twojej twarzy, nieznany dla wielu, a Ty niesiesz radość swego biegowego sukcesu i promieniejesz.

Podstawa – to brak porównań z innymi, robisz to dla siebie i ze względu na siebie, z dnia na dzień jesteś mocniejszy, bardziej wierzysz w siebie, podnosisz głowę, wyprostowujesz się, a krok zdaje się być coraz bardziej sprężysty.

I nagle zastanawiasz się nad tym co jesz, co pijesz, co na ciebie dobrze wpływa, zaczynasz odżywiać się z głową, stajesz się bardziej świadomy siebie, swego ciała, swoich potrzeb, oddychasz wolnością, jaką daje pasja.

Bieganie wzmacnia ciało i ducha, daje siłę, też tę wewnętrzną, uspokaja rozedrgane dni, uczy systematyczności, wprowadza spokój i dystansuje do wielu rzeczy.

Same plusy, a jeszcze przy tym dobrze wpływa na sylwetę. Więc na co czekać? Wkładaj buty i działaj, sama/sam z koleżanką, kolegą, żoną, mężem. Radość dla wszystkich ogromna. I poznajesz nowych ludzi, świat się poszerza… A to tylko znikomy procent dobrodziejstw 😉

Czas, jaki nastał, jest nowy, inny. Budujemy się na nowo, podnosimy się, planujemy, dbamy o zdrowie bardziej… Zrób to w połączeniu ze sportem, dzięki temu zbudujesz odporność fizyczną i psychiczną, wzmocnisz ciało i umysł. Wiosna to dobry czas, by zakiełkować.

Możesz biegać a możesz też biegać z nami. Obserwuj naszą stronę FB i www Fundacji „Kierunek Ultra”, Predathlon, będziemy starali się sprostać Twoim oczekiwaniom.

Ultra Hańcza startuje 19 września – dasz radę się jeszcze przygotować. Seria biegów Grand Prix rusza już 24 maja. Predathlon zaplanowany jest na 29 sierpnia.

Zapraszamy i powodzenia! I zawsze służymy radą.

Fot. źródło: Fundacja Kierunek Ultra

Leave a Reply