EURO to piłkarskie emocje na wielką skalę, ale nie mniejsze towarzyszyły rozpoczynającym się barażom o wejście do I ligi. Jako że w pierwszym półfinale Chojniczanka przegrała u siebie ze Skrą Częstochowa 0:1, to jasne się stało, że sobotni finał odbędzie się albo w Suwałkach, albo w Kaliszu. Niestety Wigry, po remisowym meczu, nie dały rady KKS-owi w rzutach karnych.

W fazie zasadniczej Wigry dwa razy pokonały KKS 1925 Kalisz – 3:0 na wyjeździe i 2:0 u siebie. Prawo serii jednak nie wystąpiło. Strzelanie w barażowym półfinale zaczęli goście. Wigry odpowiedziały już po dwóch minutach. Co ciekawe identyczna sekwencja powtórzyła się jeszcze raz pod koniec pierwszej połowy. Później bramki już nie padały – o ile nie liczyć nieuznanego gola Żebrakowskiego. Pod sam koniec dogrywki trener gości zdecydował się na niecodzienne posunięcie. Wprowadził drugiego bramkarza – Macieja Krakowiaka – w roli gracza z pola. W konkursie rzutów karnych występował już jako stuprocentowy golkiper, acz koszulki już nie zmienił. Zaskakujący manewr powiódł się, to KKS 1925 Kalisz będzie gościł Skrę Częstochowa w sobotnim finale baraży.

Wigry Suwałki – KKS 1925 Kalisz 2:2 po dogrywce, w regulaminowym czasie 2:2 (2:2). W rzutach karnych 2:4.

Bramki: Martin Dobrotka (6′), Kamil Adamek (39′) oraz Andrzej Kaszuba (4′), Néstor Gordillo (37- z karnego)

Seria rzutów karnych: 0:0 Mateusz Żytko (strzał w lewy słupek), 0-0 Martin Dobrotka (strzał w środek bramki obroniony przez bramkarza), 0:1 Tomasz Hołota, 1:1 Łukasz Bogusławski, 1:2 Adrian Łuszkiewicz, 2:2 Patryk Czułowski, 2:3 Mateusz Majewski, 2-3 Paweł Gierach (strzał wysoko nad bramką), 2-4 Néstor Gordillo.

Foto: Wojciech Otłowski

Leave a Reply