Czy miejski program „in vitro” wejdzie w życie? Radni Prawa i Sprawiedliwości, którzy w poniedziałek, 24 stycznia zorganizowali konferencję prasową, uważają, że w tej formie jest to program wykluczający część społeczności lokalnej, która boryka się z problemem bezpłodności.

W najbliższą środę radni Radni Rady Miejskiej w Suwałkach pochylą się nad projektem intencyjnym, uchwałą inicjującą opracowanie miejskiego programu wsparcia leczenia niepłodności, skierowanego do małżeństw zamieszkujących miasto.

Jak podkreślił podczas spotkania z dziennikarzami Jacek Juszkiewicz, przewodniczący klubu radnych Prawo i Sprawiedliwość – program zaproponowany przez „Łączą nas Suwałki” nie jest skierowany do całej populacji, co może być dyskryminacją części mieszkańców. W programie nie ma elementów profilaktyki. Jacek Juszkiewicz podczas konferencji podzielił się również wątpliwościami dotyczącymi intencji programu – docierające do klubu PiS głosy mieszkańców mogą sugerować lobbing na rzecz prywatnych klinik in vitro. Kolejna kwestia dotyczy finansowania projektu, co wiąże się z pytaniami o źródło środków, a więc i związek z niedawnym podniesieniem podatków i opłat lokalnych.

Mówi Jacek Juszkiewicz, radny Prawa i Sprawiedliwości:

W uzasadnieniu projektu uchwały intencyjnej związanej z uruchomieniem programu leczenia niepłodności, można przeczytać m. in., że z problemem niepłodności zmaga się około 2.200 – 2.750 par z terenu Miasta Suwałki (wyliczenie oparte na danych szacunkowych), zaś liczba osób wymagających leczenia metodami in vitro wynosi około 44 – 55 par rocznie (2% populacji niepłodnej). Program zakładałby dofinansowanie w wysokości 8 tys. zł do leczenia każdej pary zakwalifikowanej do programu. Na realizację programu w latach 2022-2024 przeznaczona miałaby zostać kwota 480 tys. złotych, a program objętych w tym czasie 60 niepłodnych par.

2 KOMENTARZE

Leave a Reply