Reklama

Od dotknięcia Marzanny mogła „uschnąć” ręka

Data:

Powitanie wiosny na Suwalszczyźnie przyjmowało rozmaite formy. Jak wynika z zachowanych przekazów, tradycja topienia lub palenia Marzanny na Suwalszczyźnie pojawiła dopiero po II wojnie światowej. Wcześniej nadejście wiosny zwiastowało przybycie ptaków i… puste spiżarnie.

Wiosna tuż, tuż… Na drzewach są już pąki, na wierzbach – bazie. Kwitną pierwsze kwiaty. Jak świętowali nadejście wiosny mieszkańcy Suwalszczyzny? O tym opowiada dr Krzysztof Snarski, kustosz Muzeum Okręgowego w Suwałkach.

Nadejście wiosny można było poznać po pustkach w komorze (dawn. spiżarnia) – w tym czasie wciąż obowiązywał ścisły post (należało uważać na to, co się je) i po pierwszych oznakach nowej pory roku w przyrodzie. – Straszono drzewa, przykładając siekierę do pnia, aby zapewnić sobie w przyszłości dobre owoce – mówi dr Krzysztof Snarski. Lecz nie tylko – kawałki gałązek wierzby lub porzeczek wkładano do wody i patrzono, kiedy pąki „wystrzelą”. Nasłuchiwano, z której strony i jakie ptactwo nadlatuje. Wypatrywano pojawienia się bocianów: „na Zwiastowanie bocian na kominie stanie”. A z tym bywało różnie. – Pamiętajmy, że bociany mają swój kalendarz i przylatują raz wcześniej, raz później – dodaje Krzysztof Snarski.

Ważnym świętem było święto Zwiastowania (25 marca), gdy ksiądz ogłasza nadejście nowego życia. Jak wynika z zachowanych przekazów, na Suwalszczyźnie wiosna przede wszystkim wiązała się ze świętami obchodzonymi w Kościele katolickim i kalendarzem kościelnym. W dzień św. Józefa można było odstąpić od postu – wziąć ślub, a nawet napić się alkoholu, świętowano półpoście, pamiętano o dniu św. Marka i św. Wojciecha, gdy rozpoczynał się wypęd bydła i szukanie zielonych traw dla krów. Obok oczekiwania na wiosnę, następowały przygotowania do Wielkanocy. Chodzono z Ewangelią i po Allelui. 

Marzanny w strojach ludowych. Rok 1974. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Co może być zaskakujące, tradycja Marzanny na Suwalszczyźnie – według notatek etnografów i badaczy terenowych – to rzecz stosunkowo dość nowa. Topienie i palenie kukły do dziś odtwarzane jest przez wiele grup rodzinowierczych, np. w Puńsku i okolicach (jak również w innych częściach kraju – zachodnia Słowiańszczyzna ma długie związki z tą tradycją). Magiczne zakończenie złego czasu, zimowego okresu poprzez spalenie, utopienie kukły młodej dziewczyny (np. w ludowym stroju) po II wojnie światowej pojawiło się również na Suwalszczyźnie, jako tradycja zdobywająca popularność w szkołach. Marzanna nabrała bardziej ludycznego charakteru. Konkursy na najładniejszą Marzannę, organizowane wśród uczniów odbiegły bardzo daleko od pierwotnej jej funkcji – uśmiercenia zimy poprzez poświęcenie bogini, aby zrobić miejsce na nowy, radosny czas. Topienie Marzanny szło w parze ze Świętem Jarym (zboża). Marzannę – kozła ofiarnego – poświęcali dorośli i starsza młodzież. Obie tradycje mają swoje korzenie w czasach przedchrześcijańskich.

Topienie kolorowo ubranych kukiełek przez dzieci w szkołach wyewoluowało z tradycji nieco bardziej mrocznej. Jak zaznacza Krzysztof Snarski – ludzie wierzyli, że dotknięcie Marzanny, czy nawet skrawka jej ubioru, może wywołać chorobę, albo skutkować uschnięciem ręki. Właśnie dlatego Marzanna niesiona była na kiju.

Wygląd zimowej panny zmieniał się w zależności od momentu historii i miejsca. Początkowo były do duże kukły ze słomy, z białymi włosami. Z czasem Marzanny stawały się coraz mniejsze. Marzanny ubierano w stroje charakterystyczne dla danego regionu. Słomę owijano białym płótnem, co stanowiło nawiązanie do całunu pogrzebowego – bądź co bądź, korzenie tej tradycji sięgają do pogańskich obrzędów ofiarnych. W XV wieku głowy Kościoła przestrzegały duchownych: Nie dozwalajcie, aby w niedzielę odbywał się zabobonny zwyczaj wynoszenia jakiejś postaci, którą śmiercią nazywają i w kałuży topią.

Leave a Reply

Udostępnij:

Reklama

Najczęściej czytane

Przeczytaj więcej
Powiązane

O Witkacym na finisażu wystawy

Różne oblicza Witkacego omówiła w czwartek, 23 czerwca w...

Lem na głosy. Będzie koncert z poezją znanego futurysty

2021 był Rokiem Stanisława Lema. Suwalskie Stowarzyszenie Miłośników Muzyki...

Unikatowy kompleks cmentarzy może zostać pomnikiem historii. Wreszcie będzie tam porządek?

Stan kompleksu cmentarzy siedmiu wyznań w Suwałkach pozostawia wiele...

Muzea i galerie zapraszają na nocne zwiedzanie

W sobotę, 14 maja warto wybrać się na spacer...
%d bloggers like this: