Wracasz do formy po dłuższej przerwie, zaczynasz ćwiczyć, żeby zrzucić kilogramy, poprawić kondycję, czuć się lepiej, wyglądać młodziej? Znalezienie trenera osobistego lub konsultacje z dietetykiem to nie wszystko. Rozpoczęcie ćwiczeń bez uprzedniego wykonania badań może skończyć się tragicznie. Niby oczywiste, tylko dlaczego mało kto o tym mówi?

Niemal w każdym artykule, który dotyczy rozpoczęcia regularnych ćwiczeń po 30. lub 40. roku życia, można natknąć się na mniej lub bardziej szczegółowe informacje dotyczące zmian w organizmie, które pojawiają się wraz z upływem czasu.

Autorzy tekstów piszą o zmianach planów treningowych – odpowiednich do wieku, a nawet przestrzegają przed nadmiernym ruchem i wysiłkiem, co może sprzyjać kontuzjom. Niektórzy polecają ćwiczenia aerobowe lub cardio, zamiast treningów siłowych, kulturystycznych, które trzeba wykonywać pod okiem profesjonalisty. Inna perspektywa dotyczy budowania motywacji po dłuższej od ćwiczeń przerwie albo porad związanych ze zmianą nawyków.

Na portalach tematycznych trafimy też na artykuły związane z suplementacją lub regeneracją po treningu. O wiele rzadziej autorzy tekstów poradnikowych „odsyłają” swoich czytelników do dietetyka lub polecają skorzystanie z wiedzy doświadczonych trenerów osobistych. A co z badaniami? Głównie przy ćwiczeniach siłowych pojawiają się wskazówki związane z wcześniejszą konsultacją z lekarzem. Czy słusznie?

– Najczęstszą przyczyną zgonów po 30. roku życia są nagłe incydenty sercowo-naczyniowe, takie jak zawał czy udar mózgu. Tak więc rozpoczynając regularne treningi, powinniśmy ocenić do jakiej grupy ryzyka należymy. Osoby, które regularnie ćwiczą od okresu dzieciństwa, są najczęściej w niskiej grupie ryzyka sercowo-naczyniowego – tłumaczy Adam Gorlo, kardiolog – założyciel Poradni Medycznej „CardioVita” w Suwałkach, który dodaje, że nagłe zgony u sportowców również się zdarzają, ale ich przyczyna leży gdzie indziej.

Badania, jakich wykonanie należy rozważyć przed rozpoczęciem aktywności fizycznej, to: dokładny wywiad, badanie fizykalne, badania laboratoryjne krwi i EKG, ewentualnie – próba wysiłkowa i echo serca. – We Włoszech nikt po 30. roku życia nie wejdzie na siłownię bez aktualnych badań. U nas sytuacja wygląda zupełnie inaczej – komentuje A. Gorlo.

O sprawdzeniu swojego stanu zdrowia powinni pamiętać przede wszystkim seniorzy. Nawet tak niewinne aktywności jak nordic walking lub sauna mogą spowodować duże problemy ze zdrowiem u pacjentów nieświadomych swoich schorzeń. Duszność podczas wykonywania wysiłku, często interpretowana u starszych osób jako słaba kondycja, w istocie najczęściej jest objawem źle leczonego nadciśnienia tętniczego, cukrzycy lub zaburzeń rytmu serca pojawiających się podczas wysiłku. Stąd tak ważne jest wykonanie próby wysiłkowej z wcześniejszą oceną EKG.

Uważajmy też, jakie „wspomagacze” wybieramy. – Aby zachować zdrowie, wystarczy sport i odpowiednia dieta. Ograniczmy spożycie kofeiny – apeluje Adam Gorlo. I dodaje: – Espresso zawiera 27 mg kofeiny, a przeciętny „wspomagacz” nawet 500-600 mg kofeiny, czyli równowartość 20 kaw. Rekordzista, który spożywał podczas treningu 3 tak zwane „shoty”, zgłosił się do nas z powodu nadciśnienia oraz komorowych zaburzeń rytmu serca, choć miał zaledwie 26 lat. Kofeina jest również częstym dodatkiem odżywek z keratyną. Moim zdaniem takie suplementy powinny być zakazane w sprzedaży z uwagi na spustoszenie, jakie powodują w naszym organizmie. Niestety, droga na skróty jest bardzo kusząca, nie tylko w sporcie – podkreśla lekarz.

Podejmując aktywność fizyczną, warto pamiętać też o tym, że sport rywalizacyjny nie jest dla wszystkich. Rekreacyjne podejście do aktywności, treningi aerobowe wykonywane 4-5 razy w tygodniu w sesjach po 30-45 minut wskazywane są jako najlepsze rozwiązania dla zdrowia i kondycji.

Leave a Reply